Dziennik Macieja Morawskiego, 9 lipca 2018 r.

Utworzono 29 sierpnia 2018 przez Red. VP

Ojca mego czasem nazywano najbardziej profrancuskim z Polaków. I rzeczywiście, hasłem jego życia była walka o Europę na francuskim sosie, to znaczy opartą na pięknych wartościach francuskiej kultury politycznej, takich jak pełne poszanowanie prawa i sprawiedliwości, kult wiedzy i sztuki, poszanowanie wszystkich narodów i duch tolerancji. Cechowały go też: przyjaźń do i podziw Generała de Gaulle’a… Dość podobnie jak mój ojciec myśleli jego najbliżsi paryscy przyjaciele Józio Czapski i Kot Jeleński.

A mnie – choć byłem i jestem 100% Polakiem, wiernym synem Wielkopolski – ojciec i Józio Czapski do serca wlali kult i miłość Francji, jej – powiedziałbym – WOLNOŚCIOWEJ KULTURY, jej literatury i sztuki. Tak, będąc 100% Polakiem równocześnie nie od dziś wiodę bój po hasłem WIĘCEJ FRANCJI W POLSCE I POLSKI WE FRANCJI.

Ostatnio podjąłem bój o więcej klas języka francuskiego w polskich liceach, oraz o zwiększenie ilości umów o braterskiej współpracy miast i miasteczek francuskich i polskich. Apeluję do mego kościańskiego liceum oraz do niegdyś królewskiego miasta KOŚCIAN o odegranie, w oparciu o radcę Stanislasa PIERRETA z AMBASADY FRANCJI W WARSZAWIE, pewnej roli w tej akcji!!! KOŚCIAN, bogaty tradycją oddanych Francji przyjaciół: Generała Dezyderego CHŁAPOWSKIEGO z Turwi i ambasadorów Alfreda CHŁAPOWSKIEGO z Bonikowa i Kajetana MORAWSKIGO z Jurkowa, jest do odegrania takiej roli wyraźnie powołany!!

Tak, jasne dla mnie, że my Polacy winniśmy walczyć o Frankofonię, o rolę w świecie języka francuskiego, tak – jak to podkreślał mój ojciec – ścisłego i, w przeciwieństwie do angielskiego, PRECYZYJNEGO!!!

Myślę, że wierni swej narodowej tradycji winniśmy my Polacy walczyć o rolę Francji w Europie i w świecie!!!! Poprze nas w tej dziedzinie czołowy działacz Frankofonii, niegdyś bliski przyjaciel Jerzego JANOWSKIEGO, Joël BROQUET. Stawiam w tej dziedzinie między innymi na WSPLÓNOTĘ FRANCUSKO-POLSKĄ, na Krzysztofa JUSSACA, na Barbarę MIECHÓWKĘ, licealnego profesora języka francuskiego, na Romana CZAJKĘ….
Mam nadzieję, że ze strony francuskiej do tej akcji włączą się np. miasta takie jak LENS, gdzie przez lata ukazywał się dziennik NARODOWIEC oraz AMIENS, skąd wywodził się młodo zmarły, tak ceniony przez Józia CZAPSKIEGO malarz Jean Colin d’Amiens (patrz biografia Jeana Colin d’Amiens pióra Vincenta Guillier – Editions Encrage. Jean CoIin d’Amiens był mężem Elżbiety Plater Zyberg, siostrzenicy Czapskiego. Ośmielam się przypuszczać, że dzieła tego jakże wybitnego zdaniem Czapskiego malarza winna znać tak sztuką piękną zainteresowana pani Brigitte Macron, żona obecnego prezydenta Francji, także wywodząca się, tak jak jej mąż i jak Jean Colin, z AMIENS!!! Kończąc, wyrażę nadzieję, że świetna paryska GALERIA LE ROI DORE zainteresuje się Jeanem Colin d’Amiens…

Komentuj...

*



czwartek, 15 listopad, 2018

  • Pogoda w Paryżu


    9°C
    Pochmurno

    Dzisiaj:
    9°C / 5°C
     
    piąsobnieponwtośro
    12°10°
    -1°-1°
  • Kurs walut

  • Newsletter Vector Polonii

  • Partner: ASSOCIATION YOT-ART