'Taguj' blogi | "wakacje"

Tags: , , ,

Spostrzeżenia polskiej paryżanki: Upały

Utworzono 02 sierpnia 2013 przez admin

_DSC5763Krystyna Mazurówna

Znowu jest upalnie! Z tego gorąca straciłam rachubę czasu, ale od dobrych kilku – a może i kilkunastu – dni w wielu zakątkach świata panuje straszna kanikuła. W Paryżu ponad trzydzieści stopni, w Warszawie aktualnie niewiele mniej, a w takiej Kalifornii dochodzi podobno i do czterdziestu pięciu!

Już dziesięć lat temu, w 2003 r., tak było. Nawet gorzej. Gorzej, bo w Paryżu samotni starsi ludzie, pozamykani w swoich samotnych dziuplach, umierali jak muchy. Duchota, brak opieki, nadszarpnięte wiekiem organizmy – kompletnie rozregulowane, nie odczuwające nawet pragnienia – gasły jak świeczki.

Dopiero zaniepokojeni brakiem śladów życia (lub co gorsza, wydobywającym się spod drzwi przykrym zapachem) sąsiedzi alarmowali straż pożarną. Niestety na ogół za późno. Szpitale pełne były dogorywających staruszków, morgi tak pełne, że składowano zwłoki, gdzie się da: w ciężarówkach, chłodniach, na korytarzach szpitalnych, albo i byle gdzie, czekając, aż się znajdą rodziny, upominające się o zmarłą babcię czy dziadka. Niestety, w większości wypadków nikt się nie zgłaszał – by nie ponosić kosztów pogrzebu, wymówek otoczenia czy wyrzutów własnego sumienia?

Francuzi, nauczeni tymi przykrymi doświadczeniami – powołali specjalną komisję, której zadaniem jest zapobieganie tragicznym skutkom upałów. Podano nawet komunikat w telewizji, że starsi, samotni ludzie dostaną w okresie upałów… spryskiwacz z wodą, żeby mogli sobie spryskiwać twarze. Nie wiem czy środek ten jest radykalnie skuteczny – wypytałam osiemdziesięcioletnią sąsiadkę, czy dostała prezent od państwa. – Dostałam, a jakże. W okresie Bożego Narodzenia, jak co roku, wielkie pudło czekoladek! Ale to na upały? Ja od razu zjadłam, trzeba było trzymać do lata? – niesłusznie zmartwiła się sąsiadka.

Napominają też co chwila w telewizji, żeby często popijać wodę, żeby się nie odwodnić. Aha, i jeszcze – należy moczyć zimną wodą kark, i pryskać wodą twarz, chyba z tych psikaczy, co to mieli je porozdawać!

Każdy pasażer w rozgrzanym metrze wytwarza podobno aktualnie tyle ciepła, co stupięćdziesięciowatowa żarówka.

(Aby przeczytać cały artykuł, kup najnowsze e-wydanie Vectora Polonii)  

 

Możliwość komentowania Spostrzeżenia polskiej paryżanki: Upały została wyłączona

Tags: , ,

Wakacyjne mydlenie oczu

Utworzono 29 lipca 2013 przez admin

Weisse_WeintraubenCzas letni to dobra – szczególnie dla studentów – okazja, aby wyjechać za granicę dla lepszych pieniędzy. Wyjeżdżamy na własną rękę, za pośrednictwem specjalnych agencji pracy albo kiedy ktoś znajomy coś załatwi. Czasami z kontraktem, czasami to zwykła fucha.

Wielu woli mieć czyste sumienie i korzysta z usług agencji, które załatwiają wszystkie formalności. Najczęściej w sezonie letnim Polacy wyjeżdżają do pracy w gospodarstwach rolnych, na zbiory owoców i warzyw. Tymczasem swoje zbiory robi kto inny… oszuści.

Do przekrętów dochodzi bardzo często w Hiszpanii, Holandii, Anglii i Niemczech. Z relacji ofiar wynika, że oszustwa wyglądają za każdym razem podobnie. Oferta pracy. Mieszkanie. Kontrakt. Wyżywienie. Ubezpieczenie. Zaliczka.

Zaliczka? – Dosyć wysoka. Kilkaset euro, które mają się zwrócić w dwa tygodnie pracy. No tak, wszystko kosztuje… A co potem? Ślad po naszej agencji ginie. Zostajemy bez pracy, bez pieniędzy, z wielkim żalem.

Zdarza się, że do wyjazdu dochodzi, jednak szybko tego żałujemy. Pensja nie jest taka, jaką obiecywano. Ubezpieczenia brak, kontraktu również. Tym, którym się to nie podoba, grozi się mafią czy innymi nieprzyjemnościami.

Dlaczego ludzie się nabierają? Zazwyczaj z desperacji, z potrzeby szybkiego zarobku. Oszuści próbują wzbudzić jak największe zaufanie, podając się za znane firmy pośrednictwa pracy. Oślepieni blaskiem obiecanych pieniędzy, godzimy się na wszystko.

Oczywiście nie trzeba wyjeżdżać za pośrednictwem agencji, by zostać oszukanym. Czasami jedziemy za granicę  „w ciemno”. Znajdujemy pracę na miejscu. Nasz pracodawca korzystając z tego, że jesteśmy obcokrajowcami i nie znamy systemów wynagrodzeń, praw pracownika i obowiązków pracodawcy, fałszuje umowy albo w ogóle nam ich nie daje. Płaci mniej, wykręcając się podatkami, których za nas i tak nie zapłaci. Następnie zwalnia kiedy chce. Zostawiając z „pięknymi” wspomnieniami z wakacji… Zostawiając bez z większych pieniędzy, bez zaświadczeń o odbytej pracy, bez żadnych praw…

Redakcja VP

Możliwość komentowania Wakacyjne mydlenie oczu została wyłączona

Tags: , , ,

Zmiany w brukselskim Konsulacie – program e-konsulat

Utworzono 08 lipca 2013 przez admin

belgia

Oficjalne pożegnanie Konsula Generalnego RP w Brukseli, Pana Piotra Wojtczaka, po pięcioletniej kadencji. (fot. J.I. Małachowska)

Jolanta Iwona Małachowska z Brukseli

Sprawy paszportowe, obywatelskie, wizowe, sprawy stanu cywilnego, pomoc prawna, opieka konsularna, sprawy emigracji, to zakres działań i kompetencji placówek konsularnych. Kryzys, oszczędności środków finansowych przez MSZ, spowodował likwidację – pięć lat temu – Konsulatu Generalnego w Brukseli. Powołano natomiast Wydział Konsularny Ambasady RP w Królestwie Belgii, którego kierownikiem został Konsul Generalny  Pan Piotr Wojtczak.

Zbliżające się wakacje i okres letni, to zapowiedź zawsze gorącego okresu nie tylko dla Polaków, mieszkających za granicą, ale i dla służb konsularnych. Tegoroczne kolejki klientów przed brukselskim Konsulatem, czekających na wydanie paszportu, przeobrażają się momentami w prawdziwe pole walki. Niestety, rezerwując wczasy i bilet lotniczy, nie pamiętamy zawsze o wcześniejszym wyrobieniu dokumentu, przynajmniej na 6 miesięcy przed upływem jego ważności. Sporo emocji wzbudza uzyskanie paszportu dla dziecka urodzonego za granicą. Nie wszyscy rodzice dokonali rejestracji malucha (osobiście lub za pośrednictwem konsulatu) w polskim urzędzie stanu cywilnego, co skutkuje brakiem uzyskania numeru pesel i niemożnością uzyskania paszportu biometrycznego. Aby przyspieszyć i usprawnić działania Konsulatu w Brukseli, zostanie wprowadzony od 1 sierpnia 2013 program e-konsulat, czyli „elektroniczne zapisy na wizytę”. Radca Jan Cibulla wyjaśnia: przy obecnym stanie kadrowym nie jesteśmy w stanie obsłużyć wszystkich klientów. Program e-konsulat funkcjonuje już od kilku lat w dużych placówkach konsularnych, m.in. w Londynie, Waszyngtonie, Paryżu. Te nowe zasady będą wprowadzone w Brukseli na okres próbny do końca roku, a od 1 stycznia 2014 będą przyjmowani wyłącznie klienci zapisani drogą elektroniczną, którzy muszą przedłożyć wydrukowane potwierdzenie daty spotkania. Oczywiście, w wyjątkowych przypadkach musimy zawsze przyjąć interesantów. Są to sytuacje losowe: wypadki, kradzieże, zagubienie dokumentów, etc.(…)

(Aby przeczytać cały artykuł, kup najnowsze e-wydanie Vectora Polonii)  

 

Możliwość komentowania Zmiany w brukselskim Konsulacie – program e-konsulat została wyłączona



piątek, 19 lipiec, 2019

  • Pogoda w Paryżu



    Niestety aktualne dane pogodowe nie są dostępne!


     
  • Kurs walut

  • Newsletter Vector Polonii

  • Partner: ASSOCIATION YOT-ART