Blog | AKTUALNOŚCI

Z Vectora Polonii nr 54: Jak poznałem miłość matki

Utworzono 26 października 2013 przez Luiza

Boguś był gitowcem. Chodził z nami do podstawówki. W ostatnich dwóch latach mieliśmy bardzo fajną wychowawczynię. Może pod jej wpływem (albo z jakiegoś innego, niezrozumiałego powodu) my, w większości dzieci inteligenckie, wybraliśmy Bogusia na skarbnika. Gospodarzem klasy został Tadzio. Również przerośnięty, słynne pięści na całą Saską Kępę i Grochów. Już wtedy hipisowałem, więc Tadzio, który był niezależny z powodu siły swojego ciosu, dawał mi ochronę.

​Git-ludzie zdominowali wtedy życie polskich blokowisk. Wywodzili się z subkultury więziennej, z której brali obyczajowość, hierarchię wartości, styl życia i język (tzw. grypserę). Do tej społeczności nie każdy mógł wstąpić…

Cały test Grzegorza Sieczkowskiego znajduje się w 54 numerze Vactora Polonii, do którego lektury zapraszamy serdecznie http://www.vectorpolonii.com/sklep/vp-nr-54-27-10-2013/

Komentowanie zablokowane.



niedziela, 20 styczeń, 2019

  • Pogoda w Paryżu


    1°C
    Pochmurno

    Dzisiaj:
    3°C / -4°C
     
    ponwtośroczwpiąsob
    -3°-1°-2°-1°
  • Kurs walut

  • Newsletter Vector Polonii

  • Partner: ASSOCIATION YOT-ART