Dziennik Macieja Morawskiego, 3 kwietnia 2017 r.

Utworzono 04 kwietnia 2017 przez Red. VP

Jak się dowiaduję, dziś odbywa się w Warszawie w Centrum Prasowym PAP-u KONFERENCJA INSTYTUTU MYŚLI ROBERTA SCHUMANA. W związku z tym grupa ekspertów przygotowała deklarację, która zakłada, zgodnie z najgłębszym przekonaniem Roberta Schumana, powrót do chrześciańskich korzeni, w tym do idei jedności, solidarności i różnorodności, które legły u podstaw budowy pierwszych instytucji wspólnotowych, oraz zapewniły jeden z najdłużej trwających okresów pokoju i prosperity w Europie… Jak aktualna jest myśl Roberta Schumana, pokazuje jego cytat z lat 50-tych: MOJA IDEA NIE POLEGA NA TYM, ABY POŁĄCZYĆ KRAJE W CELU STWORZENIA SUPERPAŃSTWA, NASZE KRAJE EUROPEJSKIE SĄ HISTORYCZNĄ RZECZYWISTOŚCIĄ. Z PSYCHOLOGICZNEGO PUNKTU WIDZENIA BYŁOBY TO NIEMOŻLIWE I NIEROZSĄDNE, ABY ICH SIĘ POZBYĆ. ICH RÓŻNORODNOŚĆ JEST RZECZĄ DOBRĄ I NIE MA SENSU, ABY JĄ USUWAĆ LUB DOKONYWAĆ ZRÓWNYWANIA LUB UNIFIKACJI… (KONIEC CYTATÓW!!!)

Ja – od 60. lat polski dziennikarz w Paryżu, weteran zimnej wojny (!), b. zaufany współpraciwnik Jana NOWAKA, b. korespondent INFORMACYJNY (!!!) RADIA WOLNA EUROPA, spec od rozgrywek wewnąrzpartyjnych we władzach PZPR-u, zwalczany przez SB jako SZPION (podobnie jak słynny Piotr JEGLIŃSKI, z którym przez lat wiele ściśle współpracowałem); ja, człowiek, którego żona tyle ucierpiała i ciężko zachorowała w wyniku perfidnego zastraszania przez UB, do tego swego czasu prezes Pólskiego Zjednoczenia Młodzieży Chrześcijańsko-Społecznej (sekcja polska Międzynarodówki Młodych Chrześciańskich-Demokratów), współorganizator przy boku Stanisława Gebhardta i w oparciu o związanego z Robertem Schumanem Jezuitę Ojca Huvenne i o stowarzenie o nazwie CONFERENCE OLIVAINT na Wyspie Port Cros (Lazurowe Wybrzeże) obozów letnich z udziałem młodzieży z polskich KIK-ów (!!!) -przez lata w tych to akcjach byłem w kontakcie z Robertem Schumanem, a to także za pośrednictwem Roberta Rochefort. Schuman utrzymywał też za pośrednictwem swego zaufanego Roberta Rochefort stały kontakt z mym ojcem – ambasadorem w Paryżu Wolnej Polski (dzięki poparciu Roberta Schumana i Roberta Rocheforta, ojciec mój uzyskał od wysokiego komisarza ONZ-u do spraw uchodźców fundusze na założenie Polskiego Domu Spokoinej Starości w Lailly-en-Val koło Orleanu)… Mój ojciec, pierwszy ze wszystkich ambasadorów akredytowanych oficjalnie przy władzach „Wolnej Francji” wówczas rezydujących w Algierze, był „czlowiekiem bliskim de Gaulle’owi, którego syn ponoć półżartem mawiał: piewszego zawsze dobrze się pamięta! Ta akredytacja pełnoprawnego alianckiego ambasadora była jesienią 1943 sukcesem Wolnej Francji (ostrożnie mówiąc, „nie do końca lubianej przez Roosevelta”)… Ale to już inne skomplikowane zagadnienie historyczne…

WRACAJĄC DO ROBERTA SCHUMANA, JEDNO PODKREŚLĘ: W PEłNI POPIERAM PODJĘTE W WARSZAWIE INICJATYWY ZWIĄZANE Z KULTEM ROBERTA SCHUMANA I Z JEGO MYŚLĄ…

Co teraz z kolei chcę uwydatnić, to to, że ojciec mój np. już po wojnie na terenie Ruchu Europejskiego walczył o „EUROPĘ NA FRANCUSKIM SOSIE”. Z uporem głosił, że Europa winna być oparta „francuskiej kulturze, o tak wielkim otwarciu na świat, o tak wielkim szacunku dla „drugich”, i o mądrej tolerancji, rozwadze, bardzo autentycznym kulcie wiedzy i sztuki!!! Ojciec mój żywił prawdziwy kult języka francuskiego – nośnika tej tak wspaniałej i tak szlachetnej kultury. Uważał też, w oparciu o swe długoletnie doświadczenie dyplomatyczne, iż język francuski, tak „logiczny i ścisły”, pozwala lepiej niż angielski redagować umowy i traktaty… (Uważam to samo!!! Liczę, że teraz w związku w BREXITEM język FRANCUSKI znowu stanie się pierwszym językiem Unii!!!).

Tak, wierny rodzinnym i starym, bardzo polskim tradycjom, z uporem walczę o FRANKOFONIĘ. Zabiegam już od długich lat o dużą (!!!) obecność języka francuskiego w polskich np. Liceach. Jestem w kontakcie z kilku tymi, co w Polsce nauczają francuskiego… Np. z dynamiczną panią Yvoną JĘCZ. Cieszy mnie to, że droga mi od dzieciństwa gmina Krzywiń dzięki p. Kuźmińskiemu podtrzymuje kontakt z francuską gminą departamentu Calvados. Nie tracę nadziei, że z czasem me ukochane miasto Kościan zawrze jakąś umowę o energicznej, obopólnie korzystnej współpracy z jakimś miastem Francji! Wszak z kościanskiego wywodziło się tylu ludzi bliskich Francji, np. Dezydery Chłapowski z Turwi, oficer ordynansowy Napoleona, „czupurny Dezyderek”, później za udział w bitwie pod Ratyzboną mianowany baronem cesarstwa, wreszcie w roku 1831 (?) Generał WP (Powstanie Listipadowe); dalej ambasador Alfred Chłapowski z Bonikowa, czy wreszcie ojcieć mój, bliski de Gaulle’owi, przez ćwerć wieku ambasador Wolnej Polski we Francji (Słynny historyk profesor dr hab. Rafał Habielski ma ponoć lada miesiąc wydać REWELACYJNE „tajne raporty” mego ojca z tego tak długiego okresu…

W Polsce dwóch czołowych francuskich dyplomatów walczy teraz o „spotęgowanie tam obecności FRANKOFONII. Mam na myśli jakże wybitnego, wysoce inteligentnego Ambasadora Pierre’a Lévy oraz od lat wiernego przyjaciela Polski i Polaków, też bardzo wybitnego Stanislasa Pierret. Moim zdaniem miasto Kościan mogłoby, powołując się na mnie, zwrocić się do PIERRETA! Rzecz w tym, by nawiazać kontaky szkolne (LICEUM) oraz może gospodarcze…

Kończąc przypomnę, że we Francji wielkimi krokami zbliżają się wybory prezydenckie. Oburza mnie, i także kilku innych Polaków stąd i z Polski (!!!), iż KANDYDACI NA PREZYDENTA ZA MAŁO UWAGI POŚWIĘCAJĄ FRANKOFONII ORAZ ROLI FRANCJI I JEJ MYŚLI ORAZ KULTURY I JĘZYKA W EUROPIE I W ŚWIECIE!!!

APELUJĘ DO POLSKIEGO TOWARZYSTWA HISTORYCZNO-LITERACKIEGO, DO JEGO PREZESA, PROFESORA PIOTRA KAZIMIERZA LUBICZ-ZALESKEGO, CIESZĄCEGO SIĘ TU OLBRZYMIM AUTORYTETEM UCZONEGO, O MOCNE PODKREŚLENIE W OBLICZU NADCHODZĄCYCH WYBORÓW PROBLEMU FRANKOFONII. O TO SAMO APELUJĘ DO WSPÓLNOTY FRANCUSKO-POLSKIEJ!!!

Komentuj...

*



niedziela, 8 grudnia, 2019

  • Pogoda w Paryżu



    Niestety aktualne dane pogodowe nie są dostępne!


     
  • Kurs walut

  • Newsletter Vector Polonii

  • Partner: ASSOCIATION YOT-ART