'Taguj' blogi | "Bordeaux"

Tags: , , ,

Lekcja Medoc

Utworzono 18 czerwca 2013 przez admin

Marta PerezMarta Perez

Dziś znowu powrót do Akwitanii, krainy wymarzonych win i doskonałej kuchni. Ostatnio wspominałam, że wino z Saint Emilion leżakuje zazwyczaj w jaskiniach, w których utrzymuje się stała temperatura. Od wieków z miękkich skał otaczających miasto, wybierano kamienie do budowy okolicznych zamków. Tak powstał imponujący podziemny labirynt. Właśnie tam, w Saint Emilion, znajduje się Église Monolithe – największa w Europie świątynia wykuta w kamiennym bloku.

Inny jest krajobraz Medoc. Pagórki Saint Emilion zastąpiła, ciągnąca się do samego oceanu, zielona równina. Każdy z châteaux ma swoją historię. Na przykład Taj Mahal z Medoc, pałac wzniesiony przez barona d’Estournela. Powstał, bo jego właściciel odwiedził Agrę w Indiach. Tam zafascynowany grobowcem Mumtaz Mahal zlecił wykonanie swojej siedziby na podobieństwo Taju. Dodał trochę więcej orientalnego stylu, kilka słoni przed bramą w ogrodzie, a drzwi z drzewa sandałowego sprowadził z Zanzibaru. Pomieszał, domalował i tak oto wyszło z tego najbardziej malownicze i odzwierciedlające ducha miejsce.

Naprzeciwko siedziby d’Estournela usadowił się inny baron, Rotschild. To właśnie on rozsławił wina Medoc w Stanach Zjednoczonych. Ponoć Rotschild był bardzo niezadowolony z faktu, że baron wybudował swą rezydencję naprzeciwko okien jego sypialni. Konflikt między rodami trwał ponoć wiele lat.

W 1305 r. mieszkaniec Akwitanii, Bertrand de Got, został papieżem. Swój pontyfikat sprawował w Avignon.

Moulis – tą nazwą sygnowane są najbardziej znane wina z Medoc. Maleńkie miasteczko, położone wśród winnic, nie wróży fascynującej historii. A jednak… Przejeżdżający przez Moulis papież, tak zauroczył się tym miejscem, że postanowił mieć tam swą siedzibę. Poprosił mieszkańców, by wznieśli dla niego stosowne lokum. Ale rytm życia winiarzy nie sprzyjał szybkiemu budowaniu. A to zbiory, a to ściąganie wina, leżakowanie, degustacje, wiadomo… Kościół budowano wiele lat. Kiedy go ukończono, okazało się, że papież na dobre zadomowił się w Avignonie i o swoim odkryciu w Moulis zapomniał.

(Aby przeczytać cały artykuł, kup najnowsze e-wydanie Vectora Polonii)  

Możliwość komentowania Lekcja Medoc została wyłączona

Tags: ,

Zanim wypijemy Bordeaux

Utworzono 13 czerwca 2013 przez admin

Marta PerezMarta Perez

Lubię wiedzieć, co piję. Nie tylko o samym winie, ale i o regionie. O ludziach, którzy je produkują. Nie wiem, czy to jest wiedza przydatna. Bo zwykle doradzam tym, którzy zamawiają jedzenie, a dopiero potem pytają jakie wino do tego pasuje. Ale w przypadku Bordeaux nie da się tak po prostu powiedzieć, jaki ma aromat albo smak. Bo to jest inny przypadek, inna tożsamość. Oczywiście za sprawą samego wina- mocnego, jedwabistego i najwspanialszego na świecie. Tak mawiają fachowcy. Ta marka nie może zmylić nikogo.

Rocznie produkuje się tam ponad 6 milionów butelek. Na rozległych terenach całej Akwitanii znajduje się kilka tysięcy winnic, gdzie dominuje Cabernet, Merlot i Petit Verdot, ale nie te nazwy królują na etykietach – najważniejsza jest grupa klasyfikacji chateaux.

Od 1855 roku, kiedy ustanowiono w Medoc system klasyfikacji win, to wykaz markowych gatunków pochodzących z właściwego chateaux ma największe znaczenie. Margaux, Canon, Monbrison, Lalande, Barton, Rotschild, Roteboeuf, St. Emilion, Pessac, Graves, Medoc – oto kilka wybranych miejsc, z których wino uważa się za najwyborniejsze i co za tym idzie – najdroższe.

Ehh no właśnie, najdroższe. Ale w tym przypadku cena idzie w parze z jakością. Nie da się tego odmienić. To jak jaguar wśród samochodów. Wiemy czym jeździmy.

Wina z Bordeaux eksportuje się do Anglii. To tradycja. Henryk II Plantagenet ożenił się z Eleonorą Akwitańską i od tamtej pory z atlantyckich portów Francji zaczęły ciągnąć pokaźne transporty win. Nawet wielkie wojny nie przeszkodziły w smakowaniu Bordeaux nad Tamizą, gdzie wyborny Cabernet ochrzczony został Klaretem. Anglików spotkać można zresztą nie tylko w chateaux po obu stronach Garonny. Zwykle zjeżdżają tłumnie na długie wybrzeże, gdzie wspaniałe zatoki, urok najlepszych alkoholi, ostrygi i morskie ślimaki, czynią to miejsce idealnym do spędzania wakacji.

Bordeaux to miasto bardzo eleganckie. Tam podkreśla się różnicę z Paryżem. Cóż, perła Akwitanii trzykrotnie była… stolicą całej Francji (…)

(Aby przeczytać cały artykuł, kup najnowsze e-wydanie Vectora Polonii)   

 

Możliwość komentowania Zanim wypijemy Bordeaux została wyłączona



czwartek, 19 września, 2019

  • Pogoda w Paryżu



    Niestety aktualne dane pogodowe nie są dostępne!


     
  • Kurs walut

  • Newsletter Vector Polonii

  • Partner: ASSOCIATION YOT-ART