Dziennik Macieja Morawskiego, 9 stycznia 2017 r.

Utworzono 09 stycznia 2017 przez Red. VP

Rozmówca stawia mi – niestety w dzisiejszych czasach i w naszym polskim środowisku dość częste – pytanie. Po chwili długich wahań, postanowiłem spróbować na nie odpowiedzieć. Pytanie brzmi: Po czyjej stronie właściwie Pan jest, czy popiera Pan Komitet Obrony Demokracji?

Otóż jestem po stronie wolnej Polski i przyjaźni Polska-Francja! Czuję się bezstronnym obserwatorem z zewnątrz. Polskie potępieńcze spory – w mym odczuciu – szkodzą krajowi. Nieraz już tak w naszej historii bywało… Pamiętam, że ojciec mój mawiał: „Trzeba robić co się da, by rodaków skłaniać do rozwagi i wyrozumiałości. Ogrom naszych sporów bywa dla sprawy polskiej niebezpieczny. Ostre spory fatalnie ciążyły nad naszym 20-leciem niepodległości!”.

Ja – paryski obserwator – od lat czuję się związany z Lechem Wałęsą, mym niegdyś rozmówcą telefonicznym (wywiady dla RWE ), z człowiekiem, który w czasie swej wielkiej paryskiej konferencji prasowej niesamowicie mnie zaszczycił, prosząc mnie – skromnego reportera i jego wielokrotnego rozmówcę- o autograf (zrobiło to sensację, odnotowały to wielkie agencje prasowe; w mym odczuciu był to w pierwszym rzędzie gest uznania dla RWE!). Tak, czuję się związany przeszłością z Lechem Wałęsą, tym legendarnym przywódcą Solidarności, postacią historyczną na światową miarę… Starannie przechowuję me zdjęcia z nim, np. te zrobione niegdyś przez mego przyjaciela, Andrzeja Mietkowskiego… Nie oznacza to jednak, bym podzielał wszystkie obecne postawy pana Lecha! Nie podzielając jego postaw, wysoko cenię też np. Stefana Bratkowskiego.

Równocześnie jestem zdania, że Jarosław Kaczyński jest bardzo światłym umysłem i człowiekiem umiejącym patrzeć – powiedziałbym – dalej i wyżej. Dostrzegającym czające się za rogiem przyszłości zagrożenia. A już prawdziwym kultem otaczam wspomnienie o śp. Marii z Mackiewiczów Kaczyńskiej. Wspomnienie o tej wspaniałej w swych postawach Polce, osobie, która naprawdę umiała być, i była, szlachetną Pierwszą Damą RP…

Co do KOD-u, to myślę, że w jego tezach bywa sporo przesady! Za szkodliwe dla Polski i dla jego pomysłodawców posunięcie uważam wszelkie, czasem nieco histeryczne, bicie na alarm za granicą; organizowanie np. we Francji manifestacji obrony demokracji u nas! Takie działania – konieczne swego czasu, gdy Polska była w „bolszewickich kajdanach” – teraz są szkodliwe, wywołują fatalne wrażenie, rzucają cień na nasz naród. Pewien Francuz mawia: Ah, wy Polacy, zawsze ci sami, zawsze niesamowicie skłóceni…

Kończąc, podkreślę, że mocno mnie niepokoi fakt, iż wielu Polaków zdaje się nie widzieć, że w świecie naprawdę „idzie nowe”, że za rogiem czają się kolosalne przemiany i też być może ogromne niebezpieczeństwa (?). Staram się naszych ostrzegać! Jan Nowak, zapewne półżartem, mawiał: Ty masz „dobrego nosa”, więcej wyczuwasz od innych: to nakłada na ciebie pewne obowiązki…

Komentuj...

*



środa, 22 maj, 2019

  • Pogoda w Paryżu



    Niestety aktualne dane pogodowe nie są dostępne!


     
  • Kurs walut

  • Newsletter Vector Polonii

  • Partner: ASSOCIATION YOT-ART