Z Vectora Polonii nr 60: Wywiad z Jędrzejem Bukowskim, byłym Konsulem RP w Lille

Utworzono 02 grudnia 2013 przez Luiza

Konsulat 2010-001Julita Lech: Podobno podczas pierwszego dnia w szkole został Pan postawiony do kąta. Cóż takiego niedobrego Pan zrobił?

Jędrzej Bukowski: To było sto lat temu. Miałem siedem lat. Siostry zakonne nie uznały moich grymasów za śmieszne.

Jak wspomina Pan lata spędzone w Polsce?

Polska to jest mój dom. We Francji bywam, są okresy, kiedy nawet bardzo długo. Jestem tu lokatorem. Lubię Paryż, chyba umiem doceniać piękno języka francuskiego, mam tu dobrych przyjaciół, ale warszawskie Stare Miasto i Aleja Najświętszej Marii Panny w Częstochowie są miejscami, w których czuję się u siebie.

Jakie były początki w Lille?

Myślę o objęciu konsulatu generalnego RP w Lille w kwietniu 1991 r. Przed wejściem stało wysokie, rozgałęzione drzewo. Potężne konary rosnąc, rozpierały stalowe kraty. Był to szczególny symbol mojego nowego obowiązku.

Jak to się stało, że został Pan Konsulem Generalnym RP w Lille?

Pewną rolę odegrał czas: przeszło rok minęło od powstania rządu Mazowieckiego, a ważny Konsulat w Lille wciąż obsadzała ekipa poprzedniego reżimu. To źle oceniała wspólnota polonijna północy Francji. W Grenoble wydawaliśmy po francusku „Pol-Presse”, biuletyn informacyjny o sytuacji w Polsce stanu wojennego, zawierający kalendarium wydarzeń. Jestem ideowo związany z warszawskim środowiskiem i miesięcznikiem „Więź”…

Cały Wywiad Julity Lech z Jędrzejem Bukowskim znajduje się w 60 numerze Vectora Polonii, do którego lektury serdecznie zapraszamy: http://www.vectorpolonii.com/sklep/vp-nr-60-08-12-2013/

 

Komentuj...

*



piątek, 28 lutego, 2020

  • Pogoda w Paryżu



    Niestety aktualne dane pogodowe nie są dostępne!


     
  • Kurs walut

  • Newsletter Vector Polonii

  • Partner: ASSOCIATION YOT-ART