Kolejny cios zadany Francji: Zamach w Nicei. Ciężarówka tratuje ludzi, są dziesiątki ofiar i rannych

Utworzono 15 lipca 2016 przez Red. VP

NicePo zakończonych mistrzostwach Europy w piłce nożnej i ostatnich meczach rozegranych w ramach Euro 2016, Francja oraz przybyli tutaj kibice i turyści odetchnęli z ulgą, że oprócz chuligańskich wybryków niektórych kibiców, nie miał tu miejsca żaden groźny incydent, a w szczególności żaden atak terrorystyczny. Podobne odczucia towarzyszyły nam po zakończonym kilka dni temu w Warszawie szczycie NATO. Nie było nam jednak dane poczuć tejże ulgi w dniu 14 lipca 2016, będącym we Francji świętem narodowym, czczącym kolejną rocznicę zburzenia Bastylii (1789 r.).

Tym razem, straszliwy cios został zadany w Nicei, na najbardziej popularnym wśród turystów tego kurortu na Lazurowym Wybrzeżu trakcie: Promenadzie Anglików (Promenade des Anglais), ciągnącym się nad Morzem Śródziemnym. Około godz. 22.40, podczas gdy wszyscy świętowali w najlepsze po tradycyjnym pokazie sztucznych ogni, na promenadę (gdzie według szacunków znajdowało się wówczas 100.000 osób) udało się wjechać białej ciężarówce, która rozpędziła się i celowo wjechała w tłum, tratując i zabijając zgromadzonych ludzi na odcinku ok. 2 km. Przechodnie zaczęli w panice uciekać; niektórzy znaleźli schronienie w pobliskich hotelach czy restauracjach, inni pobiegli prosto w stronę morza. Napastnik – a chodzi o 31-letniego Mohameda Lahouaieja Bouhlela, Tunezyjczyka posiadającego francuską kartę pobytu i zamieszkałego w Nicei – oddał kilka strzałów do francuskich służb, aż w końcu został zastrzelony przez policję, której nie udało się wcześniej go obezwładnić i powstrzymać. W wyniku tego barbarzyńskiego ataku, zginęły co najmniej 84 osoby (w tym dzieci…), a około 200 zostało rannych, w tym ok. 50 znajduje się w stanie bardzo ciężkim bądź krytycznym. Świadkowie zdarzenia opowiadali, że kierowca ciężarówki celowo potrącał ludzi znajdujących się na promenadzie, jadąc „zygzakiem”, aby stratować jak najwięcej osób. Francuska prasa nazwała wydarzenia wczorajszej nocy „rzezią”, „masakrą”; a Niceę – „sceną, gdzie rozegrał się horror”. W prasie międynarodowej pojawiało się z kolei słowo „znowu”, podkreślające, że Francja nie po raz pierwszy stała się celem krwawych atakow. Wśród ofiar, jak do tej pory udało się ustalić, oprócz Francuzów, znajdują się obywatele Niemiec, Stanów Zjednoczonych, Armenii, Ukrainy, Szwajcarii i – jak to niedawno potwierdzono – niestety również Polski. Nadal trwa śledztwo, mające ustalić jakie były motywacje zamachowca: czy chodziło o zaplanowany atak terrorystyczny, koordynowany przez IS, czy o spontaniczny i wyizolowany akt terroru, czy też o szaleńcze i desperackie posunięcie osoby niezrównoważonej (zapewne zachęconej propagandowymi nawoływaniami do tego typu ataków terrorystycznych ze strony IS).

NicePo zamachu, rząd Francji ogłosił 3-dniową żałobę narodową na terenie całego kraju. Ponadto, padła decyzja o przedłużeniu stanu wyjątkowego o dodatkowe 3 miesiące (mimo że jeszcze podczas corocznego, tradycyjnego przemówienia w trakcie obchodów święta 14 lipca, prezydent François Holland zapowiadał, że stan wyjątkowy, zgodnie z ustaleniami, trwać miał do 26 lipca br.). W związku z nieustającym zagrożeniem, planowane jest także zaangażowanie tzw. cywilnej rezerwy operacyjnej, składającej się z obywateli francuskich, którzy odbyli wymagane szkolenie wojskowe (we Francji jest obecnie około 28.000 takich rezerwistów), by pomogli w pilnowaniu i zapewnieniu bezpieczeństwa w kraju regularnym służbom bezpieczeństwa. Nadmienić bowiem trzeba, że policja i służby porządkowe we Francji są już bardzo zmęczone: znajdują się w pogotowiu i pełnej mobilizacji już od czasu zamachów, które miały miejsce w styczniu 2015 r. w Paryżu, wziętym na celownik ponownie podczas krwawych zamachów w listopadzie ubiegłego roku; w czerwcu z kolei w swym domu w Magnanville z rąk dżihadysty zginęło dwóch policjantów; do tego dorzucić trzeba ochronę licznych manifestacji oraz pełen stan gotowości podczas Euro 2016, no i właśnie podczas obchodów święta 14 lipca…

Podobnie mieszkańcy Francji: po wielkiej rozrywce, jakiej dostarczyły rozgrywki piłkarskie Euro 2016 (mimo, iż Francja ostatecznie przegrała w finale z Portugalią) i po ogromnej uldze związanej z tym, że nic złego podczas mistrzostw piłkarskich się nie wydarzyło, znów odczuwać będą lęk i niepewność, a na ulicach miast zapanuje psychoza strachu, tak niepożądana w okresie wakacyjnym! Już dziś turyści masowo opuszczali Niceę; w hotelach anulowano wiele rezerwacji; miasto pustoszeje: przyjezdni udają się do domów, gdyż nie czują się bezpieczni. Nicea – „perła Lazurowego Wybrzeża” i symbol ekskluzywnych wakacji, już na zawsze w tzw. świadomości zbiorowej kojarzona będzie z tragicznym zamachem z 14 lipca 2016 roku. Cała Francja zaliczana jest obecnie do krajów, które nie są bezpieczne… Jak wobec tego wyglądać będą tegoroczne wakacje w słynnych francuskich kurortach, np. na Riwierze Francuskiej?

Po kolejnym, trzecim na taką skalę w przeciągu półtora roku, traumatycznym zamachu we Francji, mówi się, że 14 lipca 2016 r. wyznaczać będzie wejście w nową erę, w której Francuzi zdać sobie będą musieli sprawę z istniejącego naprawdę i wszędzie zagrożenia. A świadomość, że jeden napastnik był w stanie dokonać rzezi na tak wielką skalę (i to w mieście, które należy do ośrodków najlepiej wyposażonych w kamery), przeraża niejednego, potęgując strach i poczucie braku bezpieczeństwa w kraju. W obliczu tak nieprawdopodobnych scenariuszy i krwawych wydarzeń, pytanie, jakie pojawia się teraz na ustach rządzących jest następujące: w jaki sposób walczyć z terroryzmem?

AP

Komentuj...

*



czwartek, 15 listopad, 2018

  • Pogoda w Paryżu


    9°C
    Pochmurno

    Dzisiaj:
    9°C / 5°C
     
    piąsobnieponwtośro
    14°11°
    -2°-1°
  • Kurs walut

  • Newsletter Vector Polonii

  • Partner: ASSOCIATION YOT-ART