Dziennik Macieja Morawskiego, 4 lutego 2017 r.

Utworzono 04 lutego 2017 przez Red. VP

Wczorajszy, nieco zadziwiający atak dżihadysty uzbrojonego – o ile wiem – w nóż, w podziemnym holu muzeum Luwru, na patrolującego tam francuskiego żołnierza, świadczy – jak się tu podkreśla – o jednym! O fanatyzmie pewnej liczby skrajnych wyznawców „walczącego islamu”!!!

Jest rzeczą oczywistą, że ów „rozkwit” fanatyzmu jest wysoce niepokojący. Wszak wśród owych gotowych ponieść śmierć fanatyków mogą też bywać ludzie zdolni skonstruuować naprawdę groźne np. bomby czy inne „środki masowego rażenia”… Zdaniem rzeczoznawców nawet niektórzy licealiści, uczniowie wyższych szkół technicznych czy też studenci niektórych gałęzi wiedzy są w stanie wytworzyć np. takie lub inne materiały wybuchowe, itd., itd.!!!

Jednym słowem, należy bardzo na serio liczyć się z nowymi zamachami… No i oczywiście, nie można wykluczyć jakiejś „bardzo poważnej akcji zamachowej służb specjalnych Daechu, jakiejś spotęgowanej powtórki tego, co miało miejsce w USA 11 września 2001 roku”. Ale należy przypuszczać, że taki wielki zamach w pierwszym rzędzie byłby wymierzony w USA i w Donalda Trumpa, czy też w Moskwę i w Putina… Tyle na dziś na ten temat!

Nawiążę teraz do tak drogich memu sercu problemów Zakonu Malańskiego. Odnotuję, że na swej stronie tytułowej wielki paryski tygodnik POINT DE VUE w numerze z 1. lutego stwierdza: LE PAPE FRANÇOIS FAIT PLIER L’ORDRE DE MALTE (papież Franciszek zmusza do posłuszeństwa Zakon Maltański)… Ponieważ sporo znajomych wie, że od 40. lat jestem członkiem tego tak szlachetnego Zakonu, że niegdyś byłem jego kanclerzem przy boku Prezydenta Władysława Tarnowskiego, no i że mam nie do dziś powiązania z Rzymem (…), trafia do mnie nieco pytań! Pytań, na które nie jestem w stanie dać odpowiedzi. Na jedno jednak mogę odpowiedzieć! Czemu zabiegam o polskiego kapelana Maltańskiego w Paryżu? Wszak – jak mi mówią ci lub inni – polskich „maltańczyków” dziś jest we Francji zaledwie kilku. To ludzie głównie niemłodzi, czy też w jedym wypadku schorowani. Otóż myślę, że nam, tutejszym maltańczykom, wypada zapewnić zakonną opiekę duchowną. Do tego marzę o tym, by wśrod tutejszej Polonii znaleźć kandydatów do ZPKM! Francuskim kawalerem maltańskim jest zasłużony, także i dla polskiego Kościoła Polak, Paweł Kostka, bardzo – jak dobrze wiem – przez naszych francuskich konfratrów lubiany! Może mógłby on zacieśnić przyjacielski kontakt naszych tutejszych maltańczyków z francuskimi konfatrami!!! Jak mawiał jakże wybitny nasz kapelam wielkiego Krzyża Konwentualnego ad honorem honorowy generał WP Ks. Infułat Witold Kiedrowski, cały nasz Zakon to jedna wielka rodzina!!! Grzechem byłoby o tym zapominać. Musimy być zwarci i braterscy! Otaczać się wzajemną opieką! A na zewnątrz promienować życzliwością, dobrocią, szacunkiem dla drugich, nigdy nie zapominać szlachetnych wytycznych naszego rycerskiego Zakonu szptalników. Tak, infułat Kiedrowski uczył nas, jak iść po braterskiej i naprawdę rycerskiej drodze! To on też mocno podkreślał znaczenie znajdywania w kręgu naszej Polonii kandydatów do ZPKM oraz także owej stałej, braterskiej współpracy z francuskim Związkiem Kawalerów Maltańskich.

Komentuj...

*



wtorek, 18 czerwiec, 2019

  • Pogoda w Paryżu



    Niestety aktualne dane pogodowe nie są dostępne!


     
  • Kurs walut

  • Newsletter Vector Polonii

  • Partner: ASSOCIATION YOT-ART