Spostrzeżenia polskiej paryżanki: Nie mamy czasu…

Utworzono 09 lipca 2013 przez admin

_DSC5763Krystyna Mazurówna

Nie wiem co to się porobiło, ale coraz bardziej nikt nie ma czasu. Wszyscy biegamy, śpieszymy się, jesteśmy spóźnieni, nie zdążamy. Nawalamy terminy, przesuwamy spotkania, ganiamy po mieście, łapiemy w pośpiechu taksówki, nie dosypiamy i mamy ciągle wrażenie, że czas się kurczy, umyka między palcami i dajemy z trudem załatwić w ciągu dnia połowę z tych rzeczy, które sobie wyznaczyliśmy do załatwienia.

Rezultat?

Stan wiecznego zdenerwowania, ciągłego stresu, jaki wpływa na nasze zdrowie psychiczne i fizyczne jak najgorzej. Nadciśnienie, choroby wieńcowe, do tego – od byle jakiego, w pośpiechu łykanego jedzenia – cały szereg dolegliwości żołądkowych. Nerwice, choroby psychosomatyczne, stany depresyjne. Jednym słowem, dno. W zawrotnym tempie mijają dnie, miesiące i lata, a życie przepływa gdzieś obok. W końcu – na wszystko jest już za późno. Mimo tego nerwowego pośpiechu nigdzie nie udało nam się dotrzeć, nic tak naprawdę zrozumieć, nic przeżyć… Zamiast tego – niepokojące wyniki analiz krwi, jakieś podejrzane rezultaty innych badań – o ile znajdziemy czas na ich robienie – cholesterol, nadciśnienie, inne niezrozumiałe diabły. Skąd to wszystko, tak raptem? Nie, nie raptem, to właśnie są wyniki długich lat spędzonych w pośpiechu!

A może by tak na chwilę zwolnić, głęboko odetchnąć i wreszcie zastanowić się, gdzie tak nas gna i o co tak naprawdę w życiu nam chodzi? (…)

 (Aby przeczytać cały artykuł, kup najnowsze e-wydanie Vectora Polonii)  

Komentowanie zablokowane.



niedziela, 19 stycznia, 2020

  • Pogoda w Paryżu



    Niestety aktualne dane pogodowe nie są dostępne!


     
  • Kurs walut

  • Newsletter Vector Polonii

  • Partner: ASSOCIATION YOT-ART