Dziennik Macieja Morawskiego, 31 grudnia 2016 r.

Utworzono 01 stycznia 2017 przez Red. VP

Przed chwilą, o godzinie 9-tej rano, byłem świadkiem w jednej z kawiarni przy avenue de Versailles kłótni pewnej francuskiej damy z jej – jak się zdaje – dwoma kilkunastoletnimi córkami, które zapowiadały, że dziś późnym wieczorem wybiorą się z kolegami „do miasta” „oglądać” nadejście roku 2017-ego. Mamę to gniewało. Wykrzykiwała dość głośno, że zapewne tej nocy „zadziałają” terroryści!!! Iż wobec tego trzeba siedzieć w domu! Jedna z obecnych tam osób owej mamie przytakiwała!

O 10-tej rozmowa z Warszawą! Czytelnik życzy mi dalszej owocnej pracy, ale uważa, że nie uda mi się podkreślenie znacznej roli naszej EMIGRACYJNEJ DYPLOMACJI… Stwierdza: „warszawskie salony czciły i nadal czczą tylko rewizjonistów, tych, co myśleli, że uda im się komunizm naprawić”… Tradycyjna, związana z polskim Londynem prawdziwie polska dyplomacja nie jest w modzie. Nie ma mowy o żadnej patriotycznej admiracji dla niej. Pewne koła określają ją mianem reakcyjnej, niegdyś uznawanej tylko przez Generała Franco… (od siebie dodam: a Watykan????).

Czytelnik uważa, że PRL „narobił szkód niesamowitych, udało mu się wielce zaszkodzić pojęciu polskiego patriotyzmu. To słowo przestało być modne. Salony go nie lubią! Ostatnio co prawda jednak pojawiły się nowe, bardzo polskie wiatry. Młodzi historycy, np. z UKSW, zrywają z „bzdurnymi teoryjkami post-PRL-owskich salonów… Ale to proces bardzo powolny…”. (Relata refero).

W tej chwili dowiaduję się o ciężkiej chorobie mego bardzo drogiego przyjaciela J.E. Arcybiskupa Hosera… Jestem rzecz jasna całym sercem z tym tak wybitnym kapłanem, w mym pojęciu jednym z najwybitniejszych biskupów świata!!!

Komentuj...

*



sobota, 24 sierpnia, 2019

  • Pogoda w Paryżu



    Niestety aktualne dane pogodowe nie są dostępne!


     
  • Kurs walut

  • Newsletter Vector Polonii

  • Partner: ASSOCIATION YOT-ART