Dziennik Macieja Morawskiego, 7 grudnia 2016 r.

Utworzono 07 grudnia 2016 przez Red. VP

Morawski foto 02.06.2016Jak już dobrze wiedzą moi czytelnicy, pragnę teraz w pełni włączyć się do działań zmierzających do zwiększenia nauczania języka francuskiego w Polsce, w innych krajach słowiańskich, środkowoeuropejskich, po prostu w świecie. Już przed laty ojciec mój, także ojca i moi przyjaciele – w pierwszym rzędzie Józef Czapski – wpoili mi mocne przekonanie, że język francuski jest nosicielem kultury opartej na najwyższym szacunku do wiedzy oraz sztuki, poszanowaniu wszystkich narodów, duchu tolerancji… Kultury i myśli o ogromnej wartości… Skąinąd uważam też, że ja – były polski emigrant polityczny – mam wobec Francji ogromny dług wdziędzności… Wszak tyle życzliwości zawdzięczam Francuzom! Wszak mogłem, podobnie jak cały szereg innych, prowadzić tu – w okresie „zimnej wojny” – niebezpieczną jednak walkę o wolność Polski (mogła tu działać mego ojca Ambasada Wolnej Polski; ogromnej, kluczowej w dziejach Polski wagi „Kultura” Jerzego Giedrycia, dalej Francuzi głosowamiem swego parlamentu spowodowali, że PRL nie zagarnął zwanej mickiewiczowską Biblioteki Polskiej w Paryżu).

Tak więc 9 grudnia br. wystąpię tu z apelem o pełną mobilizację w służbie FRANKOFONII. Wiem, jak wiele już w tej dziedzinie robi wspaniała Organisation Internationale de la Francophonie oraz szereg innych organizacji. Ja mój apel kieruję do miast i gmin Francji. Wiem, ile w dziedzinie kontaktów kulturalnych, pobudzania zainteresowania Francją, jej językiem, kulturą i sztuką mogą dokonać układy i współpraca partnerska miast, gmin i szkół. Mój apel umieszczam pod wysokim protektoratem CARREFOUR DES ACTEURS SOCIAUX oraz WSPÓLNOTY FRANCUSKO-POLSKIEJ oraz także bliskich mi miast Polski…

W mej pierwotnej koncepcji chciałem też zwrócić się o poparcie dla mego apelu do słynnego HENRY’EGO CHAPIER, w mym pojęciu jednego z najwybitniejszych, naprawdę wysoko inteligentnych dziennkarzy telewizyjnych Francji, człowieka, którego np. słynne „wywiady telewizyjne na dywanie”, wywiady z trzema setkami czołowych osobistości życia artystycznego, ogólnie kulturalnego, czasem politycznego Francji i także różnych stron świata, odbijały się tak mocnym echem.

Jednak do HENRY’EGO CHAPIER – mego przyjaciela jeszcze z roku 1953 z Uniwersytwetu w Strasburgu – nie zdołałem teraz dotrzeć! Przekazano mi jakieś, mym zdaniem fałszywe, pogłoski o jego zgonie (???). Nie bardzo wiem, jak HENRY’EGO CHAPIER szukać, jak temu wybitnemu człowiekowi i drogiemu mi przyjacelowi przekazać me zaproszenie na 9 grudnia i mą prośbę o „protektorat”… Pozwalam więc sobie prosić czołowego polskiego dziennikarza Paryża, Ludwika Lewina, o pomoc w tej sprawie!

Kończąc, dodam, że swego czasu HENRY CHAPIER jako jeden z pierwszych w Paryżu docenił, jak wielkim, międzynarodowej klasy malarzem jest Józef CZAPSKI!! Duży artykuł CHAPIERA pt. CZAPSKI : LE DESTIN EXEMPLAIRE DU PLUS GRAND PEINTRE POLONAIS (jeudi,12 juin 1975, Le Quotidien de Paris) miał – jak mi wtedy powiedział Kot Jeleński – przełomowe znaczenie…

Komentuj...

*



czwartek, 27 lutego, 2020

  • Pogoda w Paryżu



    Niestety aktualne dane pogodowe nie są dostępne!


     
  • Kurs walut

  • Newsletter Vector Polonii

  • Partner: ASSOCIATION YOT-ART