Dziennik Macieja Morawskiego, 6 kwietnia 2017 r.

Utworzono 06 kwietnia 2017 przez Red. VP

Jak moi czytelnicy dobrze wiedzą, mym hasłem jest WIĘCEJ FRANCJI W POLSCE I POLSKI WE FRANCJI!!! ldąc drogą wytyczoną przez mego ojca, który przez z górą ćwierć wieku był ambasadorem WOLNEJ POLSKI we Francji (październik 1943 – koniec 1969 roku), walczę też o EUROPĘ NA FRANCUSKIM SOSIE, to jest opartą na pięknych wartościach francuskiej kultury politycznej: nacechowanej „szacunkiem wszystkich narodów, duchem mądrej tolerancji, kultem wolności, wiedzy, postępu i sztuki…” Do dziś czuję się byłym współpracownikiem AMBASADY WOLNEJ POLSKI. (Minister SKUBISZEWSKI bardzo się tradycjami tej naszej Wolnej Polskiej Dyplomacji interesował, chciał, byśmy my – jej dawni członkowie – byli honorowymi współpracownikami placówek dyplomatycznych wyzwolonej z oków komunizmu Wolnej już RP. Jednak „wiadome, czerwone siły” tę koncepcję storpedowały.) Pozwalam sobie apelować do mego drogiego przyjaciela Bronka WILDSTEINA, by kiedyś przy jakieś okazji sprawę tę zechciał zbadać i ją poruszył.

Tak, ja – zdaniem wybitnych kardiologów weteran zimnej wojny, zwany niegdyś przez ludzi czerwonego reżymu SZPIONEM, człowiek, którego żona ciężko zachorzała w wyniku zastraszania przez UB, nikogo nie chcę za przeszłość rozliczać… Ale jednak walczę o ujawnienie prawdy o naszym ciężkim boju…, o naszej specyficznej roli KORERSPONDENTÓW INFORMACYJNYCH RWE!!!

Poniesiony polemicznym temperamentem nieco się oddaliłem od tematu, który dziś pragnę poruszyć! Otóż robię co mogę, by zacieśniać więzy Francja-Polska. Zabiegam o obecność języka francuskiego w mej ojczyźnie! Chcę, by coraz to więcej polskich miast i miasteczek zawierało umowy o współpracy z francuskimi ich odpowiednikami. Uważam, że do boju o FRANKOFONIĘ należy ZMOBLIZOWAĆ cały francuski naród, w tym rzecz jasna gminy, miasta i miasteczka prowincjonalne!!! Apeluję do kandydatów w obecnych wyborach prezydenckich we Francji, aby jasno wypowiadali się na temat FRANKOFONII!!
Marzę o tym, by me ukochane miasto KOŚCIAN nawiązało – rzeczywiście aktywną, mogącą służyć za model – współpracę z jakimś miastem Francji. Współpracę szkolną (licea, wymiana obozów młodzieżowych), no i także gospodarczą (francuskie inwestycje, np. w Kościanie, kościańskie towary w sklepach jakiegoś francuskiego miasta, stała wymiana doświadczeń gospodarczych, permanentny kontakt „językowo—kulturalny”)… Apeluję do burmistrza Michała JURGI, do rady miasta Kościan, do Rady Powiatu i jej przewodniczącego Pawła BUKSALEIWCZA, do red. Teresy MASŁOWSKIEJ i do redaktora Jerzego ZIELONKI, do profesor Ivony JĘĆC – o nawiązanie kontaktu w tej sprawie z mym przyjacielem, radcą Stanisławem Pierret z Ambasady Francji w Warszawie!!! Liczę też, iż słynna stadnina w Racocie i jej dyrektor, tak wybitny i sprawny Andrzej JĘCZ zechce także wejść w kontakt z jakąś (???) SŁYNNĄ FRANCUSKĄ STADNINĄ…!!! Liczę wreszcie, że szkoła średnia imienia ambasadora Kajetana Morawskiego w Krzywiniu też tak czy inaczej do tych działań się włączy. Jak stale podkreślam, ziemia kościańska ma szczególnie mocne związki z Francją. Mam na myśli np. mego prapradziada Generała Dezyderego Chłapowskiego (ów tak niegdyś zwany „czupurny Dezyderek” był ponoć ulubieńcem Napoleona), dalej ambasadora Alfreda Chłapowskiego z Bonikowa, który w latach 1924 -1936 świetnie Polskę w
Paryżu reprezentował, i wreszcie mego ojjca!

Tak, marzeniem mym jest, by Kościan stał się owym przykładowym ośrodkiem współpracy polsko-francuskiej! Na marginesie tych uwag, zwracam się do prezesa Romana CZAJKI, by zbadał, które z podparyskich miast można skłonić do współpracy z Kościanem…, do objęcia swą opieką tego polskiego miasta o – jak już napisałem – związkach z Francją, z ludźmi, którzy tak o zbliżenie obu naszych narodów zabiegali. TYLE NA DZIŚ!!

Komentuj...

*



sobota, 24 sierpnia, 2019

  • Pogoda w Paryżu



    Niestety aktualne dane pogodowe nie są dostępne!


     
  • Kurs walut

  • Newsletter Vector Polonii

  • Partner: ASSOCIATION YOT-ART