Dziennik Macieja Morawskiego, 5 stycznia 2018 r.

Utworzono 06 stycznia 2018 przez Red. VP

Osobą niezwykle popularną we Francji jest Brigitte Macron, de domo Trogneux, urodzona 13 kwietnia 1953 r. w Amiens, mieście położonym – jak z miejsca widać na mapie – w środku trójkąta Paryż-Londyn-Bruksela… Liczy ono 133 tysiące mieszkańców (około 300.000 wraz z otaczającymi go miasteczkami). Katedra w Amiens (XIII wiek) wpisana jest na listę światowego dziedzictwa UNESCO! Ogólnie biorąc, chodzi o jedno z miast Francji posiadających naprawdę ciekawe zabytki. Gdy chodzi o godne uwagi osobistości, poza obecnym prezydentem Francji Macronem, z owym miastem wiąże się pamięć np. o światowej sławy pisarzu Jules’e Vernie. No i wspomnę Józefa Czapskiego – ukochanego ucznia, oraz na rok (?) przed swą śmiercią, w wieku 32 lat, w roku 1959, męża Józia siostrzenicy Elżbiety Plater-Zyberg – Jeana COLIN D’AMIENS (patrz np. książka pisarza Vincenta Guillier, JEAN COLIN D’AMIENS – le jeune homme et la mort (Encrage Editions).

Brigitte Macron – podobnie jak jej mąż – „dogłębnie związana z Amiens”, wywodzi się z rodu wysoce kulturalnych i zainteresowanych życiem artystycznym miejscowych fabrykantów specjałów czekoladowych i słynnych „makaroników’”… Jest ona od swego męża starsza o 24 lata. Brigitte – magister literatury, a także znawca teatru – była w Amiens w roku 1993 w miejscowym jezuickim liceum kierownikiem licealnego zespołu teatralnego, gdy 15-letni uczeń Emanuel Macron jej powiedział Kocham Ciebie. Romans ucznia z profesorką o tyle starszą i zamężną wywołał zapewne pewien skandal (?). Myślano też, że sprawa szybko się zakończy! Ale nic z tych rzeczy. Brigitte lata później, w roku 2006, rozwiodła się ze swym pierwszym mężem, i 20 10 2007 stała się żoną Emanuela Macrona. I to żoną, która się liczy, jest najwyraźniej wysoce inteligentna i bardzo popularna! Moim zdaniem ta intelektualistka, ta niegdyś pani profesor we świetnych liceach niewątpliwie nadaje też jakby bardzo specyficzny ton prezydenturze jej męża. Jak dobrze też wiadomo, specjalną i wielką uwagę poświęca ona ludziom cierpiącym z powodu takiego czy innego „handicapu”, np., lecz nie tylko, choroby… Tak więc na pewno wrażenie na niej robi tragiczny los śp. Jeana Colin d’Amiens…, tego przedwcześnie zmarłego w wyniku długiej nieuleczalnej choroby wysoce uzdolnionego malarza i myśliciela, czasem poety, korespondenta Mauriaca, Daniela Halevy’ego, Juliena Greena, etc…

Mam nadzieję, że w krakowskim PAWILONIE CZAPSKIEGO są (???) także pamiątki po, czy rysunki lub obrazy Jeana COLIN D’AMIENS, a także jego zdjęcie i książka o nim… Ważne, by przez swe kontakty pani Ela Skoczek – badacz naukowy dziejów Czapskiego, opiekun jego dzieł i pamięci o tym międzynarodowej klasy geniuszu, genialnym malarzu i pisarzu – np. nawiązała kontakt z pismem Courrier Picard w Amiens, zacieśniła kontakty Kraków-Amiens (może umowa o współpracy partnerskiej ???)… A może PAWILON CZAPSKIEGO mógłby nawiązać współpracę z jednym z muzeów czy też szkół artystycznych z Amiens? Może możliwa byłaby wymiana studentów sztuki z obu miast? Wszystko to, w imię pamięci o Czapskim i o Jeanie Colin d’AMIENS!!!

Komentuj...

*



poniedziałek, 18 czerwiec, 2018

  • Pogoda w Paryżu


    17°C
    Duże zachmurzenie

    Dzisiaj:
    23°C / 14°C
     
    wtośroczwpiąsobnie
    26°28°22°20°21°23°
    14°16°10°11°12°
  • Kurs walut

  • Newsletter Vector Polonii

  • Partner: ASSOCIATION YOT-ART