Dziennik Macieja Morawskiego, 4 maja 2017 r.

Utworzono 04 maja 2017 przez Red. VP

Wczoraj ambasador Dariusz Wiśniewski, chargé d’affaires RP we Francji wraz z małżonką z okazji święta narodowego w naszej ambasadzie (piękny pałac Monaco tak znakomicie opisany przez Piotra Witta) podejmował (świetnym i bardzo polskim) przyjęciem kilka setek (?) gości! Na wstępie odegrano hymny narodowe: Marsyliankę i Mazurka Dąbrowskiego… (Nasz polski hymn jak zwykle szczególnie mnie wzruszył! Wszak jestem praprawnukiem, przez Mańkowskich, Jana Henryka Dąbrowskiego – jeden z mych przodków ponoć mawiał do swej żony: Słuchaj Basiu, znowu grają Twą rodzinną pieśń).

Odnotuję godne uwagi przemówienia. Nasz wiceminister rozwoju, Witold Słowik z naciskiem nawiązał do faktu, że Łódź jest kandydatem na organizatora EXPO 2O22, RP prezentuje kandydaturę Łodzi pod hasłem CITY REINVENTED. Tak, nasza ŁODŹ jest mogącym innym służyć za model przykładem rewitalizacji miasta!

Przemawiał następnie wiceprezydent Łodzi, Wojciech Rosicki – wielkiej klasy spec w dziedzinie urbanistyki, planowania przestrzennego, ochrony zabytków, całej tak zwanej „strategii miasta”i jego rewitalizacji. Rosicki kieruje z ramienia władz miasta owymi zabiegami o to, by owa kolosalna wystawa EXPO 2022 odbyła się w Łodzi… (Miejmy nadzieję, że do tego dojdzie! Jasne, że Łódź jest jakby miastem wręcz predestynowanym swymi dziejami, także swym położeniem geograficznym, itd., itd. na organizatora takiej wystawy!!!). Obaj ci panowie: minister Słowik i wiceprezydent Rosicki przemawiali po polsku. Ich wypowiedzi na francuski z miejsca świetnie przekładał najwyższej klasy młody polski dyplomata, Michał Dobosz.

Ze swej strony ambasador Wiśniewski bardzo serdecznie powitał przybyłych na owo spotkanie gości różnych narodowości. Ten tak zręczny dyplomata, z najwyższym taktem uwydatnił to, jak zawsze mocna jest tradycyjna przyjaźń polsko-francuska…

Na to przyjęcie przywiózł mnie – weterana tak czynny i tak autentyczny polski patriota Roman Czajka, prezes dynamicznej organizacji polonijnej z Boulogne-Billancourt, działacz szczególnie zainteresowany dziejami naszej emigracyjnej walki o wolność, naszą emigracyjną ambasadą Wolnej Polski…

W salonach ambasady spotkałem bardzo licznych przyjaciół… Wymienę tylko kilku spośród nich! (Są tacy co twierdzą, że mam skłonność do pisania książki telefonicznej…). Rozmawiałm więc tam np. z tak tu wpływową Marcjanną Marcinkowska, prezeską Résistance Nord; z Barbarą Miechówk, sekretarzem generalnym Wspólnoty Francusko-Polskiej; ze Sławkiem Czarlewskim; z Virydianną z hr. Raczyńskich hr. Reyową (podobnie jak ja, byłą współpracowniczką delegatury dyplomatycznej we Francji legalnego rządu RP na wychodźstwie w Londynie, wdową po delegacie tu owego rządu Xawerym Reyu, córce prezydenta RP Edwarda hr. Raczyńskiego). Mile mnie tam też powitał mój krewny Kajetan Rościszewski – student i jeden z tak cenionych animatorów grupy polskiej na Sciences Po… Tyle ot tak, od ręki na dziś…

Komentuj...

*



niedziela, 8 grudnia, 2019

  • Pogoda w Paryżu



    Niestety aktualne dane pogodowe nie są dostępne!


     
  • Kurs walut

  • Newsletter Vector Polonii

  • Partner: ASSOCIATION YOT-ART