Dziennik Macieja Morawskiego, 5 czerwca 2017 r.

Utworzono 05 czerwca 2017 przez Red. VP

Jak się poufnie dowiaduję, w pewnych polsko-paryskich kręgach o „wiadomym nastawieniu” moje zabiegi zmierzające do uznania zasług dyplomacji emigracyjnej, „ambasady Wolnej Polski” mego ojca oraz zasług jego następców – „przedstawicieli dyplomatycznych w Paryżu legalnego rządu RP na wychodźstwie w Londynie wywołują oburzenie, a moja teza, że z ambasad RP trzeba usunąć portrety co najmniej niektórych ambasadorów PRL-u jest ponoć uważana za ZŁY ŻART!!! Ktoś (???) ponoć podkreśla, że PRL np. w Paryżu reprezentowali ludzie wybitni, jak np. Putrament (zdecydowany wróg Moczara – słynna powieść BOŁDYN, film z roku 1982 w reżyserii Petelskich), dalej: katolik Janusz Stefanowicz czy świetny pisarz Tadeusz Breza (z miejsca tu ja od siebie sprecyzuję, że Breza, nota bene były mąż siostry mej natki, nie był tu ambasadorem, lecz tylko radcą kulturalnym (!!!), zachowywał się bardzo przyzwoicie, wiele ludziom ze świata intelektualnego pomagał, raz czy drugi był z poufną wizytą u mego ojca… „Podkreślał swoją bezsiłę, mawiał do mego ojca: Dobrze wiesz, jaka jest sytuacja…”. Nie neguję zresztą, że wśród ambasadorów PRL-u bywali ludzie przyzwoici, np. STANISŁAW GAJEWSKI (i inni).

Owe „pewne paryskie kręgi” ponoć twierdzą, że choć walczyły (???) (od jakiego momentu?) z PRL-em, to jednak są zdania, że PRL to było polskie państwo (od siebie dodam lennicze wobec ZSRR)… A co do emigracyjnej dyplomacji, to ich zdaniem szło o pogrobowców reakcyjnej Polski, o zjawisko bez znaczenia… Tu z miejsca wyjaśnię, że niezadługo mają się ukazać w opracowaniu słynnego historyka, dra hab. profesora Rafała Habielskiego TAJNE RAPORTY DYPLOMATYCZNE, które ojciec 2 razy w tygodniu wysyłał do władz RP w Londynie. Są to obszerne i dokładne sprawozdania z działalności WOLNEJ AMBASADY RP W PARYŻU, i szeregu z nią współpracujących nieraz dużych organizacji emigracyjnych, np. także z ciężkiej walki o uratowanie Biblioteki Polskiej w Paryżu przed zakusami PRL-u, z nieoficjalnych rzecz jasna kontaktów z francuskim MSZ-em, z de Gaulle’em, z francuskim politykami różnych orientacji, z francuskim światem intelektualnym, z przedstawicielstwami WOLNYCH Węgrów, Czechów, Litwinów, Rumunów, itd., itd…, a także z RUCHEM EUROPEJSKIM… No i co najważniejsze, z akacji pomocy dla przyjezdnych z Polski i z rozmów z tymi przyjezdnymi. (O ile pamięć mnie nie myli, np. z profesorem SKUBISZEWSKIM!!!).

Kończąc dodam, że ponoć owe „pewne kręgi” zarzucają mi, że powołuję się na jakieś „wyssane z palca rzekome dotyczące uznania zasług dyplomacji emigracyjnej obietnice Ministra SKUBISZEWSKEGO. I także głoszą o mnie: ON BYŁ KORESPONDENTEM INFORMACYJNYM, WIEDZIAŁ, CZYM TO MUSI GROZIĆ, A TERAZ NARZEKA!!!

Komentuj...

*



niedziela, 21 lipiec, 2019

  • Pogoda w Paryżu



    Niestety aktualne dane pogodowe nie są dostępne!


     
  • Kurs walut

  • Newsletter Vector Polonii

  • Partner: ASSOCIATION YOT-ART