Dziennik Macieja Morawskiego, 3 stycznia 2018 r.

Utworzono 03 stycznia 2018 przez Red. VP

Pytania Eli SKOCZEK, świetnego znawcy pewnych – w mym pojęciu – czołowych kręgów elity polskiej emigracji politycznej, owej emigracji, która z miejsca sprzeciwiła się PODDANIU – w pierwszym rzędzie pewna wiara w „mądrość polityczną” Stalina (?), obrzydliwe zakłamanie gdy szło o chorego i ponoć nieco już depresyjnego Roosevelta (przesadny strach przed Japonią, do tego jakby politycznie mu niewygodna prawda o zbrodni katyńskiej), POLSKI ZSRR – skłoniły mnie do przeglądnięcia mych „tajnych” archiwów. (Słowo „archiwum”, to mocna przesada).

„Regulamin” korespondenta informacyjnego RWE nie pozwalał mi przechowywać tekstów mogących – gdyby SB je wykradło – kogoś narazić na represje. Mój Dyrektor, przyjaciel i opiekun JAN NOWAK nieraz powtarzał: Sprawy w pana pracy kluczowe, to po pierwsze docierać do wiarygodnych źródeł informacji, po drugie chronić te źródła!!! Ta ich przed SB ochrona, to pana święty obowiązek! Niech pan pamięta, jak sprawnie działają wschodnie służby!!!

Skądinąd sporo mych korespondencji (np. listy Józia Czapskiego do mnie i do mego ojca, a także mego ojca archiwa) złożyłem w Bibliotece Polskiej w Paryżu. Tam w pewnym okresie, mego ojca skrzynię z dokumentami przejrzał i uporządkował wielki erudyta i znany pisarz, Andrzej Dobosz…

Zapewne z czasem zwiększę nieco mój depozyt w owej instytucji. Mam nadzieję, że Rząd RP zapewni tej wspaniałej, zwanej mickiewiczowską, Bibliotece odpowiednie środki na odpowiednią opiekę nad historycznej wagi archiwami! Świetnie się nimi opiekuje dr Rutkowska, ale zapewne przydałaby się jej pomoc. Dodam, że jednym z najwybitniejszych Polaków we Francji jest profesor uniwersytetów we Francji i w USA, fizyk atomista Kazimierz Piotr LUBICZ-ZALESKI – dyrektor i opiekun tej Biblioteki.

Na marginesie mych uwag zaznaczę, że pewien cenny dokument mego ojca – jak się zdaje – zaginął. Swego czasu Generał de Gaulle przysłał ojcu, z chyba noworocznej okazji, WŁANORĘCZNIE PISANY list życzeniowy, zawierający – o ile pamiętam – zdanie, że Polska wygra, bo umie pozostać sobą (???). Ojciec ów list podarował Janowi NOWAKOWI, który z owego zdania zrobił motto jednej ze swych książek… Nowak przed śmiercią list ten podarował Polskiemu Muzeum w Rapperswilu. Ale – jak mi kilka lat temu powiedział Jacek Taylor, de facto jakby przybrany syn Nowaka – w owym Muzeum nie mogą tego listu odnaleźć (???).

Tak więc po części za sprawą tego czujnego badacza i naukowca, którym jest Ela Skoczek, wziąłem się póki czas za me emigracyjne dokumenty (przybyłem do Paryża 3 11 1946 – jak mi mawiał Józio Czapski: Czas, a także daty, to rzecz kluczowa!!!, i z miejsca Francja dała mi dyplomatyczną kartę pobytu jako synowi mającego status dyplomatyczny ad personam Kademora).

Tak, i ja uważam, że czas za szybko mija, i że skądinąd daty są bardzo ważne. Pamiętam trudny okres – ten do 1956 roku: stałe nagonki francuskich, i tu wtedy dość jednak licznych, polskich komunistów na nas, nawet na mnie osobiście (np. ataki w „czerwonych” pismach, lansowanie wymyślnych kalumnii oraz wymyślanie od „obszarników, przeżytków minionej reakcyjnej epoki, salonowych bubków, pedałów, zdegenerowanych krwiopijców…”).

Fala „nawróceń” zaczęła się po październiku 1956. Powoli zaczęli próbować przejąć kierownictwo emigracyjnej walki nieraz b. mądrzy i w boju z czerwoną DYKTATURĄ POŻYTECZNI REWIZJONIŚCI!!! Nas niekiedy próbowali traktować PER NOGA. Rewelacyjne tajne raporty, jakie mój ojciec przekazywał przez 20 (???) lat naszym władzom w Londynie, od roku 1990 jak dotąd – mimo mych starań – nie mogły się ukazać. Dopiero teraz jakże wybitny i OBIEKTYWNY PROFESOR Rafał HABIELSKI je opracował i w roku 2018 IPN ma je wydać. Wielką historyczną wagę tych raportów dzięki pisarzowi Andrzejowi DOBOSZOWI (także ofierze prześladowań ze strony tych panów z SB) znał i podkreślał w swych rozmowach Jerzy Giedroyc).

Liczył on, że poważni polscy historycy te tak liczne raporty opracują i w IPN wydadzą. Mimo tej opinii Giedoycia, pewne postczerwone kliki wtedy ów projekty ponoć zręcznie storpedowały. Ktoś rzekomo powiedział: Dajcie sobie spokój z tym staromodnym OBSZARNIKIEM.

Tyle na dziś, do zbliżonego tematu powrócę jutro…

Komentuj...

*



środa, 22 maj, 2019

  • Pogoda w Paryżu



    Niestety aktualne dane pogodowe nie są dostępne!


     
  • Kurs walut

  • Newsletter Vector Polonii

  • Partner: ASSOCIATION YOT-ART