Dziennik Macieja Morawskiego, 7 kwietnia 2017 r.

Utworzono 07 kwietnia 2017 przez Red. VP

Wyniki nadchodzących wyborów prezydenckich we Francji to nadal wielka niewiadoma!!! Jak na razie do góry dość wyraźnie idzie w sondażach kandydat lewicy, wysoce inteligentny Jean-Luc Mélenchon. Jednak wedle wyników tych sondaży, zajmuje on w pierwszej turze wyborów prezydenckich CZWARTE miejsce, za energiczną Marine Le Pen!!! Drugie miejsce stale wedle obecnych sondaży zajmuje Emmanuel Macron (powiedzmy dla uproszczenia de facto „wysoce kulturalny lewicujący centrysta”), a trzecie miejsce kandydat „republikanów”, czyli „umiarkowanej prawicy” – były premier za prezydentury Sarkozy’ego, Franciszek Fillon. Rzecz ciekawa, że – jak się zdaje – ów Fillon nagle nieco zaczyna iść do góry w sondażach… Jak wiadomo, „ktoś” – jeśli to tak określić – wysunął ostre oskarżenia pod jego adresem. Ponoć swego czasu z państwowych pieniędzy pod pretekstem, że ona pracuje „służbowo” dla niego – opłacał swoją żonę, dawał też państwowe zamówienia jakichś opracowań swym dzieciom (jeszcze wówczas na studiach), dalej, np. przyjmował od jakiegoś biznesmena (???) piekielnie drogie, szyte na miarę, ubrania, itd., itd. Ale – jak mówi jedna z mych sąsiadek, niegdyś pracowniczka wielkiego banku – „w pierwszej chwili byłam tym zaszokowana, ale po namyśle uznałam, że wszystko to gdy chodzi o byłego premiera to jednak „śmiesznawy” drobiazg… No i dodaje, iż zmieniła zdanie, będzie jednak głosować na Fillona, któremu ktoś „uparcie szyje buty…”.

Fillon twierdzi, że go w opinii niszczy jakiś „czarny gabinet” (???), który może zdaniem wielu „jeszcze coś nowego wymyślić”… Ale Fillon liczy, iż jego zwolennicy, że Francuzi, gdy połapią się, że toczy się przeciw niemu jakaś ciemna gra (???), to jednak w końcu jego (!!!) wybiorą (???).

Ja nie mam w tej sprawie jasnej opinii… Z własnego i mych przyjaciół i byłych szefów RWE doświadczenia wiem, że ci lub inni mogą posługiwać się zręcznie zmontowanymi kalumniami. Że przed laty np. „blokowe” komunistyczne służby dość jednak chytrze robić to umiały…

Jedno mnie ucieszyło. Fakt, ze wczoraj w Strasburgu Fillon jasno chyba wezwał Francuzów, by byli dumni ze swej narodowości i ze wspaniałej (od siebie mocno podkreślę, tak otwartej na świat, nacechowanej duchem mądrej tolerancji, kultem wiedzy i sztuki) FRANCUSKIEJ KULTURY. Co charakterystyczne, przed spotkaniem, Fillona zaatakował jakiś młody człowiek w koszuli z napisem studenci za Fillonem (!!!), i gdy Fillon wchodził na trybunę, wysypał nań całą paczkę białej mąki… Fillon spokojnie na tę jeszcze jedna „agresję” zareagował. Powiedział, iż ma nadzieję, że ta mąka przynajmniej była francuską… Ale jednak dodał, iż pada ofiarą wręcz niesamowitej zawziętości… Ten argument ponoć na niektórych zrobił wrażenie, „zastanowili się nad nim”. Ale jeden z mych przyjaciół, będący gorącym zwolennikiem Fillona, przypomniał mi przy tej okazji stare francuskie powiedzenie: rzucajcie kalumnie, rzucajcie, zawsze coś z tego rzucania pozostanie… CALOMNIEZ, CALMNIEZ, IL EN RESTERA TOUJOURS QUELQUE CHOSE! Od siebie dodam: ŚWIĘTA PRAWDA!!! TYLE NA DZIŚ, OT TAK, BARDZO SWOBODNIE…

Komentuj...

*



wtorek, 18 czerwiec, 2019

  • Pogoda w Paryżu



    Niestety aktualne dane pogodowe nie są dostępne!


     
  • Kurs walut

  • Newsletter Vector Polonii

  • Partner: ASSOCIATION YOT-ART