Blog | AKTUALNOŚCI

Tags: , ,

Dziennik Macieja Morawskiego, 21 października 2017 r.

Utworzono 22 października 2017 przez Red. VP

Można przypuszczać, że Marine Le Pen teraz zdaje sobie sprawę z tego, że wysuwana przez nią koncepcja powrotu do franka, wyjścia ze strefy euro kosztowała ją oraz także kandydatów na posłów Frontu Narodowego sporo głosów. Bardzo zauważono też, że ostatnio Front Narodowy opuścił jego „numer dwa”, Florian Philippot, ponoć szczególnie żarliwy zwolennik powrotu do franka, do własnej, „niezależnej” waluty… Jedno pewne, Marine Le Pen najwyraźniej bardzo ostrożnie wypowiada się teraz na te walutowe tematy…

Ogólnie biorąc coraz to wyraźniej można teraz w różnych krajach Europy wyczuć nowe prądy!! Rzecz w tym, że „napór” na nasz kontynent kolosalnych mas „uchodźców” z Bliskiego Wschodu i z Afryki tu i ówdzie budzi znaczny niepokój, tym większy, że społeczeństwa są zdania, że obecne rządy krajów naszego kontynentu nie są w stanie tej fali zahamować… Stąd pojawiające się tu i ówdzie nadzieje na EUROPEJSKI FRONT…

Komentarzy (0)

Tags: , ,

Dziennik Macieja Morawskiego, 20 października 2017 r.

Utworzono 20 października 2017 przez Red. VP

Bilans sobotniego (14 10 2017) podwójnego zamachu w Mogadiszu, stolicy Somalii, zapewne przekracza już liczbę 300 zabitych? Szczególną uwagę winna budzić metoda dokonania tej krwawej zbrodni – zdalnie spowodowana eksplozja dwóch samochodów „pułapek”, naładowanych jakimś materiałem wybuchowym… Taka metoda rzecz jasna może też być prędzej czy później użyta także przez innych sfanatyzowanych islamskich terrorystów. A to tym bardziej, że – jak się zdaje – np. do tych czy innych państw Europy teraz wracają z Syrii czy z Iraku pochodzący np. z Anglii czy z Francjii lub Belgii i Niemiec byli żołnierze DAECH, zapewne ludzie przez dżihadystów w terroryzmie, używaniu czy nawet fabrykowaniu materiałów wybuchowych, może nawet także w „cyberatakach”, doszkoleni…

Rzeczą godną uwagi jest to, że islamscy terroryści działający ostatnio w okolicach Barcelony między innymi próbowali fabrykować tam materiały wybuchowe…

Jedno chyba pewne. Samo narzuca się owo kluczowe pytanie! Czy naprawdę taki terror oparty na zdalnie spowodowanych eksplozjach naładowanych materiałem wybuchowym samochodów, ta metoda zastosowana przed tygodniem w Mogadiszu, może stanowić jednak potencjalnie znaczne zagrożenie także i dla naszych miast???

Komentarzy (0)

Tags: , , , ,

Dziennik Macieja Morawskiego, 19 października 2017 r.

Utworzono 19 października 2017 przez Red. VP

Niedawno temu na łamach tegoż mego dziennika nawiązałem do sprawy swego czasu tak szczególnie licznych i (zgrupowanych w kilku organizacjach, takich jak np. SPK) tak zwanych NIEZŁOMNYCH, to znaczy polskich emigrantów politycznych „na całego” walczących z narzuconym Polsce przez Stalina reżymem… CI NIEZŁOMNI – choć ich stosunek do „polskich władz rezydujących w Londynie” bywał różny – współpracowali z AMBASADĄ WOLNEJ POLSKI w Paryżu, to znaczy z mym ojcem, zwanym KADEMOREM i z jego ludźmi, takimi jak np. radca Tadeusz Parczewski…).

Pamiętam wielkie „wiece” w olbrzymiej sali paryskiego LE CERCLE MILTAIRE (francuscy wojskowi zawsze gdy tylko mogli popierali WOLNYCH POLAKÓW i ojca mego „AMBASADĘ”.) Gwoli dokładności zaznaczę, że te spotkania, np. z okazji jednego z naszych świąt narodowych, organizowało nasze SPK…

Już przed kilku dniami do tego, że owym NASZYM niezłomnym należy złożyć hołd nawiązała w rozmowie telefonicznej ze mną doktór nauk humanistycznych Anna ŁUCKA, wdowa po czołowym właśnie „NIEZŁOMNYM”, STANISŁAWE ŁUCKIM.

A DZIŚ PEWIEN mi osobiście nieznany – jak mówi o sobie, od 60 lat obserwator „polsko-paryskiej sceny” – wyraża przekonanie, że „są tu wpływowe polsko-paryskie kręgi, niechętne owym byłym NIEZŁOMNYM. Ich „kult” ludzie ci złośliwie uważają za „modną” dziś w pewnych „politycznych kręgach” FANABERIĘ czy „przygrywkę rozliczeniowo-polityczną…” (???).

Komentarzy (0)

Tags: , ,

Dziennik Macieja Morawskiego, 18 października 2017 r.

Utworzono 19 października 2017 przez Red. VP

Zawsze czujny i – powiedziałbym – mający „dobrego nosa” Ludwik Lewin dziś rano zasygnalizował mi ważny i bardzo na czasie artykuł w dzisiejszym, środowym Le Figaro! Tytuł tego tekstu stwierdza: TERRORYZM – Europa się mobilizuje pod hasłem walki z tak zwanymi atakami LOW COST. Podtytuł precyzuje, że KOMISJA EUROPEJSKA dziś, w tę środę, przedstawi całą serię posunięć mających na celu obronę przed „dżihadystami”, którzy od roku krwią zbroczyli aż 17 razy te lub inne miejscowości naszego kontenentu… Tenże numer Le Figaro przynosi też wypowiedź brytyjczyka Juliana Kinga, który stwierdza, iż DAECH przekazuje teraz z „Kalifatu” zasoby pieniędzy, które pozwolą sfinansować takie lub inne akcje terrorystyczne…

Rzecz jasna poza Le Figaro także i inne tutejsze środki masowego przekazu, dostrzegają to „czające się za rogiem niebezpieczeństwo terrorystyczne”. Jak już nieraz podkreślałem, sprawa może się stać na serio wielce groźna, jeśli „dżihadystom” „ktoś” (np. jakieś państwa wrogie Zachodowi czy też nawet wysokiej klasy spece np. w dziedzinie CYBERATAKU) „posłużyłby” radą czy „sprzętem”, np. choćby tylko tak zwanymi „brudnymi” bombami. Jak się zdaje, ogrom tego rodzaju zagrożenia już przed laty dostrzegał genialny, zmarły 1 8 2005 francuski generał broni Jeannou Lacaze, zwany SFINKSEM…

Jest rzeczą zrozumiałą, że czynniki kierownicze państw Zachodu niekiedy chyba nieco mininalizują potencjalnie ogromne zagrożenie, jakie może z czasem stanowić terroryzm. Władzom idzie niewątpliwie o to, by nie siać paniki… No i władze starają się, rzecz naturalna, wykazać, że kontrolują sytuację…, że dadzą sobie radę…

Komentarzy (0)

Tags: , ,

Dziennik Macieja Morawskiego, 17 października 2017 r.

Utworzono 17 października 2017 przez Red. VP

Dopiero przed chwilą się dowiedziałem, że ponoć teraz Stacją Naukową PAN-u w Paryżu będzie kierował wybitny poznański naukowiec, świetny znawca francuskich języka i kultury (studia częściowo ukończył we Franci), profesor nadzwyczajny UAM, „w swoich badaniach zajmujący się przede wszystkim dziejami idei XVIII wieku oraz stosunków polsko-francuskich… – dr hab. Maciej FORYCKI…

Ów naukowiec jest autorem szeregu prac o wielkin znaczeniu, i w pewnej mierze – powiedziałbym – odkrywczych. Nie będę wszystkich ich tu wymieniał. Wspomnę tylko jedną: „Stanislaw Leszczyński – Sarmata i Europejczyk!”(tak właśnie postrzegam tego mego wielkopolskiego krajana!).

Maciej Forycki jest synem słynnego profesora Remigjusza Foryckiego, tak cenionego specjalisty Uniwersytetu Warszawskiego w dziedzinie Literaturoznawstwa Francuskiego, człowieka wielkiej wiedzy i kultury…

Jest dla mnie rzeczą oczywistą, iż profesor Maciej Forycki wiele dokona, gdy chodzi o dalszy rozwój polsko-francuskiej współpracy naukowej, i tym samym o zacieśnianie przyjażni obu naszych narodów.Mój ojciec często wskazywał na wagę i wielkie znaczenie przyjaźni francusko-polskiej. Zabraniał mi zapominać, że pochodzę od Jana Henryka Dąbrowskiego, Dezyderego Chłapowskiego i generała Franciszka Morawskiego… Nakazywał walczyć o EUROPĘ NA FRANCUSKIM SOSIE – to jest opartą na najpiękniejszych ideałach wolnościowej – innym życzliwej – franucskiej myśli politycznej…

Komentarzy (0)

Tags: , ,

Dziennik Macieja Morawskiego, 16 października 2017 r.

Utworzono 16 października 2017 przez Red. VP

Rośnie liczba ofiar sobotniego zamachu bombowego, dokonanego – jak to określają tamtejsze komunikaty – za pomocą chyba dwóch samochodów-pułapek w Modagiszu, stolicy Somalii! W szpitalach wielu ciężko rannych jeszcze umiera! Mowa jest już o kilku setkach ofiar… W chwli, gdy piszę te słowa, nikt się do tej zbrodni nie przyznał, czy też się nią nie „pochwalił”!!! Ale – jak się zdaje – chodzi być może o „wyczyn” ekstremistycznej, powiązanej ponoć z Al Kaidą organizacji Al Szabab? Samo narzuca się pytanie, czy „dżihadyści” działający w tych czy innych krajach nie staną się teraz (w obliczu klęski, jaką DAECH ponosi teraz np. w Syrii) skłonni do zwiększonego postawienia na kartę coraz to bardziej krwawego terroru, np. (lecz nie tylko) zamachów właśnie przy użyciu samochodów-pułapek napełnionych materiałem wybuchowym… Jak się zdaje, pewna liczba fanatyków „świętej wojny” w pełni stawia na terroryzm, jest zdania, że terroryzm może świat zachodni „rozwalić”, kompletnie go „zdestabilizować” (???) Wszystko to do końca oczywiście nie może być na 102 jasne! Ale świadomość tego, jak potężną bronią jest terroryzm, zdaje się być w kręgach „dżihadu” dość rozpowszechniona… Jedno oczywiste, przy mocy współczesnych materiałów wybuchowych, a także biorąc pod uwagę pojawienie się nowych broni chemicznych, także broni tak czy inaczej atomowych…, sprawa terroryzmu zapewne będzie z roku na rok jednak chyba coraz GROŹNIEJSZA…

Komentarzy (0)

Tags: , ,

Dziennik Macieja Morawskiego, 15 października 2017 r.

Utworzono 15 października 2017 przez Red. VP

Czytelnik dowiedział się, iż dopiero co w minionym tygodniu w Polsce „odbyły się uroczystości pogrzebowe Rogera Morawskiego z Kanady”. Pyta, czy to mój krewny; czy to także Dzierżykraj-Morawski. Z miejsca wyjaśniam, że tak; iż to także Dzierżykraj. Jego ojciec, senator Edward Morawski, był kuzynem mego ojca, i do tego był żonaty z siostrą mej matki, Zofią z Turnów (tak więc podwójne nasze pokrewieństwa, do tego ten sam rocznik: 1929). Roger, b. żołnierz AK, via Włochy i armia Andersa, trafił do Anglii. Tam ukończył Royal Aeronautical College w Cranfield… Po pewnym czasie wyemigrował do Kanady – w skrócie odnotuję, że w Air Canada pracował 35 lat. Uzyskał w owym koncernie kluczowe stanowisko Senior Director od Aircraft Maintenance. Po przejściu na emeryturę odegrał znaczną rolę w kanadyjskiej firmie International UNP Holdings, prowadzącej poważne inwestycje w już wyzwolonej z oków bloku sowieckiego Polsce.

Ostatnio, będąc w nie najlepszym stanie zdrowia, osiadł na stałe w Kanadzie, skąd często do mnie do Paryża telefonował. Zmarł (w Kanadzie) już kilka miesięcy temu. Zgodnie z tym, czego sobie życzył, pochowano go w Obiezierzu w kościele przy domu naszego wspólnego dziadka, szambelana Stanisława Turno…. Wybrano moment odpowiedni dla całej rodziny… Też w minionym tygodniu, następnego dnia po ceremonii w Obiezierzu, to znaczy w piątek 13 10, staraniem Związku Polskich Kawalerów Maltańskich, w Kościele Najświętszej Maryi Panny na Nowym Mieście w Warszawie odprawiona została uroczysta Msza Święta za spokój duszy śp. Rogera, od 4 3 1966 kawalera honoru i dewocji tegoż Zakonu. Stan zdrowia nie pozwolił mi udać się do kraju, ale pojechała tam moja córka Natalia, która Rogera wielce lubiła…

Komentarzy (0)

Tags: , ,

Dziennik Macieja Morawskiego, 14 października 2017 r.

Utworzono 14 października 2017 przez Red. VP

Wielki, popularny paryski dziennik LE PARISIEN dziś na pierwszej stronie przynosi kolorowe i portretowe zdjęcie Ojca Świętego Franciszka, opatrzone wielkim napisem LE PAPE BOUSCULE LES CATHOLIQUES (Papież „popycha” katolików), a podtytuł precyzuje, że wypowiedzi Franciszka nieraz wywołują zaskoczenie i niekiedy brak zrozumienia w katolickich szeregach. Dziennik nawet – zdaje się – dowodzi, iż samo czasem narzuca się pytanie, czy papież nie jest dziś bardziej popularny w świecie ateistów niż w niektórych chrześcijańskich wspólnotach.

Olbrzymie zainteresowanie budzi wydana kilka tygodni temu książka słynnego francuskiego socjologa Dominika Woltona – jak to się tu teraz nieco żartobliwie i w przenośni określa – SPOWIEDNIKA PAPIEŻA. Książka pt. „POLITIQUE ET SOCIETE – Papież Franciszek. Rozmowy z Dominikiem Woltonem ”, wydawca: Editions de l’Observatoire… Wolton przez cały rok ponoć prowadził długie rozmowy z owym papieżem… Tak więc przy współpracy tego francuskiego socjologa zrodziło się dzieło dużej wagi, promujące myśli tak istotne w obecnym, szybko ewoluującym świecie, w obecnym okresie zgoła nowych problemów; czających się za rogiem zagrożeń…

Jedno w mym pojęciu pewne: chodzi o KSIĄŻKĘ WIELKIEJ WAGI. Jeśli mi to tak wolno ująć, stanowiącą tak w dzisiejszych pełnych niebezpieczeństw, napięć i zagrożeń czasach ważny przewodnik…

Komentarzy (0)

Tags: , , , ,

Dziennik Macieja Morawskiego, 13 października 2017 r.

Utworzono 13 października 2017 przez Red. VP

Dwie godne uwagi reakcje na me niedawne dzienniki. Stary polski paryżanin, z miejsca zaznaczający, iż nie chce się publicznie pod swym nazwiskiem na ten temat wypowiadać, bo nie ma zamiaru wdawać się się w „nasze polskie potępieńcze spory”, jest zdania, że bardzo godna uwagi ambasada Wolnej Polski i cały zespół dynamicznych NIEZŁOMNYCH emigracyjnych polskich organzacji będących z nią w kontakcie, niestety zostali przez już wolną Polskę całkowcie zapomniani… Zagrały tu niewątpliwie (uważa ów rozmówca) wpływy byłych dyplomatów PRL-u…, ludzi dopiero w roku 1989 „nawróconych” na demokrację. Wpływy eks-nomenlatury, do dziś potężnej i wrogiej PiS-owi…, w pewnej mierze broniącej osiągnięć PRL-u, no i uważającej PRL-owski MSZ za jednak do pewnego stopnia polską dyplomację, natomiast całkowicie lekceważącej dyplomację emigracjną…, ambasadę Wolnej Polski Kajetana Morawskiego…

Ze swej strony Anna Łucka, wybitna działaczka katolicka i emigracyjna, doktór nauk humanistycznych, wdowa po Stanisławie ŁUCKIM – czołowej postaci polskiego sronnictwa narodowego, w okresie hiterowskiej okupacji Francji jednym z szefów ruchu oporu (słynna, tak załużona siatka wywiadowcza F2), po wojnie wręcz pierwszoplanowym działaczu polskiej emigracji politycznej we Francji, niewątpliwie jednym z czołowych NIEZŁOMNYCH… – po przeczytaniu jednego z mych dzienników, nawiązała do NIEZŁOMNYCH, do zapewne jak dotąd za mało czcią otaczanych owych swego czasu NIEZŁOMNYCH W WALCE O WOLNĄ POLSKĘ… Jeśli do końca (???) ANNĘ ŁUCKĄ ZROZUMIAŁEM, UWAŻA ONA ZA WSKAZANE POWOŁANIE DO ŻYCIA KLUBU OWYCH NIEZŁOMNYCH (???), KLUBU SŁUŻBIE OJCZYŹNIE (???).

Komentarzy (0)

Tags: , ,

Dziennik Macieja Morawskiego, 12 października 2017 r.

Utworzono 12 października 2017 przez Red. VP

Jeden z mych czytelników nawiązuje do mego wczorajszego dziennika. Uważa, że w obliczu błyskawicznej klęski polskiej armii we wrześniu 1939, jest rzeczą zdumiewającą, iż wiosną 1940 francuski wódz naczelny, wysoce inteligentny generał Maurice Gamelin nie docenił możliwości dywizji pancernych Hitlera, a także tego, że te dywizje są zdolne przezwyciężyć b. trudne „warunki terenowe”… Rozmówca zastanawia się, czy – i w jakim stopniu – to, co zaszło wiosną 1940 we Francji w pewnym sensie „WYBIELA” naszego Marszałka Edwarda Śmigłego-Rydza i jego sztab, generała Józefa Jaklicza i innych…

Ja w całej tej sprawie się nie wypowiadam. Pozostawiam to historykom, takim jak dr hab. Aleksander Woźny, znawcom archiwów, np. naszej ponoć świetnej „dwójki”. Uważam tylko, iż w świetle tego, co zaszło później, nieco obsesyjna walka ludzi Rydza z tak zwanym defetyzmem (a de facto z realizmem) była – jak by to powiedzieć – nie na miejscu, podobnie jak np. piosenka NIKT NAM NIE ZROBI NIC, BO Z NAMI NASZ DZIELNY WÓDZ MARSZAŁEK ŚMIGŁY-RYDZ…

Tyle na dziś w odpowiedzi owemu rozmówcy…

Komentarzy (0)



niedziela, 22 październik, 2017

  • Pogoda w Paryżu


    11°C
    Zachmurzenie umiarkowane

    Dzisiaj:
    13°C / 9°C
     
    ponwtośroczwpiąsob
    14°19°22°21°17°18°
    13°11°10°12°11°12°
  • Kurs walut

  • Newsletter Vector Polonii

  • Partner: ASSOCIATION YOT-ART