Z Vectora Polonii nr 91-92: Jesteśmy na wczasach… polscy emigranci i FWP*

Utworzono 11 lipca 2014 przez Luiza

Pierwszy płatny urlop 1936Rodziny górników były klientelą bardzo sympatyczną, bardzo otwartą, która hojnie płaciła. Atmosfera była wspaniała. To była klientela, która była przyjaciółmi sklepikarzy.** Potężna fala polskiej emigracji do Francji to lata dwudzieste. Oprócz wcześniejszego exodusu robotników rolnych, teraz to przede wszystkim górnicy i kandydaci na górników, którzy poprawić chcą swe warunki życiowe w kraju, gdzie według słów agentów francuskich czekać ma ich kraina mlekiem i miodem płynąca. Brak rąk do pracy w przemyśle, po Wielkiej Wojnie, która do dziś jest wielką traumą dla Francuzów, sprawia, że przybysze z Polski w miarę szybko i sprawnie odnajdują się  w nowej ojczyźnie.

W Nord-Pas-de-Calais, które staje się małą Polską, pojawiają się sklepy (mięsne, wędliniarskie, nabiałowe), ale również salony fryzjerskie, zakłady krawieckie. Ich właściciele zaczynają kupować domy, samochody i radia, a także zaczynają odkrywać to, co dotąd zarezerwowane było dla warstw zamożniejszych – wakacje. Przybycie robotników na plaże, zajmowane do tej pory przez mieszczan wywołuje zresztą małą rewolucję.

 Wyjazd na koloniePoczątkowo jest côte d’Opale z Le Touquet, oddalone o 100 kilometrów od górniczego zagłębia, a z czasem pełne morze, a w szczególności okolice Etaples, gdzie powstaną podwaliny pod przyszłe uzdrowisko – kąpielisko Stella-Plage. Ta sielanka zostaje brutalnie przerwana przez kryzys lat trzydziestych, rosnące bezrobocie i przymusowe powroty niektórych emigrantów do Polski, a później lata II wojny światowej. Jednak idea sprawiedliwości społecznej, ruchy społeczne, związki zawodowe pozostają cały czas obecne w życiu francuskim, a wprowadzenie w 1948 r. w życie Rad Zakładowych ułatwia realizacje postulatów społecznych. Ośrodek Houillères du Nord-Pas-de-Calais, zwany „zamkiem górniczym”, znacjonalizowany w roku 1947, w roku następnym otwiera swe podwoje dla górników, którzy według dyrektorów kopalń, po roku ciężkiej pracy pod ziemią, muszą mieć prawo do odrobiny słońca i relaksu. I tak w 1948 r. centrum przyjmuje 2800 osób, a w 1950 r.  prawie 10 000; chętnych jest tyle, że trzeba urządzać losowanie.

Polscy górnicy szczególnym upodobaniem darzą hotel w Berck-sur-Mer***, gdzie w pełni mogą skorzystać z odpoczynku. Ale i to okazuje się niewystarczające: w roku 1956 rząd Guy Molleta przyznaje wszystkim pracownikom trzeci tydzień płatnego urlopu, a instytucje takie jak VVF  (Villages Vacances Familles – Wakacyjne Centra Rodzinne), JOC (Jeunesse Ouvrière Chrétienne – Chrześcijańska Młodzież Robotnicza) czy Fédération française du tourisme populaire (Francuska Federacja Turystyki ludowej) muszą poszerzyć swą ofertę tak, by rodziny górnicze mogły zobaczyć też inne zakątki Francji, jak plaże la Manche czy Méditerranée. Uruchomiony zostaje w tym celu specjalny pociąg z Douai, w roku 1977 samolot z Lille-Lesquin.

Co jest paradoksem w tej całej historii to to, że pracownicy francuscy do dnia dzisiejszego korzystają z ośrodków wczasowych zwanych przez Polaków często pogardliwie – komunistycznymi. Będąc kiedyś w Alpach w centrum wakacyjnym należącym do Rady Zakładowej EDF-u, usłyszałam, że nie ma sensu rezygnować z czegoś, co jest dobre i służy pracownikom. Przedstawiciele tej samej firmy, gdy prywatyzowali gdańską elektrociepłownię, jedną z pierwszych rzeczy, jaką zrobili, to pozbycie się ośrodków wczasowych, co przez Polaków uznane zostało za nowoczesne zarządzanie spółką. Czyżby, żeby pojechać na wczasy trzeba było znów emigrować do Francji?

Aleksandra Stenka

* FWP-Fundusz Wczasów Pracowniczych, instytucja zorganizowanych wczasów zakładowych, nieznana już młodemu pokoleniu, a z nostalgią wspominana jako miły relikt epoki socjalizmu, który wciąż bardzo dobrze ma się we Francji.

** Les familles de mineurs étaient une clientèle très sympathique, très ouverte, de braves gens qui réglaient rubis sur l’ongle. L’ambiance était formidable. C’était une clientèle amie des commerçants – „Gueules noires et salopards” – G.Evrard, publication decemre 2013, http://www.economiedistributive.fr/II-Gueules-noires-et-salopards

*** W Nord-Pas-de-Calais oprócz Berck jest jeszcze Bergues, znane głównie z komedii z Dany Boonem „Jeszcze dalej niż na północ’ (Bienvenus chez les chti’s)

 Berck (2)

Komentowanie zablokowane.



środa, 20 marzec, 2019

  • Pogoda w Paryżu



    Niestety aktualne dane pogodowe nie są dostępne!


     
  • Kurs walut

  • Newsletter Vector Polonii

  • Partner: ASSOCIATION YOT-ART