Dziennik Macieja Morawskiego, 4 marca 2017 r.

Utworzono 05 marca 2017 przez Red. VP

Wczoraj, w dniu 3 marca bieżącego roku zmarł w mieście Angers człowiek będący symbolem chlubnego wkładu Polonii w życie Francji, młodszy o 2 lata ode mnie 85-letni Raymond Kopaszewski, wnuk i syn tych polskich górników, którzy w pierwszej połowie XX wieku tyle pożytecznego wnieśli w życie gospodarcze Francji…

Tak, ów Raymond Kopa to syn Francuzki i polskiego imigranta, wnuk Polaka przybyłego do Francji z rodziną „za chlebem” w roku 1919 (ojciec Raymonda miał wówczas 13 lat…).

Raymond, urodzony 13 października 1931 w Noeux-les-Mines, był „swoistym geniuszem piłki nożnej”, jednym z najwybitniejszych francuskich piłkarzy w historii… Jak się w Paryżu podkreśla, Kopa to zapewne swego czasu jeden z najlepszych piłkarzy świata…! Kopa czuł się 100% Francuzem, j jednak podkreślał nieraz mocno swe polskie pochodzenie, przywiązanie do kraju przodków. Na początku lat sześćdziesiątych Polskę odwiedził wraz z ekipą „Stade Reims”. Brał udział w obchodach 40-lecia „Przeglądu Sportowego”. Witano go w kraju entuzjastycznie!! Swą grą w piłkę nożną, ale także swym zachowaniem, rzucającą się w oczy miłością do naszego kraju zdobył sobie serca Polaków, którzy, podobnie jak pewna liczba Francuzów, nazywali go Napoleonem Futbolu, bo imponował (!!!) pomysłami strategicznymi, niezależnie od tego, czy grał w środku ataku czy na prawym skrzydle.

Kilka razy spotkałem Kopę we francuskim klubie prasy na avenue d’Iéna w Paryżu… Rzucała się w oczy jego wielka popularność i niewątpliwa inteligencja…

W związku ze słynnym Kopą, i innymi mniej znanymi, lecz nieraz bardzo sprawnymi polskiego pochodzenia „futbolistami” – często synami polskich górników – zrodziło się w Radiu Lille wyrażenie „gracz francusko-polski”. Kiedyś, przed laty, rozmawiałem na ten temat z Michałem Kwiatkowskim-juniorem, wydawcą w mieście Lens, „stolicy” Polonii Francuskiej, po swym ojcu, tak niegdyś tu popularnego dziennika o nazwie „Narodowiec”. Michal żartował, iż to określenie „franco-polonais”, to jakby nowa narodowość, do której kręgu zalicza się tylu sportowców, m.in. cyklistę Jeana Stablewskiego czy też Stablińskiego (1932-2007 ), lekkoatletę Michela Jazy (ur.1936 ), no i inne sławne postacie, takie jak realizator i scenarzysta filmowy Jean-Pierre Mocky (Mokiejewski ), czy też jak całe setki znanych osobistości…

Pewna bardzo wierna ma czytelniczka z Paryża i z Montresoru nawiązuje do mego wczorajszego dziennika, w którym piszę, że ktoś mnie pytał o polsko-paryskiego pucybuta. Stwierdza ona: owo pytanie to chyba dowcip. Otóż chyba jednak nie. Ponoć już jakiś czas temu prasa (?) tu wspominała o jakimś polskim studencie, który by się tu utrzymać, z sukcesem otworzył tu w Paryżu (ale gdzie dokładnie ???) „czyszczalnię butów”????! Może ktoś z czytelników coś na ten temat wie???

Komentuj...

*



środa, 24 kwiecień, 2019

  • Pogoda w Paryżu



    Niestety aktualne dane pogodowe nie są dostępne!


     
  • Kurs walut

  • Newsletter Vector Polonii

  • Partner: ASSOCIATION YOT-ART