Dziennik Macieja Morawskiego, 7 marca 2017 r.

Utworzono 07 marca 2017 przez Red. VP

Czasem pytają mnie, jaki rodzaj informacji, które dostarczałem Janowi Nowakowi, szczególnie irytował kierownicze sfery PRL-u… Tego rzecz jasna dokładnie nie wiem. Jedno pewne. Władze PRL-u bardzo irytowały wszelkie echa, nieraz – jak wiadomo – niezwykle ostrych walk frakcyjnych na szczytach PZPR-u. Także echa nadużyć dokonywanych przez luminarzy reżymu, ich np. superluksusowe wille, ewentualnie lokowanie przez nich pieniędzy za granicą… Przypominam sobie np., że tak cenny mój informator i osobisty przyjaciel ambasador Henryk Birecki przed laty opowiadał mi, że był kiedyś z oficjalną wizytą bodajże w Kairze, z jednym – o ile pamięć mnie nie myli – z wicepremierów PRL-u. Ów dygnitarz kupował tam potajemnie jakąś biżuterię i wartościowe kamienie… Birecki zapytał, czemu to robi. Dygnitarz mu odpowiedzial, iż jego żona uważa, że „to wszystko nie potrwa”, że trzeba się zabezpieczyć na przyszlość… A inni dygnitarze PRL-u po prostu mieli konta bankowe w Szwajcarii… W ramach partyjnych rozgrywek, ich rywale czasami „puszczali farbę” na ten temat… Rzecz jasna, jak mawiał niegdyś Nowak, informacje o tym, to z jednej strony jednak „sprawa gardłowa”, a z drugiej de facto są one trudne do sprawdzenia…

A za Gierka jakimiś drogami docierały do nas dane o np. luksusowych willach, jakie budowali sobie ludzie bliscy owego pierwszego sekretarza… Informacje te ponoć pochodziły od Moczara – wówczas szefa NIK-u… Tak w ramach walk frakcyjnych jedni czołowi PZPR-owcy nadawali na drugich. Raz w Paryżu do mnie trafił jakiś dygnitarz PAX-u, który dał mi nieco zresztą średnio ciekawych informacji, prosząc mnie, bym ja – polski szlachcic i dżentelmen – pod słowem honoru zobowiazał się, że nigdy nie ujawnię, że mam te infomacje od niego… Jedno pewne, sporo ciekawych i ważnych danych do mnie docierało, bo wiedziano, że potrafię chronić źródła.

Po odejściu Jana Nowaka ze stanowiska dyrektora Rozgłośni Polskiej RWE (za zgodą i nawet na polecene jego nastepcy, Zygmunta Michałowskiego), przekazywałem mu po pewnym czasie już do Waszyngtonu me tajne raporty. Jak mi mówił i pisał, przywiazywał on do nich znaczną wagę… Skądinąd o wartości mych infomacji wiedzieli pewni Amerykanie, np. James Mc Cargar… A Nowak półżartem mawiał, że mam najlepszego nosa w Polsce.

Komentuj...

*



poniedziałek, 20 maj, 2019

  • Pogoda w Paryżu



    Niestety aktualne dane pogodowe nie są dostępne!


     
  • Kurs walut

  • Newsletter Vector Polonii

  • Partner: ASSOCIATION YOT-ART