'Taguj' blogi | "jozef czapski"

Tags: , , ,

Dziennik Macieja Morawskiego, 30 października 2017 r.

Utworzono 30 października 2017 przez Red. VP

Czytelnik pyta, czy jest prawdą, iż Józef Czapski wybierał się wiosną 1985 r. do Polski? Moja odpowiedź prosta. Sprawy nie znam do końca. Jak przez mgłę pamiętam, że Joanna Wierusz-Kowalska, która opiekowała się Czapskim, często go odwiedzała, kiedyś poufnie pytała mnie, co myślę o wystawie Czapskiego w Polsce, oraz o jego wizycie w kraju.

Trzeba pamiętać, że Czapski miał wówczas około 90. lat. Marzył o spotkaniu z rodziną w kraju. Bardzo źle już widział. Pretekstem jego podróży na 3 miesiące do kraju miał być pobyt i leczenie w Zakładzie dla Niewidomych w Laskach. Sprawy paszportowe (Cz. był uchodźcą politycznym) można było zapewne jakoś załatwić dzięki pomocy szlachetnego i bardzo wybitnego francuskiego dyplomaty Jeana Laloy (bliski przyjaciel Czapskiego). Rzecz w tym, że J. Cz. nie chciał brać paszportu PRL-u… Ale sprawa upadła. Takiej męczącej wyprawie przeciwni byli tutejsi lekarze. Wiem jeszcze jedno. Kierownictwo słynnego Domu dla Niewidomych myśl o takiej 3-miesięcznej wizycie bardzo popierało… (W domu tym – jak kiedyś powiedziała ciotka Zula Morawska – panował rodzaj swoistego kultu tego wielkiego malarza, człowieka tak wielkiej kultury, kultu wpojonego przez Antoniego Marylskiego (1894-1973) – bliskiego przyjaciela J.Cz.

Komentarzy (0)

Tags: , , ,

Dziennik Macieja Morawskiego, 29 października 2017 r.

Utworzono 29 października 2017 przez Red. VP

W związku z mym wczorajszym dziennikiem, czytelnik pyta: Dlaczego te lub inne bardzo patriotyczne i naszemu krajowi zasłużone rody przyjmowały tytuły od mocarstw, które Polskę między siebie podzieliły? Nie jestem historykiem! Historykom pozostawiam odpowiedź na to zapytanie! Mogę powiedzieć jedno: Czapscy, podobnie jak szereg im podobnych rodów, nieraz dawali bardzo mocne dowody swej polskości. Choć zaborcze monarchie nadawały im tytuły, byli – i to swym zachowaniem udowadniali – 100-procentowymi Polakami, ludźmi polskiej kultury i języka oraz, co wysoce istotne, religii katolickiej, mieli w swym rodzie kapłanów i nawet biskupów…

Ale, co chyba najważniejsze, to fakt, że nie ukrywali swej polskości, jasno i mocno stwierdzali, że są Polakami, że tym się szczycą!!!

Komentarzy (0)

Tags: , , ,

Dziennik Macieja Morawskiego, 28 października 2017 r.

Utworzono 28 października 2017 przez Red. VP

Czytelnik pyta o dwie rzeczy: 1) Czy Józef Czapski był hrabią?, 2) Skąd ten przydomek HUTTEN? Otóż część rodu Czapskich w XVIII-tym wieku przybrała przydomek Hutten, a to powołując się na swe rzekome pochodzenie od nadreńskiego rodu von Huttenów, którego gałąź miała osiedlić się w Polsce w XIV-tym wieku, przyjmując nazwisko CZAPSKI, niejako będące tłumaczeniem niemieckgo slowa HUT. Cała ta teza była snobistycznym absurdem. Nazwisko Czapski pochodzi od pomorskich wsi Czaple czy też Czapelki!!!

Co do hrabiostwa, to Czapscy magnacki ród pierwszej RP (13 /!/ senatorów) uzyskali w latach 1804 i 1861 w Królestwie Pruskim, a w latach 1895 i 1900 w carskiej Rosji – dziedziczne tytuły hrabiowskie. Józio z ubawieniem w latach pięćdziesiątych opowiadał mi, że kiedyś w Waszyngtonie bodajże James Burmham, mając zamiar przedstawić go jakiemuś senatorowi USA, wstępnie owemu dygnitarzowi szeptał: Czapski is really a count!!!

A Stefan Kisielewski kiedyś zażartował: To wasze Maisons-Laffitte to niczym przedwojenny warszawski elegancki salon – stary książę (Jerzy Giedroyć) i młody książę (jego brat Henryk), hr. Czapski i jego siostra Marynia, moi krakowscy krewni…, itd., itd.

Komentarzy (0)

Tags: , , , ,

Dziennik Macieja Morawskiego, 27 października 2017 r.

Utworzono 28 października 2017 przez Red. VP

Tak więc w nadchodzącym tygodniu ma mieć miejsce francuska częsć festivalu Józefa CZAPSKIEGO. Chodzi o festival, który zaczął już tam odbywać się i nadal trwa w Polsce. Organizatorem całokształu owego festivalu jest Ela SKOCZEK, osoba o wysokiej wiedzy o sztuce, i o olbrzymich i kluczowych, także i w danym wypadku, kontaktach, do tego sprawny organizator…

Dziś pragnę w tym mym dzienniku położyć nacisk na mym zdaniem kluczowej wagi, a nie zawsze dostatecznie uwidaczniany, aspekt osobowości Józefa Czapskiego… Otóż Czapski, a także Kot Jeleński oraz mój ojciec, to ludzie dogłębnie profrancuscy, to wielbiciele Francji, jej myśli i wolnościowych postaw, jej literatury. Ogólnie znaną jest owa wręcz niesamowita znajomość twórczości Marcela Prousta, która – jak dobrze wiemy (!) – cechowała Czapskiego… Wiaże się to częściowo z faktem, iż Józio był od lat przyjacielem słynnego Daniela Halévy, bliskiego kolegi Marcela P. jeszcze z paryskiego Liceum Condorcet… (nie mogę się tu powstrzymać od przytoczenia znanych szeroko słów Józia o Prouście: CZYTAJĄC PROUSTA, POPRZEZ JEGO BOHATERÓW POZNAJEMY W SOBIE WŁASNE KŁAMSTWA I WŁASNĄ MAŁOŚĆ…).

Naprawdę uważam, że CZAPSKI, że Józef Hutten-Czapski herbu Leliwa może być określony mianem jednego z najbardziej godnych uwagi, nabardziej oddanych, przekonanych o jej unikalnej wielkości, admiratorów FRANCJI!!! I ważne, by Francja o tym wiedziała! Tak jak swego czasu wiedzieli to General de Gaulle, André Malraux, Gaston Palewski i ten wierny Wolnych Polaków przyjaciel, Jean Laloy oraz też tak nam oddany Robert Rochefort…

Kończąc przypomnę tylko, że Czapski był mocno przywiązany do MAISONS LAFFITTE, cenił to – jak mawiał – unikalne, nacechowane kultem koni, i po swojemu swojskie i miłe oraz „stylowo” arystokratyczne miasto lasów i stajni…

Komentarzy (0)

Tags: , , , , , ,

Trwa Festiwal Józefa Czapskiego – część francuska rozpocznie się 2 listopada 2017 r.

Utworzono 27 października 2017 przez Red. VP

W Polsce trwa Festiwal Józefa Czapskiego, a już 2 listopada br. rozpocznie się część francuska.
Więcej informacji na www.czapskifestival.pl.

Serdecznie zapraszamy.

Program:

MAISONS-LAFFITTE

2.11.2017, godz.13.00 – Cmentarz w Le Mesnil-le-Roi: Elżbieta Skoczek, dyrektor Festiwalu, a także pracownicy Stowarzyszenia Instytut Literacki Kultura złożą kwiaty i zapalą znicze na grobie Józefa Czapskiego i Marii Czapskiej. W imieniu Ambasady Rzeczypospolitej Polskiej hołd malarzowi odda Hubert Czerniuk, Konsul Generalny Ambasady Rzeczypospolitej Polskiej w Paryżu.

2.11.2017, godz.14.00 – Spotkanie w pokoju na górze. Gości przywita Wojciech Sikora, prezes Stowarzyszenia Instytutu Literackiego Kultura oraz Elżbieta Skoczek, dyrektor Festiwalu Józefa Czapskiego, a po domu Kultury oprowadzi Leszek Czarnecki. Uczestnicy będą mogli obejrzeć kolekcję obrazów Józefa Czapskiego, a także zobaczyć niepokazywane na co dzień rysunki Józefa Czapskiego i archiwalia. Posłuchamy opowieści o domu i jego mieszkańcach. Wstęp wolny. Zaproszenie na to wydarzenie przyjął Hubert Czerniuk, Konsul Generalny Ambasady Rzeczypospolitej Polskiej w Paryżu.

PARYŻ

3.11.2017, godz.18.00 – Wieczór wspomnień. Maria Czapska, Józef Czapski, ks. Józef Sadzik. Francuscy przyjaciele Czapskich. (Paryż, sala Centre du Dialoque, 23 rue Surcouf). Wstęp wolny.

5.11.2017, godz.11.00 – Msza święta w intencji Marii Czapskiej i Józefa Czapskiego, odprawiona przez księży Pallotynów (Paryż, Kaplica Domu Pallotynów, 23 rue Surcouf)

Jeśli przyjadą Państwo do Polski, to może uda się jeszcze uczestniczyć w następujących wydarzeniach:

WSOLA: 5.11.2017, godz.16.30 – Gombrowicz i Czapski – Spór i fascynacja. Pokaz dzieł z kolekcji Muzeum Literatury w Warszawie. Rozmowa o Czapskim z dr hab. Krzysztofem Ćwiklińskim. Fragmenty listów Gombrowicz-Czapski przeczyta Mirosław Baka. (Wsola, Muzeum im. Witolda Gombrowicza, ul. Witolda Gombrowicza 1). Wstęp wolny. Wystawę dzieł Józefa Czapskiego z kolekcji Muzeum Literatury w Warszawie można oglądać do 14.11.2017 r.

KRAKÓW: 7.11.2017, w godz. 10.00-18.00 – Jak mieszkał Czapski? W tym dniu wstęp wolny do Pawilonu Józefa Czapskiego na hasło: Festiwal Józefa Czapskiego. (Kraków, ul. Piłsudskiego 12)

Festiwal nie kończy się 7.11.2017 r., gdyż do 28.01.2018 roku można w Polsce obejrzeć dwie wystawy czasowe zorganizowane w ramach Festiwalu:

WARSZAWA: „Czapski dzisiaj. Malarstwo i rysunek. Prace artysty ze zbiorów Muzeum Archidiecezji Warszawskiej”. (Warszawa, Muzeum Archidiecezji Warszawskiej, ul. Dziekania 1). Wystawa czynna do 28.01.2018 r. Tutaj pokazane jest ponad 60 rysunków oraz 6 obrazów olejnych (w tym jeden, który na co dzień nie jest eksponowany: „Upadek pod krzyżem”. Czapski podarował go Antoniemu Marylskiemu. Wystawa czynna do 28 stycznia 2018 r.

TORUŃ: Wystawa Józefa Czapskiego życie wśród książek. Rysunki i marginalia z Biblioteki Józefa Czapskiego. Na wystawie można zobaczyć wiele książek, na których swoje rysunki zostawił Czapski, a także grafiki, rysunki oraz 2 obrazy olejne podarowane Archiwum Emigracji przez spadkobierców Wacława Iwaniuka. (Toruń, Muzeum Uniwersyteckie, Plac Rapackiego 1). Wstęp wolny. Wystawa czynna do 28 stycznia 2018 r.

Patronat honorowy nad Festiwalem Józefa Czapskiego objął : Konsul Generalny Francji w Krakowie oraz Instytut Francuski.

Projekt realizowany jest w ramach obchodów Stulecia Odzyskania Niepodległości.

Komentarzy (0)

Tags: , , ,

Dziennik Macieja Morawskiego, 24 października 2017 r.

Utworzono 24 października 2017 przez Red. VP

Nawiązuję w związku z pytaniami do mego wczorajszego dziennika! W pełni potwierdzam, że Józef CZAPSKI był wysoko ceniony przez ówczesne (te z jego epoki) najwyższe elity intelektualne Francji… Do grona jego najbliższych przyjaciół zaliczali się: Daniel HALEVY (tak lubiący i ceniący Marcela Prousta, naprawdę czołowy francuski myśliciel), wielu członków rodziny HALEVICH, a także rzecz jasna André Malraux, następnie Julien Green, F .Mauriac, H. Chapier i inni. (Słyszałem też, iż Czapskiego wysoko cenił de Gaulle).

W najwyższe sfery intelektualnych ówczesnej Francji był też wprowadzony Kot Jeleński, ale – powiedziałbym – na nieco innej zasadzie… Czapski był wysokiej klasy dla owych sfer autorytetem moralnym. Jeleński „rzeczoznawcą kręgu tak zwanej Innej Europy, tym, co wiele tam dostrzegał…”.

Uważam, że Kultura Jerzego Giedroycia mogła znaleźć swe miejsce we Francji, tu rozkwitnąć tylko w oparciu o ogrom przyjaźni, uznania i zaufania, jakimi Józef Czapski darzył Jerzego Giedroycia i jego koncepcje… (Pamiętam, że Józef Czapski bywał zapraszany na lunche przez A. Malraux, by z nim pewne problemy znienawidzonego przez PRL miesięcznika KULTURA omawiać…).

Tyle na dziś na ten (kluczowy) temat!!

Komentarzy (0)

Tags: , , , , , ,

Dziennik Macieja Morawskiego, 7 października 2017 r.

Utworzono 07 października 2017 przez Red. VP

Na marginesie zorganizowanego przez Elę SKOCZEK (w Polsce i we Francji..) wielkiego festiwalu Józefa CZAPSKIEGO, pragnę mocno uwydatnić wielce w mym pojęciu istotny fakt! Józef Czapski, jak dobrze wiadomo, był tak zwanym KAPISTĄ (nazwa od Komitetu Paryskiego, powołanego do życia w pierwszej połowie lat dwudziestych ubiegłego stulecia przez Józefa Pankiewicza na krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych, celem dopomożenia studentom wyjeżdżającym na studia malarskie do Francji… Czołowymi Kapistami byli –wymieniam ot tak od ręki – Jan Cybis, HannaRudzka-Cybisowa, Zygmumt Waliszewski, Pierre Potworowski, Zygmunt Waliszewski, no i oczywiście Józef Czapski…

Ogólnie znana jest też fascynacja Czapskiego Proustem i jego fascynacja dziełem tego autora, wreszcie odczyty Czapskiego o „W poszukiwaniu Straconego Czasu” w sowieckim obozie…

Ale mnie chodzi o coś innego… O stosunek Czapskiego do Francji… Nie bardzo umiem to właściwie ująć, ale chyba był on jakoś dogłębnie z Francja „zespolony”. Całkowicie stawiał na francusko-polskie braterstwo i jasno widział jakże unikalną rolę francuskiej kultury… Stał na stanowisku, że w interesie Polski winniśmy WALCZYĆ O EUROPĘ NA FRANCUSKIM SOSIE, to jest opartą na najpiękniejszych wartościach „wolnościowej”, otwartej na inne narody fracuskiej kultury politycznej. Taki stosunek do Francji cechował też mego ojca. I zapewne umacniał bliską przyjaźń obu tych osobowości…

Ów kult Francji, jaki cechował tych dwu Polaków był znany i ceniony przez samego de Gaulle’a, oraz przez czołowych gaullistów, takich jak np. Gaston Palewski, Edmond Michelet czy André Malraux…

Obecny festival winien uwydatnić ów tak mocny kult Francji, dalej: głęboką świadomość „PROPOLSKOŚCI” Francuzów, jakie cechowały Józefa CZAPSKIEGO!!

Komentarzy (0)

Tags: , , , , , ,

Dziennik Macieja Morawskiego, 5 października 2017 r. – Festiwal Józefa Czapskiego

Utworzono 05 października 2017 przez Red. VP

Dzisiaj rozpoczyna się Festiwal Józefa Czapskiego, który zorganizowała Elżbieta Skoczek z Krakowa (FUNDACJA SUSEIA), miłośniczka twórczości malarza i pisarza.

Wystawa na otwarcie będzie 5.10. o godz. 18.00 w Galerii aTAK w Warszawie, na ul. Foksal 11 lok. 4. Gościem będzie Jacek Cybis, syn Jana Cybisa. Pokazane zostaną obrazy Czapskiego z kolekcji Krzysztofa Musiała. Wydany jest piękny katalog.

Wydarzenia będą także we Francji.
O godz. 13 w Dzień Zaduszny złożymy kwiaty na grobie malarza. Ma przybyć przedstawiciel Ambasady Polskiej w Paryżu. Potem dzięki współpracy FUNDACJI SUSEIA i Stowarzyszenia Instytut Literacki Kultura odbędzie się 2.11.2017 o godz. 14.00 specjalne oprowadzanie gości po siedzibie paryskiej Kultury, gdzie od czasu zakończenia II wojny światowej aż do śmierci zamieszkał Czapski. Będzie można zobaczyć kolekcję dzieł, która jest w posiadaniu Stowarzyszenia Instytut Literacki Kultura, które to opiekuje się całym archiwum Wydawnictwa Instytut Literacki. Ponadto w Centre du Dialoque u Pallotynów w Paryżu 3.11.2017 o godz. 18.00 odbędzie się wieczór wspomnień. To wielki zaszczyt, będę gościem tego spotkania.

Wiele wydarzeń w Polsce, ponad 120 dzieł zostanie pokazanych. Także w Rosji Tatiana Kosinova oprowadzi zainteresowanych po Petersburgu.

W Warszawie w Muzeum Archidiecezji Warszawskiej będzie piękna wystawa rysunków i obrazów, potrwa do 28.01.2018. W Toruniu zostaną pokazane zbiory rysunków i książek (nigdy chyba dotąd nie były pokazywane).

Zachęcam Polonię, by przybyła na wydarzenia we Francji. Tych, którzy są w Polsce, namawiam, żeby skorzystali z oferty festiwalu i zobaczyli tyle wspaniałych dzieł Józefa Czapskiego, wspaniałego człowieka, którego dane było mi poznać.

Pełny program na www.czapskifestival.pl

http://dzieje.pl/kultura-i-sztuka/e-skoczek-czapski-funkcjonuje-w-pamieci-glownie-jako-swiadek-zbrodni-katynskiej

Komentarzy (0)

Tags: , , , , ,

Dziennik Macieja Morawskiego, 10 czerwca 2017 r.

Utworzono 11 czerwca 2017 przez Red. VP

Jutro, w niedzielę 11 czerwca 2017 pierwsza tura francuskich wyborów parlamentarnych… Sondaże zapowiadają wielkie zwycięstwo ruchu EN MARCHE – ruchu oddanych zwolenników jakże wybitnego prezydenta MACRONA… Ponoć nie można wykluczać, iż w wyniku drugiej tury ów ruch EN MARCHE uzyska samodzielną większość w Izbie Deputowanych… Co do wyników jutrzejszej pierwszej tury, to zdaniem specjalistów mogą być może wydarzyć się pewne niespodzianki. Rzecz w tym, że zwycięstwo EN MARCHE jest wedle wielu tutejszych środków masowego przekazu pewne!!! W takiej sytuacji, co lub inni wyborcy – z natury nieco leniwi – mogą uznać, że nie ma potrzeby pójść, by zagłosować, narazić się na stanie w ogonku, itd., itd.

Ale jedno już pewne!! Macron, wysoce we Francji już popularny, stał się dziś czołową postacią polityczną współczesnej UNII EUROPERSKIEJ i – jak wiele na to wskazuje – chce on tę UNIĘ usprawnić, zreformować. Tak więc dialog Polski z tym wielkim, jak już WYRAŹNIE widać, prezydentem FRANCJI – to sprawa wielkiej wagi. A to tym bardziej, że – jak dobrze wiemy – ci lub inni dość skutecznie miotają oszczerstwami godzącymi w obecną Polskę…

Jak to ostatnio podkreślił Ludwik LEWIN, wręcz znakomity paryski korespondent naszej nota bene w międzynarodowych kręgach prasowych cenionej POLSKIEJ AGENCJI PRASOWEJ PAP; człowiek świetnie wprowadzony w tajniki życia paryskiego świata intelektualnego i politycznego – ja ostatnio w mych dziennikach stale (!!!) nawiązuję do Jeana Colin d’Amiens, tak związanego w Józefem CZAPSKIM wielce zdolnego, zmarłego w wieku 32. lat malarza i pisarza, cenionego przez elity literackie Paryża, na 6 miesięcy przed swą śmiercią męża Elżbiety Plater-Zyberg (siostrzenicy Czapskiego).

Ostatnio można mówić o WYRAŹNYM jakby „renesansie” Jeana COLIN D’AMIENS. Znowu w pewnych kręgach o nim głośno (patrz np. świetna jego biografia pióra Vincenta Guillier (ENCRAGE EDITION )…

Jedno pewne. JEAN COLIN D’AMIENS był wybitnym synem miasta AMIENS, z którego wywodzą się prezydent Macron i jego jakże wybitna intelektualnie ŻONA – znawczyni teatru i sztuki, zasłużona kolekcjonerka, słynna pani BRIGITTE MACRON.

OŚMIELAM SIĘ UWAŻAĆ, że znająca dobrze dzieje Jeana COLIN D’AMIENS wielka specjalistka od twórczości i dziejów życia Józefa CZAPSKIEGO – pani Ela SKOCZEK powinna w kontakcie (???) z profesorem UJ-u nowym ambasadorem RP we Francji Tomaszem MŁYNARSKIM odnaleźć w Dziennikach CZAPSKIEGO i sfotografować rysunki przedstawiające Jeana COLIN; a także odnajdzie w Polsce pamiątki po Jeanie w zbiorach po śp. Elżbiecie Colin, secundo voto ŁUBIEŃSKIEJ…

Tyle na dziś. Podkreślam, że piszę te słowa w tę sobotę wcześnie rano. Wszak każdej chwili może się tu coś nowego stać, np. jasne, że TERRORYŚCI „NIE ŚPIĄ…”. Kończąc, dodam może tylko jeszcze jedno. Nieraz o Jeanie Colin, a także o tak miłym, kulturalnym mieście Amiens rozmawiałem z Józiem Czapskim… A teraz czasem zaglądam do internetu, by rzucić okiem na zdjęcie tego w weku 32. lat zmarłego niesamowicie zdolnego artysty, JEANA COLIN D’AMIENS…

Komentarzy (0)

Tags: , , , ,

Dziennik Macieja Morawskiego, 8 maja 2017 r.

Utworzono 08 maja 2017 przez Red. VP

Jak się spodziewałem, francuskie wybory prezydenckie wygrał młody, dynamiczny, na wskroś nowoczesny człowiek „czynu i odmiany”, Emmanuel Macron. Trzeba jasno zdać sobie sprawę, że chodzi o fakt o dużym znaczeniu dla całej Europy. Macron chyba niewątpliwe stawia na zreorganizowanie i usprawnienie Unii, także w dziedzinie ekonomicznej. Chce mądrych posunięć idących drogą wiodącą do unowocześniania, do pełnej modernizacji przemysłu i transportu! Wie, że w tej dziedzinie nie wolno nam (!) dać się wyprzedzać przez inne kontynenty! Stawia w pełni na pomysłowość i wynalazczość…

Ostatnio nieco się pisało o „konflikcie” (!) Macrona z Polską, i z pewnymi tak zasłużonymi Polakami. Ci lub inni bezsensownie sprawę wyolbrzymiali! Tymczasem problem dziecinnie prosty: Macron kocha swe rodzinne miasto AMIENS. Spora fabryka koncernu WHIRLPOOL ma zamiar z Amiens przenieść się do naszego miasta LÓDŹ. Chodzi o decyzję właściciela fabryki – wielkiej korporacji USA… Decyzję wchodzącą w ramy polityki gospodarczo-płacowej tego ogromnego koncernu produkującego sprzęt elektromechaniczny… Takie posunięcie gospodarczo-oszczędnościowe leży – jak mówi pewien wybitny ekonomista – „po prostu w samej naturze systemu kapitalistycznego”. Zapewne gdy uposażenia w Łodzi poważnie wzrosną, fabryka zgodnie z kapitalistycznymi prawami logiki przeniesie się np. gdzieś do Azji (???). Inny aspekt sprawy to to, że być może ci lub inni mało skrupulatni „kombinatorzy” starają się „akredytować” wyssaną z palca informację o związkach pewnych czołowych polskich mężów stanu z francuskim Frontem Narodowym… Plotek i intryg zawsze wiele… Mistrzem w tej dziedzinie był „czerwony”…

Co do MACRONA, pochodzącego ze starożytnego miasta AMIEMS (135 tysięcy mieszkańców) – syna świetnego tamtejszego profesora neurologii oraz matki będącej też cenionym doktorem medycyny, to ja – otaczający taką czcią pamięć o Józefie CZAPSKIM, doskonale pamiętam związki Józia z Amiens. Fakt, że był on MENTOREM JEANA COLLIN D’AMIENS (1927-1959; zmarł w wieku 32. lat na la maladie de Charcot) – świetnie zapowiadającego się malarza, którego dzieło wysoko cenili Daniel Halévy, Julien Green, François Mauriac, itd., itd.
Jean COLLIN D’AMIENS wywodził się ze środowiska lekarskiego. Niewątpliwie znać go musiała rodzina MACRONA…. Apeluję do Eli SKOCZEK – tej tak znakomitej znawczyni dziejów Czapskiego, która dobrze też zna wybitnych francuskich intelektualistów piszących o Jeanie COLLIN D’AMIENS, by znalazła sposób zainteresowania OBECNEGO PREZYDENTA FRANCJI ZWIĄZKIEM TEJ CZOŁOWEJ POSTACI NAJNOWSZEJ HISTORII POLSKI, JAKĄ BYŁ JÓZEF CZAPSKI, z JEANEM COLLIN D’AMIENS, I TAKŻE Z MIASTEM O TEJ NAZWIE. Może (???) możliwa byłaby wspólna wystawa w BIBLIOTECE POLSKIEJ W PARYŻU, dotycząca CZAPSKIEGO I JEANA COLLIN D’AMIENS (???).

Ot tak, jak Józio zażartował przed laty, mówiąc o sobie samym „piórem głośno myślę”…

Komentarzy (0)



sobota, 20 lipiec, 2019

  • Pogoda w Paryżu



    Niestety aktualne dane pogodowe nie są dostępne!


     
  • Kurs walut

  • Newsletter Vector Polonii

  • Partner: ASSOCIATION YOT-ART