'Taguj' blogi | "Polonia"

Tags: , , , ,

Dziennik Macieja Morawskiego, 7 czerwca 2016 r.

Utworzono 07 czerwca 2016 przez Red. VP

Morawski foto 1 (1)Ciekawa  rozmowa o przyszłości Domów Spokojnej Starośći. Nasz Dom w Lailly-en-Val,  mieszczący się w dawnej siedzibie książąt de Lorge, w Château Fontpertuis w Dolinie Loary  jest położony 150 km od Paryża. Przez długie lata schronienie w nim znajdowali nasi starzy wojskowi i  bojownicy polskiej emigracji politycznej: pierwszym pensjonariuszem Domu był admirał Unrug  we wrześniu 1939 dowódca bohaterskiej obrony Helu!

Wtedy, przed laty, pensjonariuszami tego polskiego Domu byli de facto tylko Polacy! Odwiedzało go też nieraz na kilka czy kilkanaście dni szereg czołowych polskich osobistości, np. Edward Raczyński czy Józef Czapski z siostrą Marynią. Zresztą Dom, by uczcić pamięć o nim, organizował do niedawna kilkunastodniowe warsztaty artystyczne im. Józefa Czapskiego, zapraszając grupę studentów Krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych, którzy zwiedzali owe przepiękne okolice i wiele malowali…

Obecnie w Polskim Domu Spokojnej Starości przebywają głównie pensjonariusze Francuzi  Polaków tylko około dziesiątki… W Paryżu na przykład są starzy Polacy wymagający opieki,  nie chcą oni jednak oddalać się od rodziny i przyjaciół.

Jak słyszę, nad całą tą problematyką pracują obecnie naukowcy-eksperci. Rzecz w tym, by „puścić z ruch łatwy w obsłudze system codziennego, mającego miejsce o określonej godzinie, dialogu „ekranowo-internetowego” pensjonariuszy i ich rodzin czy przyjaciół, żyjących np. o setki kilometrów od Lailly-en-Val… Sprawa ponoć żywo interesuje pewne kręgi poważnych speców od tych zagadnień. Zjawisko starzenia się ludzkości, związane z nim zapotrzebowanie na Domy dla Starców; dotyczące tych domów problemy socjologiczno-psychologiczne wszystko to jest teraz naukowo analizowane… Na marginesie tu zauważę, iż gdy chodzi o opiekę nad starcami, to coraz to większą rolę będzie odgrywać robotyka, i to w różnych dziedzinach, np.  jak głoszą japońscy eksperci domeny psychologicznej „ku pokrzepieniu serc”… powstaje już także robot zdolny okazywać uczucia!)

Od  11 grudnia 2008 roku nasz polski Dom Spokojnej Starości w Lailly-en-Val jest objęty patronatem Parlamentu Europejskiego… Wedle mej pierwotnej koncepcji, miał on stać się doświadczalnym, supernowoczesnym (!) ośrodkiem opieki nad starcami… Myślę, że teraz to właściwy moment, by wziąć się za realizację tej koncepcji. Prezesem mającego Dom w swej pieczy Polskiego Funduszu Humanitarnego jest dr nauk humanistycznych UKSW Marek Szypulski. Dyrektorem jest wybitna francuska specjalistka od opieki nas starcami… Tak,  Dom ten winien stać się modelowym europejskim ośrodkiem nowych metod opieki nad starcami. Ośmielam się liczyć, że sprawą zainteresują się polscy posłowie do Parlamentu Europejskiego oraz polscy spece od tego tak teraz socjologicznie istotnego problemu (w tym rzecz jasna spece UKSW…), no i oczywiście lekarze gerontolodzy…

Komentarzy (0)

Tags: , , , , , , ,

Dziennik Macieja Morawskiego, 4-5 czerwca 2016 r.

Utworzono 06 czerwca 2016 przez Red. VP

DSC09121_Jak się zdaje, dobiega końca fala – tym razem stosunkowo groźnych – powodzi! Ludzie obawiają się jednak mogącej nastąpić prędzej czy później powodziowej powtórki, która to może wiązać się z będącym w toku procesem ocieplania się? Rzuca się też w oczy, że władze nie dokonały jakichś poważniejszych antypowodziowych przygotowań zmierzających do ochrony przed wyraźnie możliwym „zalewem”, na przykład Paryża. Nie podjęto planowanych od dawna, ale wielce kosztownych robót związanych z takową ochroną…

Fala powodzi bynajmniej nie przyhamowała fali masowych protestów przeciw projektowanym przez rząd zmianom w prawie pracy. Głównym organizatorem  manifestacji protestujących, całej fali strajków (np. kolei) jest stara centrala związkowa CGT, która teraz jakby odzyskała swój dynamizm i dawne, bliskie postaw komunistycznych, oblicze. Tak, CGT – obecnie energicznie kierowana – w pełni wróciła na scenę. Znowu trzeba się z nią poważnie liczyć, znowu – powiedziałbym – sieje zamęt.

Do tego, 10. czerwca mają się tu zacząć europejskie mistrzostwa 2016 piłki nożnej i mecze  Euro 2016! Specjaliści są zdania, że z tej okazji skorzystać mogą terroryści bliscy Daechu, jak wiadomo ponoszącego teraz dość jednak spektakularne porażki na Bliskim Wschodzie… Sprawa być może tym poważniejsza, że teraz wśród owych sympatyków czy zwolenników Daechu i dżihadu bywają (ze złożonych, socjologicznych przyczyn – ale to zgoła inne zagadnienie…) muzułmańscy studenci, na przykład nauk technicznych, a nawet informatyki – jednym słowem, ludzie zdolni posługiwać się bardzo groźnymi, takimi czy innymi nowoczesnymi (!) broniami…

Społeczeństwa dobrze zdają sobie z tego sprawę! Stąd potęgują się marzenia o rządach ładu i silnej ręki!

Komentarzy (0)

Tags: ,

Zapraszamy do lektury „Vectora Polonii” nr 75 z „Angorą” lub bez!

Utworzono 16 marca 2014 przez admin

Drodzy Czytelnicy,

Vector Polonii nr 75Tym razem rozmawiamy z uznanym kreatorem mody – Maciejem Zieniem, który gościł na jednym z cyklicznych spotkać Polish City Club Paris.

Ponadto w tygodniku m.in.:
– Niepokojące pytanie: Czy w 2050 r. Polska zniknie w odmętach oceanu?
– Jak wyglądają wybory Miss Polonii w Korei Południowej.
– Porada adwokata: Czym jest mediacja długów?
– Kolejny odcinek powieści Cezarego Dobiesa „Wazon sypialny”

Jak co tydzień: przegląd wydarzeń, kalendarium: co? gdzie? kiedy?, horoskop, przepis kulinarny, rozrywka, „Vectorek” – część przeznaczona dla dzieci, program TV, drobne ogłoszenia…

Miłej lektury!
Szczegółowe informacje dotyczące prenumeraty na stronie: http://www.vectorpolonii.com/prenumerata

Możliwość komentowania Zapraszamy do lektury „Vectora Polonii” nr 75 z „Angorą” lub bez! została wyłączona

Tags: , ,

Zapraszamy do lektury „Vectora Polonii” nr 74 z „Angorą” lub bez!

Utworzono 09 marca 2014 przez admin

Drodzy Czytelnicy,

Vector Polonii nr 74Zachęcamy do przeczytania obszernego i ciekawego wywiadu, którego bohaterką jest Agnieszka Kucińska – Konsul Generalna, Kierownik Wydziału Konsularnego Ambasady RP w Paryżu.

W numerze m.in.
James Bond a sprawa polska- Sportowcy National Polish-American Sports Hall of Fame
– Kolejny odcinek powieści Cezarego Dobiesa „Wazon sypialny”
– Zdjęcia Zdzisława Beksińskiego

Jak co tydzień: przegląd wydarzeń, kalendarium: co? gdzie? kiedy?, horoskop, przepis kulinarny, rozrywka, „Vectorek” – część przeznaczona dla dzieci, program TV, drobne ogłoszenia…

Miłej lektury!
Szczegółowe informacje dotyczące prenumeraty na stronie: http://www.vectorpolonii.com/prenumerata

 

Możliwość komentowania Zapraszamy do lektury „Vectora Polonii” nr 74 z „Angorą” lub bez! została wyłączona

Tags: , ,

Polonijne potyczki sportowe

Utworzono 07 sierpnia 2013 przez admin

tenisDziś ćwierćfinały na XVI Światowych Letnich Igrzyskach Polonijnych w Kielcach.

Co roku przyjeżdżają na nie Polacy z niemal 30 krajów. Zabierają oni swoje dzieci i wnuki, aby przybliżyć im polską kulturę i nauczyć języka. Jako jedna z największych imprez polonijnych świata jest doskonałą okazją do promocji regionu świętokrzyskiego, który pozwoli Polonusom z całej kuli ziemskiej lepiej go poznać.

Tym razem zebrało się prawie 1,5 tys. zawodników, zmagających się w 18 rożnych dziedzinach. Wszyscy oni podkreślają, że nie liczą się wyniki, a idea spotkań. Są szczęśliwi, że mogli odwiedzić swoją ojczyznę w tak przyjemnych okolicznościach. Bowiem poza sportową rywalizacją, mogą spróbować ulubionych potraw: pierogów, kiełbasy i barszczu.
Sportowym konkurencjom towarzyszy wystawa w Galerii Sztuki Współczesnej, na której możemy zobaczyć prace polonijnych artystów.

oprac. E.Ł.

Możliwość komentowania Polonijne potyczki sportowe została wyłączona

Tags: , , , ,

Spostrzeżenia polskiej paryżanki: Dzielnice Paryża

Utworzono 17 lipca 2013 przez admin

_DSC5763Krystyna Mazurówna

Paryż – niby jedno, zwarte miasto, a jednak każda z jego dzielnic jest zupełnie różna: w atmosferze, klimacie i uczęszczającej je grupie ludzi. Panująca przez wiele lat moda na Dzielnicę Łacińską, obejmującą wielką część lewego brzegu Sekwany, skupisko gmachów uniwersyteckich Sorbony, związana była niejako z ówczesnym prądem intelektualnym. Bulwar Saint-Germain (gdzie w kawiarniach przesiadywali egzystencjaliści, Sartre flirtował z Simone de Beauvoir, a rzesze studenciaków biegały po sąsiadujących uliczkach), krzyżujący się z nim Bulwar Saint-Michel – to były miejsca kultowe, bez których Paryż lat pięćdziesiątych nie byłby Paryżem. Tam powstała masa wykwintnych barów, restauracji i kawiarni, i stopniowo – masa taniutkich restauracyjek greckich, do dziś dnia wypełnionych po brzegi przez turystów, poszukujących autentycznej atmosfery paryskiej.

Jasne, Francuzów spotkacie tam niewielu, ale przecież Paryż, jak i wszystkie metropolie światowe, posiada niewielki procent krajan – większość jego mieszkańców to przybysze, niektórzy za chlebem, inni to ci, którzy świadomie wybrali swoje miejsce na świecie tu właśnie…

Po modzie na Dzielnicę Łacińską, przez dziesiątki lat najpopularniejsze były Hale. Stare hale targowe, brzuch Paryża, po przeniesieniu hurtowych transakcji mięs, ryb i warzyw pod miasto, stały się modnym miejscem przechadzek, zakupów w kilkupiętrowych podziemiach Forum, no i uczęszczania do pobliskiego Centrum Pompidou, czyli Beaubourga, który wabi swoimi spektaklami i wystawami, ale też i kolorowym tłumem artystów i pseudo-artystów, produkujących się na placu przed tym ośrodkiem sztuki nowoczesnej.

A potem raptem najmodniejszą, najbardziej branche stała się dzielnica Oberkampf (…)

(Aby przeczytać cały artykuł, kup najnowsze e-wydanie Vectora Polonii)  

Możliwość komentowania Spostrzeżenia polskiej paryżanki: Dzielnice Paryża została wyłączona

Tags: , , , , ,

Odrobina historii polskiej we Francji

Utworzono 08 lipca 2013 przez admin

villard de lans

Villard-de-Lans (fot. Parisdreux/ CC 3.0)

Villard-de-Lans – położone w samym środku Parku Regionalnego Verors górskie miasteczko, kryjące w sobie polską historię.

Historia ta sięga czasów okupacji. W październiku 1940 roku, z aprobatą lokalnego społeczeństwa, powstaje w Villard-de-Lans Liceum Polskie im. Cypriana Norwida. Odpowiedzialnym za polską oświatę we Francji jest wtedy Zygmunt Lubicz-Zaleski, wykładowca Instytutu Studiów Słowiańskich na Sorbonie. W utworzeniu Liceum pomaga mu Wacław Godlewski, lektor języka polskiego na Uniwersytecie w Lille, który wybiera Villard-de-Lans na lokalizację polskiej szkoły.

Placówka zapewnia swoim uczniom bezpieczeństwo i „drugi dom”. Umożliwia młodym ludziom kontynuowanie nauki i zdanie matury, która uznawana byłaby także przez uczelnie francuskie. W okresie wojny Liceum Polskie jest jedyną polską wolną szkołą w Europie. Szkoła jest aktywna na tle kulturalnym, jak i militarnym.

W 2012 roku Fundacja Ośrodka KARTA we współpracy z Domem Spotkań z Historią, przy wsparciu Stowarzyszenia Byłych Uczniów Liceum im. Cypriana Norwida w Villard-de-Lans i dzięki pomocy Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, zrealizowała projekt „Polskie Liceum w Villard de Lans. Projekt historii mówionej”.

Projekt ten to niezwykle wartościowe nagrania, wspomnienia byłych uczniów, mieszkających we Francji. Składa się on z 15 relacji audio. Możemy dowiedzieć się z nich ciekawych rzeczy o życiu codziennym w Liceum Polskim – o nauczycielach, o młodzieńczych wybrykach, o trudnościach w nauce z powodu braku książek, a nawet o wyżywieniu. Dzięki tym zapisom dźwiękowym poznajemy dawne życie na emigracji, nie tylko w Villard-de-Lans, ale i w innych miastach francuskich.     

Redakcja VP

Możliwość komentowania Odrobina historii polskiej we Francji została wyłączona

Tags: , , ,

Polskie dziedzictwo na północy

Utworzono 26 czerwca 2013 przez admin

Matthieu Debailleul CCA 3.0 licence

fot. Matthieu Debailleul/ licencja CCA 3.0

21 lipca 2013 Biuro Turystyczne regionu Béthune-Bruay w północnej Francji organizuje wycieczkę śladami imigracji polskiej: Entre histoire, folklore et traditions (Między historią, folklorem i tradycją).

Zwiedzanie rozpocznie się w Gimnazjum Saint Vaast w Béthune. Następnie trasa pobiegnie przez Vaudricourt, gdzie znajduje się Instytut Saint Casimir, który pod względem historycznym jest bardzo istotny dla tamtejszej Polonii. Później uczestnicy wyprawy zatrzymają się w Houdain, gdzie Komitet Towarzystw Miejscowych (Comité Local Polonais) zaprezentuje polskie tradycje i folklor, a także ekspozycję na temat imigracji polskiej. W Noeux-les-Mines będzie można odkryć historię wspaniałych ludzi: francuskiego piłkarza polskiego pochodzenia, Raymonda „Kopa” Kopaszewskiego i urodzonego w Warszawie malarza, Władysława Kijno.

Na zakończenie wycieczki odbędzie się degustacja wędliny i wypieków polskich.

Wydarzenie jest organizowane we współpracy z biurem turystycznym w Noeux-les-Mines i okolic, ze Społecznością Gminną i Lokalnym Komitetem Polskim w Houdain.

Informacje praktyczne:

niedziela, 21 lipca 2013

godz. od 14:30 do 18:30

wyjazd z place de la République w Béthunie

koszt: 8/6 €/ bezpłpałny dla dzieci w wieku do 6 lat.

Możliwość komentowania Polskie dziedzictwo na północy została wyłączona

Tags: , , , , , ,

Życie i twórczość Karola Szymanowskiego według Didiera van Moere’a

Utworzono 05 czerwca 2013 przez admin

DidierW sobotę 25 maja b.r. gościem Galerii Roi Doré był Didier van Moere – krytyk muzyczny, wykładowca, muzykolog, przewodniczący Stowarzyszenia Presse Musicale Internationale, autor wnikliwej monografii o Karolu Szymanowskim. Interesuje go nie tylko muzyka Szymanowskiego, ale też Moniuszki, Szopena, Bartoka, Dvoraka, Berlioza, itd.  

Leszek Bernat, który poprowadził sobotnie spotkanie, stwierdził, że van Moere to humanista iście renesansowy. Poza muzyką ogarnia swoją wyobraźnią także literaturę, rzeźbę, poezję. Posiada również rozbudowaną wrażliwość na wspólnotę sztuk, na ich wzajemne przenikanie się. Jest otwarty na współczesną kreację, ale też mocno osadzony w tradycji. Regularnie odbywał podróże do Grecji, interesuje się jej kulturą, gdzie widoczne jest przenikanie się liryki i muzyki. Od wielu lat pasjonuje go również kultura polska. W 1993 r. obronił doktorat na Sorbonie: Karol Szymanowski et la France – recepcja muzyki polskiego kompozytora we Francji. Monografia Karol Szymanowski (2008), ukazała się nakładem wydawnictwa Fayard. Cała praca osadzona jest w realiach właściwych kompozytorowi. Jest to owoc drobiazgowych badań, niezwykłe źródło wiedzy. Didier van Moere sprawnie połączył walory literackie z faktami biograficznymi.

L.B.: Jak to się stało, że znalazłeś się w Polsce? 

D.v.M.: Kiedy dostałem propozycję, żeby wyjechać do Lublina, gdzie wykładałem na KUL-u, wydawało mi się, że między Szopenem a Lutosławskim i Pendereckim jest jakaś dziura w polskiej muzyce. Odwiedzając sklepy muzyczne, zauważyłem, że często pojawia się nazwisko Szymanowskiego. Kupiłem wiec płytę, później książkę, której nie potrafiłem przeczytać, ponieważ była po polsku. Z ilustracji rozszyfrowałem, że Szymanowski bywał we Francji, a jego muzykę grali wielcy pianiści (…). Zainteresowałem się tą postacią…

L.B.: Pierwotnym projektem było napisanie doktoratu, a dopiero później pojawił się pomysł napisania książki? 

D.v.M.: Tak. Przeglądając wydany przez Wydawnictwo Fayard Guide de la musique, zauważyłem kilka błędów. Napisałem więc do nich w sprawie tych nieścisłości. Odpisali, proponując mi napisanie książki o Karolu Szymanowskim. Po doktoracie więc, napisałem książkę. Musiałem nauczyć się języka polskiego, żeby czytać o Szymanowskim (śmiech) (…)

(Aby przeczytać cały artykuł, kup najnowsze e-wydanie Vectora Polonii)   

Możliwość komentowania Życie i twórczość Karola Szymanowskiego według Didiera van Moere’a została wyłączona

Tags: , , , , , , ,

Tam i z powrotem do Krakowa, by świętować jubileusz 40-lecia Zespołu Tańca Ludowego „Krakowiak” Akademii Wychowania Fizycznego

Utworzono 31 maja 2013 przez admin

Widziane z… Krakowa
Jean-Claude Kociołek

Tam i z powrotem do Krakowa, by świętować jubileusz 40-lecia Zespołu Tańca Ludowego „Krakowiak” Akademii Wychowania Fizycznego

Historia zespołu AWF w Krakowie nie jest banalna. Przez niespełna pół wieku, miała wpływ na wielu młodych ludzi z Akademii Wychowania Fizycznego podczas ich studiów, ale także stworzyła więzi z publicznością spotykaną zarówno w Polsce, jak i poza jej granicami. Jubileusz 40-lecia, to wydarzenie, które zasługuje na to, by o nim mówić: początki tej pięknej przygody uniwersyteckiej sięgają lat 1950-70, kiedy to z inicjatywy Heleny Kubalskiej, emerytowanego profesora wychowania fizycznego, stworzono wówczas sekcję sportu, tańca i śpiewu – formę wewnętrznej i spontanicznej animacji.

Choć początki były trudne, istniała jednocześnie chęć ukazania piękna folkloru, i budowania relacji opartych na zrozumieniu i poszanowaniu różnic, wszystko to w nieokiełznanym rytmie tańców narodowych bądź regionalnych, kultury i tradycji. Pierwsze występy przyspieszyły wyjazdy za granicę: do Lwowa, a także do Belgii, na 150-lecie Uniwersytetu w Liège. Niezapomniane koncerty skłoniły Barbarę Janowską (dyrektorka w latach 1972-2006) do utworzenia „Zespołu Tańca Ludowego Krakowiak Akademii Wychowania Fizycznego w Krakowie”. Grupa jest następnie oficjalnie zarejestrowana i rozpoczną się liczne koncerty. Nowa dyrektorka artystyczna i choreografka włoży cały swój talent w przygotowanie programów koncertów z myślą o prezentacji oryginalnego polskiego folkloru, dostosowanego do wymogów sceny artystycznej. Tańce, pieśni i obrzędy ludowe zebrane i wykonywane w sekwencjach z Krakowa, Śląska, Rzeszowa, Sącza, Lublina, Łowicza, z Żywca i z Beskidu w żywy i malowniczy sposób obrazują piękno i różnorodność tych regionów, będąc jednocześnie dowodem autentyczności i bogactwa polskich strojów ludowych. (…)

SONY DSC

 

 

 

 

 

(Aby przeczytać cały artykuł, kup najnowsze e-wydanie Vectora Polonii)      

 

 

 

Możliwość komentowania Tam i z powrotem do Krakowa, by świętować jubileusz 40-lecia Zespołu Tańca Ludowego „Krakowiak” Akademii Wychowania Fizycznego została wyłączona



środa, 13 listopada, 2019

  • Pogoda w Paryżu



    Niestety aktualne dane pogodowe nie są dostępne!


     
  • Kurs walut

  • Newsletter Vector Polonii

  • Partner: ASSOCIATION YOT-ART