Dziennik Macieja Morawskiego, 31 stycznia 2018 r.

Utworzono 02 lutego 2018 przez Red. VP

Jak świadczy o tym kilka pytań, pewną liczbę mych czytelników interesuje problem „Kościan – AK-owska Wyspa Na Morzu Czerwonym w latach 1945-1948”! Mam nadzieję, że wybitny regionalista redaktor Jerzy Zielonka wraz z redaktorką Gazety Kościańskiej (nota bene, świetne pismo) – Teresą Masłowską – coś na ten temat napiszą… Ostatnio dotarło do mnie pytanie, czy pono de facto rządzący w Kościanie do jesieni 1948 AK-owcy wchodzili w skład jakiejś po-AKowskiej konspiracji! Odpowiem z miejsca: rzecz jasna, nie. Natomiast mieli liczne kontakty z myślącymi także, że trzeba ratować co się da, np. z tymi, co nazywano grupą „Radosława”. Z pewną jednak różnicą. Owi kościańscy AK-owcy nie ujawniali swej byłej przynależności do AK… Mieli – jak pamiętam – liczne kontakty: raz odwiedził nas były pracownik wywiadu AK, który stał na stanowisku, że powstanie warszawskie było (!) celowo sprowokowane przez zamaskowanych zwolenników „czerwonego” i także przez „wzywające Polaków do czynnej walki z Niemcami przemówienia ludzi PKWN i nawet Wandy Wasilewskiej” (???). Wywiad AK był wedle niego powstaniu przeciwny. Ów b. pracownik wywiadu AK nie wierzył w trzecią wojnę światową, mówił: Oddano nas Sowietom, a więc musimy ratować: byt biologiczny narodu, i co się da.

Taką właśnie była postawa, która cechowała tych naszych kościańskich AK-owców! Chcieli oni mieć swych ludzi wszędzie. Latem 1945 b. AK-owiec, szlachetny Edward Boryczko, wówczas szef (???) kościańskiego PPS-u przedstawił mi nawet „naszego człowieka” w kościańskim UB. (Później – rok 1946 – poznańskie UB tego faceta szukało. Widocznie go rozszyfrowali i uciekł im, ponoć na Zachód, do Niemiec???).

Wówczas w Kościanie i w Poznaniu już było wiadomo, że w PPR patriotą polskim był Gomułka; tak, wiedziano już wtedy, że choć jest on 100% komunistą, jest też dobrym Polakiem. Niezła opinią cieszył się też ówczesny premier Edward Osóbka-Morawski, ponoć nawet czasem wyciągał ludzi z więzienia.

Owi kościańscy AK-owcy szukali też dialogu z endekami. Uważali, że ci wychowankowie Romana Dmowskiego winni potrafić się z Rosją dogadać. Tę koncepcję popierał Feliks Widy-Wirski, wojewoda poznański od 5 maja 1945 do 8 sierpnia 1946… – także b. AK-owiec, uwięziony na 4 lata w roku 1950…

Tyle o tym na dziś.

Komentuj...

*



wtorek, 16 lipiec, 2019

  • Pogoda w Paryżu



    Niestety aktualne dane pogodowe nie są dostępne!


     
  • Kurs walut

  • Newsletter Vector Polonii

  • Partner: ASSOCIATION YOT-ART