Dziennik Macieja Morawskiego, 3 marca 2017 r.

Utworzono 03 marca 2017 przez Red. VP

Rozmówca – Polak z Paryża – nawiązuje do faktu, iż zdarza mi się pisać o tutejszych polskich restauracjach i polskich sklepach. Stwierdza, że Polacy mało dbają o reklamę. Narzeka, że trudno znaleźć w Paryżu sklep z polskimi specjałami. Z miejsca mu odpowiadam, że jednak sporo informacji na ten temat można po prostu znaleźć w internecie. Na takie dictum stwierdza, że naturalnie wie o tym, lecz są to informacje mało szczegółowe i dziwnie mało atrakcyjne! Podoba mu się bardzo barwna reklama restauracji COMME CHEZ BABCIA. Prosi mnie o więcej w mych dziennikach takich reklam! Odpowiadam, że jestem za stary, by się po knajpach włóczyć! Ale może te czy inne lokale dadzą się przekonać, że trzeba dbać lepiej o swą reklamę. Mówiono mu też, że jest w Paryżu świetny polski czyścibut. Odpowiadam – zgodnie z prawdą -, że pierwszy raz o tym słyszę! Wiem o czyścibutach, ale w hotelu Mariottcie w Warszawie… Na tym kończy się ta nieco dziwna rozmowa. Wyciągam z niej jeden wniosek!!! Chyba rzeczywiście w sferach polonijnych bardzo brak mody na barwne i atrakcyjne reklamy?

Myśląc o Polonii we Francji, rzecz jasna, nawiązuję do wytycznych i postaw Jerzego Jankowskiego (1912-1982), założyciela w roku 1953 Komitetu Wyborczego Polaków obywateli Francji, Polaków naturalizowanych, przekształconego wiele lat później we Wspólnotę Francusko-Polską, organizację stawiającą sobie za cel obronę interesów moralnych, politycznych i socjalnych Polonii, i co roku urządzającej od lat swe uniwersytety letnie w zwanej mickiewiczowską Bibliotece Polskiej Paryża… Jankowski kierował też pismem Polska w Europie – La Pologne en Europe (pismo dwujęzyczne). Walczył on o zwartość Polonii, przy równoczesnym pełnym włączaniu się jej w życie społeczne i polityczne Francji. Jankowski podziwiał wpływy Polonii w USA; fakt, że było kilku kongresmenów polskiego pochodzenia, że obie partie zabiegały tam o polskie głosy w wyborach. Uderzała go – jak kiedyś mi powiedział – ta prężność i zwartość Polonii USA! Apelował do Polonii francuskiej, by też stała się prężna i wiedziała, iż jest jednak znaczną siłą. Uważał, że tutejsi Polacy winni popierać polskie sklepy, w szeregach partii demokratycznych stawać się radnymi miast, itd., itd. Wszystko to czynił stale podkreślając, że Polska to Europa, że Polska przynależy do Europy, i gdy odzyska wolność (wierzył np. w latach osiemdziesiątych, że to rychło nastąpi), odegra w Unii Europejskiej znaczną rolę… Wtedy to mawiał: Polonie krajów Europy Zachodniej staną się naturalnym łącznikiem Polski z Unią…

Wspólnota Francusko-Polska nadal sprawnie działa. Jej prezesem jest Krzysztof Jussac, Polak dość odległego (czasy francuskiej rewolucji?) francusko-szlacheckiego pochodzenia (Jussac de Junien). Nie od dziś twierdzę, że jakieś dbałe o polonijne głosy francuskie stronnictwo winno postawić kandydaturę Jussaca na np. radnego miasta Paryża. Sekretarzem generalnym owej Wspólnoty jest profesor (licea) języka francuskiego, dynamiczna Barbara Miechówka. We władzach Wspólnoty zasiada też Joël Broquet, przed laty blisko współpracujący z Jerzym Jankowskim w europejskim ruchu LA FEDERATION… Działają we Wspólnocie np. poza Barbarą Miechówką także inni profesorowie (np. pewien historyk) licealni. Ostatnio zbliżył się do owej Wspólnoty szlachetny Roman Czajka, prezes organizacji polonijnej w Boulogne-Billancourt, otaczający np. mnie, starca, swą opieką!

Z kolei teraz sprecyzuję, że Jerzy Jankowski był (podobnie jak później ja) korespondentem informacyjnym RWE w Paryżu. Zajmował to stanowisko do 31 marca 1962, to znaczy do chwili, gdy został niespodziewanie przez RWE odwołany z „niewiadomych przyczyn” (uparta pogłoska głosiła, że poszło o jakieś nieuzgodnione z centralą kontakty czy /?/ zbyt śmiałe inicjatywy /???/). Uprzednio, jeszcze w czasie okupacji, Jankowski był tu we Francji ponoć świetnym szefem tak zwanego cywilnego wywiadu POWN (Polskiej Organizacji Walki o Niepodległość) – tutejszego odpowiednika AK…

W Paryżu na przełomie lat pięćdziesiątych i sześćdziesiątych RWE miało dwóch polskich korespondentów informacyjnych: Zygmunta Michałowskiego (którego freelancerem byłem i ja) oraz Jerzego Jankowskiego… Gdy chodzi o mnie, to Jan Nowak zamianował mnie oficjalnym korespondentem informacyjnym w roku 1965… Może jeszcze odnotuję, że w roku 1978 – o ile się nie mylę – premier Raymond Barre uroczyście odznaczył Jerzego Jankowskiego Europejskim Orderem Zasługi… (Pamiętam, że ja i znakomity dziennikarz – wówczas z Radio France, teraz z PAP-u, piszący wysokiej klasy „depesze” Ludwik Lewin, byliśmy na tej ceremonii).

Komentuj...

*



sobota, 7 grudnia, 2019

  • Pogoda w Paryżu



    Niestety aktualne dane pogodowe nie są dostępne!


     
  • Kurs walut

  • Newsletter Vector Polonii

  • Partner: ASSOCIATION YOT-ART