'Taguj' blogi | "Morawski"

Tags: , , , , , ,

Trwa Festiwal Józefa Czapskiego – część francuska rozpocznie się 2 listopada 2017 r.

Utworzono 27 października 2017 przez Red. VP

W Polsce trwa Festiwal Józefa Czapskiego, a już 2 listopada br. rozpocznie się część francuska.
Więcej informacji na www.czapskifestival.pl.

Serdecznie zapraszamy.

Program:

MAISONS-LAFFITTE

2.11.2017, godz.13.00 – Cmentarz w Le Mesnil-le-Roi: Elżbieta Skoczek, dyrektor Festiwalu, a także pracownicy Stowarzyszenia Instytut Literacki Kultura złożą kwiaty i zapalą znicze na grobie Józefa Czapskiego i Marii Czapskiej. W imieniu Ambasady Rzeczypospolitej Polskiej hołd malarzowi odda Hubert Czerniuk, Konsul Generalny Ambasady Rzeczypospolitej Polskiej w Paryżu.

2.11.2017, godz.14.00 – Spotkanie w pokoju na górze. Gości przywita Wojciech Sikora, prezes Stowarzyszenia Instytutu Literackiego Kultura oraz Elżbieta Skoczek, dyrektor Festiwalu Józefa Czapskiego, a po domu Kultury oprowadzi Leszek Czarnecki. Uczestnicy będą mogli obejrzeć kolekcję obrazów Józefa Czapskiego, a także zobaczyć niepokazywane na co dzień rysunki Józefa Czapskiego i archiwalia. Posłuchamy opowieści o domu i jego mieszkańcach. Wstęp wolny. Zaproszenie na to wydarzenie przyjął Hubert Czerniuk, Konsul Generalny Ambasady Rzeczypospolitej Polskiej w Paryżu.

PARYŻ

3.11.2017, godz.18.00 – Wieczór wspomnień. Maria Czapska, Józef Czapski, ks. Józef Sadzik. Francuscy przyjaciele Czapskich. (Paryż, sala Centre du Dialoque, 23 rue Surcouf). Wstęp wolny.

5.11.2017, godz.11.00 – Msza święta w intencji Marii Czapskiej i Józefa Czapskiego, odprawiona przez księży Pallotynów (Paryż, Kaplica Domu Pallotynów, 23 rue Surcouf)

Jeśli przyjadą Państwo do Polski, to może uda się jeszcze uczestniczyć w następujących wydarzeniach:

WSOLA: 5.11.2017, godz.16.30 – Gombrowicz i Czapski – Spór i fascynacja. Pokaz dzieł z kolekcji Muzeum Literatury w Warszawie. Rozmowa o Czapskim z dr hab. Krzysztofem Ćwiklińskim. Fragmenty listów Gombrowicz-Czapski przeczyta Mirosław Baka. (Wsola, Muzeum im. Witolda Gombrowicza, ul. Witolda Gombrowicza 1). Wstęp wolny. Wystawę dzieł Józefa Czapskiego z kolekcji Muzeum Literatury w Warszawie można oglądać do 14.11.2017 r.

KRAKÓW: 7.11.2017, w godz. 10.00-18.00 – Jak mieszkał Czapski? W tym dniu wstęp wolny do Pawilonu Józefa Czapskiego na hasło: Festiwal Józefa Czapskiego. (Kraków, ul. Piłsudskiego 12)

Festiwal nie kończy się 7.11.2017 r., gdyż do 28.01.2018 roku można w Polsce obejrzeć dwie wystawy czasowe zorganizowane w ramach Festiwalu:

WARSZAWA: „Czapski dzisiaj. Malarstwo i rysunek. Prace artysty ze zbiorów Muzeum Archidiecezji Warszawskiej”. (Warszawa, Muzeum Archidiecezji Warszawskiej, ul. Dziekania 1). Wystawa czynna do 28.01.2018 r. Tutaj pokazane jest ponad 60 rysunków oraz 6 obrazów olejnych (w tym jeden, który na co dzień nie jest eksponowany: „Upadek pod krzyżem”. Czapski podarował go Antoniemu Marylskiemu. Wystawa czynna do 28 stycznia 2018 r.

TORUŃ: Wystawa Józefa Czapskiego życie wśród książek. Rysunki i marginalia z Biblioteki Józefa Czapskiego. Na wystawie można zobaczyć wiele książek, na których swoje rysunki zostawił Czapski, a także grafiki, rysunki oraz 2 obrazy olejne podarowane Archiwum Emigracji przez spadkobierców Wacława Iwaniuka. (Toruń, Muzeum Uniwersyteckie, Plac Rapackiego 1). Wstęp wolny. Wystawa czynna do 28 stycznia 2018 r.

Patronat honorowy nad Festiwalem Józefa Czapskiego objął : Konsul Generalny Francji w Krakowie oraz Instytut Francuski.

Projekt realizowany jest w ramach obchodów Stulecia Odzyskania Niepodległości.

Komentarzy (0)

Tags: , ,

Dziennik Macieja Morawskiego, 14 października 2017 r.

Utworzono 14 października 2017 przez Red. VP

Wielki, popularny paryski dziennik LE PARISIEN dziś na pierwszej stronie przynosi kolorowe i portretowe zdjęcie Ojca Świętego Franciszka, opatrzone wielkim napisem LE PAPE BOUSCULE LES CATHOLIQUES (Papież „popycha” katolików), a podtytuł precyzuje, że wypowiedzi Franciszka nieraz wywołują zaskoczenie i niekiedy brak zrozumienia w katolickich szeregach. Dziennik nawet – zdaje się – dowodzi, iż samo czasem narzuca się pytanie, czy papież nie jest dziś bardziej popularny w świecie ateistów niż w niektórych chrześcijańskich wspólnotach.

Olbrzymie zainteresowanie budzi wydana kilka tygodni temu książka słynnego francuskiego socjologa Dominika Woltona – jak to się tu teraz nieco żartobliwie i w przenośni określa – SPOWIEDNIKA PAPIEŻA. Książka pt. „POLITIQUE ET SOCIETE – Papież Franciszek. Rozmowy z Dominikiem Woltonem ”, wydawca: Editions de l’Observatoire… Wolton przez cały rok ponoć prowadził długie rozmowy z owym papieżem… Tak więc przy współpracy tego francuskiego socjologa zrodziło się dzieło dużej wagi, promujące myśli tak istotne w obecnym, szybko ewoluującym świecie, w obecnym okresie zgoła nowych problemów; czających się za rogiem zagrożeń…

Jedno w mym pojęciu pewne: chodzi o KSIĄŻKĘ WIELKIEJ WAGI. Jeśli mi to tak wolno ująć, stanowiącą tak w dzisiejszych pełnych niebezpieczeństw, napięć i zagrożeń czasach ważny przewodnik…

Komentarzy (0)

Tags: , , , ,

Dziennik Macieja Morawskiego, 13 października 2017 r.

Utworzono 13 października 2017 przez Red. VP

Dwie godne uwagi reakcje na me niedawne dzienniki. Stary polski paryżanin, z miejsca zaznaczający, iż nie chce się publicznie pod swym nazwiskiem na ten temat wypowiadać, bo nie ma zamiaru wdawać się się w „nasze polskie potępieńcze spory”, jest zdania, że bardzo godna uwagi ambasada Wolnej Polski i cały zespół dynamicznych NIEZŁOMNYCH emigracyjnych polskich organzacji będących z nią w kontakcie, niestety zostali przez już wolną Polskę całkowcie zapomniani… Zagrały tu niewątpliwie (uważa ów rozmówca) wpływy byłych dyplomatów PRL-u…, ludzi dopiero w roku 1989 „nawróconych” na demokrację. Wpływy eks-nomenlatury, do dziś potężnej i wrogiej PiS-owi…, w pewnej mierze broniącej osiągnięć PRL-u, no i uważającej PRL-owski MSZ za jednak do pewnego stopnia polską dyplomację, natomiast całkowicie lekceważącej dyplomację emigracjną…, ambasadę Wolnej Polski Kajetana Morawskiego…

Ze swej strony Anna Łucka, wybitna działaczka katolicka i emigracyjna, doktór nauk humanistycznych, wdowa po Stanisławie ŁUCKIM – czołowej postaci polskiego sronnictwa narodowego, w okresie hiterowskiej okupacji Francji jednym z szefów ruchu oporu (słynna, tak załużona siatka wywiadowcza F2), po wojnie wręcz pierwszoplanowym działaczu polskiej emigracji politycznej we Francji, niewątpliwie jednym z czołowych NIEZŁOMNYCH… – po przeczytaniu jednego z mych dzienników, nawiązała do NIEZŁOMNYCH, do zapewne jak dotąd za mało czcią otaczanych owych swego czasu NIEZŁOMNYCH W WALCE O WOLNĄ POLSKĘ… Jeśli do końca (???) ANNĘ ŁUCKĄ ZROZUMIAŁEM, UWAŻA ONA ZA WSKAZANE POWOŁANIE DO ŻYCIA KLUBU OWYCH NIEZŁOMNYCH (???), KLUBU SŁUŻBIE OJCZYŹNIE (???).

Komentarzy (0)

Tags: , ,

Dziennik Macieja Morawskiego, 12 października 2017 r.

Utworzono 12 października 2017 przez Red. VP

Jeden z mych czytelników nawiązuje do mego wczorajszego dziennika. Uważa, że w obliczu błyskawicznej klęski polskiej armii we wrześniu 1939, jest rzeczą zdumiewającą, iż wiosną 1940 francuski wódz naczelny, wysoce inteligentny generał Maurice Gamelin nie docenił możliwości dywizji pancernych Hitlera, a także tego, że te dywizje są zdolne przezwyciężyć b. trudne „warunki terenowe”… Rozmówca zastanawia się, czy – i w jakim stopniu – to, co zaszło wiosną 1940 we Francji w pewnym sensie „WYBIELA” naszego Marszałka Edwarda Śmigłego-Rydza i jego sztab, generała Józefa Jaklicza i innych…

Ja w całej tej sprawie się nie wypowiadam. Pozostawiam to historykom, takim jak dr hab. Aleksander Woźny, znawcom archiwów, np. naszej ponoć świetnej „dwójki”. Uważam tylko, iż w świetle tego, co zaszło później, nieco obsesyjna walka ludzi Rydza z tak zwanym defetyzmem (a de facto z realizmem) była – jak by to powiedzieć – nie na miejscu, podobnie jak np. piosenka NIKT NAM NIE ZROBI NIC, BO Z NAMI NASZ DZIELNY WÓDZ MARSZAŁEK ŚMIGŁY-RYDZ…

Tyle na dziś w odpowiedzi owemu rozmówcy…

Komentarzy (0)

Tags: , ,

Dziennik Macieja Morawskiego, 11 października 2017 r.

Utworzono 11 października 2017 przez Red. VP

Młody Francuz pyta mnie, „naocznego świadka (!!!) tamtego okresu”, jak było to możliwe, że w roku 1939 dowództwo polskie armii nie dostrzegało, że armia Hitlera, posiadająca liczne dywizje czołgowe może w ciągu dosłownie kilkunastu dni rozbić polskie siły zbrojne, dotrzeć do Warszawy… Niewiele na ten temat wiem… Jak już nieraz pisałem, wiosną 1947 w naszym mieszkaniu na Zimorowicza 4 czasem się pojawiał, wracający ze „sztabowych narad” u Marszałka Rydza, płk Witold Morawski, spec od spraw armii niemieckiej, były attaché mlitaire w Berlinie. Mówił, że Rydz i jego ludzie lekceważą sobie „siłę przebicia” czołgowych dywizji Hitlera. Pesymistyczne oceny określają to jako „karygodny defetyzm”…

Gdy chodzi o problem „militarnych złudzeń” polskiego kierownictwa, to – o ile sobie przypominam – ojca mego zaskakiwało to, że minister Beck najwyraźniej nadmiernie ufał owemu – chyba jednak niewątpliwie nadmiernemu – optymizmowi Rydza…

Nie jestem w stanie ocenić tego problemu optymizmu Rydza… To zagadnienie może najlepiej ocenić jakże wybitny profesor dr hab. Aleksander WOŹNY…

Komentarzy (0)

Tags: , ,

Dziennik Macieja Morawskiego, 10 października 2017 r.

Utworzono 10 października 2017 przez Red. VP

W związku z mym wczorajszym dziennikiem, czytelnik pyta, „Czy istnieje jakieś polonijne who is who, czy też książeczka adresowa polskich dentystów, lekarzy, a także polskich awokatów – w różnych krajach świata, i także lista polskich restauracji czy polskich hoteli o przystępnych dla przyjezdnych z Polski cenach??? Na pewno przydałaby się też lista polskich niedrogich galerii artystycznych, a także polskich portrecistów???”.

Rozmówca jest zdania, że Paryż i Londyn to jednak nieco inne zagadnienie, łatwo tam trafić na „naszych? Ale w wielu innych krajach „to nie takie proste”.

„Rzecz jasna, nie chodzi o grube, mało podręczne tomiska, lecz o tanie broszury informacjne… Zapewne mogłyby być one rozdawane w naszych samolotach czy autobusach… Jednym słowem ważne, byśmy mogli bez trudności odkywać w tych czy innych krajach takich lub innych polskich fachowców; mogącyych nam służyć „miejscową radą” rodaków…

Tyle o pytaniu i uwagach tego rozmówcy…

Komentarzy (0)

Tags: , , ,

Dziennik Macieja Morawskiego, 9 października 2017 r.

Utworzono 09 października 2017 przez Red. VP

Czytelnik z miejsca nawiązuje do mego wczorajszego dziennika… Do tak złożonego problemu „naszych” osiadłych za granicą… Dowodzi, że chodzi o zjawisko bardzo złożone, różnorakie… W skrócie można stwierdzić, że np. gdy chodzi o Francję, iż tych różnorakich polonijnych „nawarstwień” jest naprawdę sporo. Na przykład tak zwana polska pierwsza Wielka Emigracja, ta po naszym powstaniu listopadowym (cechował ją wysoki poziom intelektualny i twórczy, np. dzieła Adama Mickiewicza i innych… ). Także jej dziełem jest np. świetnie nadal działająca BIBLIOTEKA POLSKA na paryskiej wyspie Św. Ludwika. Podobnie jak np. zamek w Montresorze, wtedy w 1949 roku zakupiony przez Xawerego Branickiego i „spolszczony” wówczas w duchu najlepszych polskich tradycji narodowo-arystokratycznych… Ale tych fal polskich emigracji było wiele; wymienię teraz z kolei polską emigrację robotniczo-górniczą, która przybywszy tu, wraz ze swym dziennkiem o nazwie NARODOWIEC, na początku lat dwudziestych minionego XX-go stulecia znacznie przyczyniła się do odbudowania zniszczonych 4-letnią ówczesną wojną stron Francji… No i śpeszę jeszcze wymienić jakże aktywną w domaganiu się wolności dla naszego zagarniętego przez Stalina kraju emigrację w dużej mierze skupioną wokół „AMBSADY WOLNEJ POLSKI” mego ojca Kajetana Dzierżykraj- Morawskiego…

W uproszczeniu wyrażę mocne przekonanie, że nasza tak różnoraka Polonia wyraźnie zwiększa międzynarodwe znaczenie naszego kraju, umacnia nasze wpływy w świecie.
DOBRZE SIĘ DZIEJE, ŻE MARSZAŁEK STANSŁAW KARCZEWSKI; ŻE CIESZĄCY SIĘ AUTORYTEM W KRAJU I ZA GRANICĄ SENAT RP TERAZ ENERGICZNIE BIORĄ SIĘ ZA NASZĄ PROBLEMATYKĘ POLONIJNĄ, STARAJĄ SIĘ ZACIEŚNIAĆ WSPÓŁPRACĘ I DIALOG POLONII Z KRAJEM… To sprawa z narodowego punktu widzenia dużej jednak wagi…

Komentarzy (0)

Tags: , ,

Dziennik Macieja Morawskiego, 8 października 2017 r.

Utworzono 08 października 2017 przez Red. VP

Doktór medycyny, dobry chirurg – o ile się nie mylę – pochodzeniem (jak i po części ja – w okresie okupacji długi mój pobyt u mych stryjostwa w Małej Wsi, gmina Belsk) związany z ziemią grójecką, obecny Marszałek Senatu RP Stanisław KARCZEWSKI ponoć najwyraźniej – jak mi potwierdzają różni rozmówcy – w pełni docenia wagę dla naszego narodu problemów polonijnych, pilną potrzebę zacieśniania więzów kraju z Polonią i niekiedy nawet – gdy to możliwe – rozbudowę współpracy gospodarczej owej Polonii z krajem… Także – jak słychać – wie on jak istotne to, aby rozbudowywać „kontakty między sobą” Polonii z różnych krajów świata…

Cieszy mnie fakt, że Stanisław Karczewski jest – jak mi mówią – przekonany, że Senat RP winien naprawdę wiele uwagi poświęcać polonijnej problematyce, trzymać nad nią pieczę i koordynować dotyczące Polonii i zacieśniania łączności z nią działania, popierać idące w tym kierunku inicjatywy… Nasza wielomilionowa Polonia może być dla naszego kraju wielkiej wagi atutem, zarówno gospodarczym, jak i gdy chodzi o promieniowanie naszej kultury…

Jedno chyba jasne. Problem Polonii, podtrzymywania więzów i stałego dialogu z nią, nauczanie młodzieży polonijnej języka polskiego, obozy letnie dla tej młodzieży – to temat do ważnej z narodowego punktu widzenia debaty!!!

Komentarzy (0)

Tags: , , , , , ,

Dziennik Macieja Morawskiego, 7 października 2017 r.

Utworzono 07 października 2017 przez Red. VP

Na marginesie zorganizowanego przez Elę SKOCZEK (w Polsce i we Francji..) wielkiego festiwalu Józefa CZAPSKIEGO, pragnę mocno uwydatnić wielce w mym pojęciu istotny fakt! Józef Czapski, jak dobrze wiadomo, był tak zwanym KAPISTĄ (nazwa od Komitetu Paryskiego, powołanego do życia w pierwszej połowie lat dwudziestych ubiegłego stulecia przez Józefa Pankiewicza na krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych, celem dopomożenia studentom wyjeżdżającym na studia malarskie do Francji… Czołowymi Kapistami byli –wymieniam ot tak od ręki – Jan Cybis, HannaRudzka-Cybisowa, Zygmumt Waliszewski, Pierre Potworowski, Zygmunt Waliszewski, no i oczywiście Józef Czapski…

Ogólnie znana jest też fascynacja Czapskiego Proustem i jego fascynacja dziełem tego autora, wreszcie odczyty Czapskiego o „W poszukiwaniu Straconego Czasu” w sowieckim obozie…

Ale mnie chodzi o coś innego… O stosunek Czapskiego do Francji… Nie bardzo umiem to właściwie ująć, ale chyba był on jakoś dogłębnie z Francja „zespolony”. Całkowicie stawiał na francusko-polskie braterstwo i jasno widział jakże unikalną rolę francuskiej kultury… Stał na stanowisku, że w interesie Polski winniśmy WALCZYĆ O EUROPĘ NA FRANCUSKIM SOSIE, to jest opartą na najpiękniejszych wartościach „wolnościowej”, otwartej na inne narody fracuskiej kultury politycznej. Taki stosunek do Francji cechował też mego ojca. I zapewne umacniał bliską przyjaźń obu tych osobowości…

Ów kult Francji, jaki cechował tych dwu Polaków był znany i ceniony przez samego de Gaulle’a, oraz przez czołowych gaullistów, takich jak np. Gaston Palewski, Edmond Michelet czy André Malraux…

Obecny festival winien uwydatnić ów tak mocny kult Francji, dalej: głęboką świadomość „PROPOLSKOŚCI” Francuzów, jakie cechowały Józefa CZAPSKIEGO!!

Komentarzy (0)

Tags: , ,

Dziennik Macieja Morawskiego, 6 października 2017 r.

Utworzono 06 października 2017 przez Red. VP

Fanatycy islamscy spod znaku DAECHU, straciwszy Mosul i szereg innych miast w Iraku czy Syrii, weszli – jak to pokreśla np. w swym dzisiejszm numerze Le Figaro – na drogę kolejnej METAMORFOZY. Nie mając już w swym władaniu miast, DAECH wraca do swej starej taktyki. Przy pomocy krwawych zamachów terrorystycznych dezorganizuje życie kraju, sieje popłoch… Jak się zdaje, na ową taktykę wzmożonego siania terroru DAECH stawia dziś nie tylko, gdy chodzi o Irak!! Jak wiemy, zabójcze akcje terrorystyczne miały niedawno temu miejsce także np. w Hiszpanii czy Francji… (We Francji ponoć 26 policjantów i żandarmów już w roku 2016 poniosło śmierć „na służbie”).

Niektórych obserwatorów zastanawia fakt, że jak na razie islamscy terroryści dokonują swych zbrodniczych wyczynów metodami dość „prymitywnymi”… Nie można jednak wykluczać, że w tej dziedzinie nastąpi zmiana (???). Trzeba brać pod uwage możliwość, iż prędzej czy później DAECH „wyposaży się w wysokiej klasy fachowców, może nawet w speców w dziedzinie atomu czy też tylko tak zwanych „brudnych bomb”, no i skądinąd np. także w dziedzinie cyberataku??

Jak już nieraz pisałem, być może (?) należy również żywić obawę, że te czy inne np. państwo wrogie Zachodowi zechce tajemnie DAECH „dozbroić”?

Jedno wydaje mi się oczywiste! Biorąc pod uwagę „agresywną i jednak chyba dość nieoobliczalną” osobowość Kim Dzong Una nie można jednak całkiem i do końca wykluczać jego – powiedziałbym – „leżacej w naturze rzeczy” „sympatii” dla DAECHU?????
Tyle na dziś!!

Komentarzy (0)



piątek, 22 marzec, 2019

  • Pogoda w Paryżu



    Niestety aktualne dane pogodowe nie są dostępne!


     
  • Kurs walut

  • Newsletter Vector Polonii

  • Partner: ASSOCIATION YOT-ART