Dziennik Macieja Morawskiego, 3 czerwca 2017 r.

Utworzono 03 czerwca 2017 przez Red. VP

Wiele wskazuje na to, że wysoce pozytywnym, dobrze przemyślanym posunięciem jest (ponoć już zapowiedziana) nominacja ambasadorem RP w Paryżu dr hab. Tomasza MŁYNARSKIEGO, „profesora w Katedrze Stosunków Międzynarodowych i Polityki Zagranicznej w Instytucie Nauk Politycznych i Stosunków Międzynarodowych Uniwersytetu Jagiellońskiego”. Swego czasu duże zainteresowanie wzbudziła praca doktorska Tomasza Młynarskiego pt. „Stanowisko Francji wobec reformy konstytucyjnej i poszerzenia UNII EUROPEJSKIEJ 1996-2004… Bardzo godnym uwagi był też – jak się podkreśla we wpływowych sferach Paryża – temat pracy habilitacyjnej Tomasza Młynarskiego: „Francja w procesie uwspólnotowienia bezpeczeństwa energetycznego i polityki klimatycznej Unii Europejskiej…”. Jak się dowiaduję, Tomasz Młynarski jest wysoko ceniony w kręgu czołowej francuskiej uczelni nauk politycznych w kręgu Sciensces Po. Na marginesie tu odnotuję, że w owym słynnym w całym świecie SCIENCES PO obecnie wysoce aktywnie działa spora grupa studentów Polaków, współkierowana przez studenta Kajetana Rościszewskiego…

Myślę że Tomasz MŁYNARSKI – biorąc pod uwagę jego kolosalnej wagi trafiające „w sedno tak aktualnego zagadnienia” kwalifikacje naukowe, będzie mógł podjąć wielkiej wagi dialog z prezydenten Macronem i jego współpracownikami: rzecz w tym, że – jak się zdaje – Macron w porozumieniu z panią kanclerz Angelą Merkel chce podjąć kroki mające tak czy inaczej usprawnić Unię Europejską… A przecież i Polsce zależy na odnowieniu i usprawnieniu Unii, wyrwaniu jej z oków czasem dość chyba jednak niedołężnej biurokracji, pchnięcie jej na drogę mądrych i śmiałych inwestycji, modernizacji przestarzałych infrastruktur, wyposażenia w błyskawicznie szybkie kolejnictwo, itd., itd.

Gdy chodzi o mne, to liczę, że nowy ambasador tak czy inaczej uszanuje pamięć o swym poprzedniku Kademorze – Kajetanie Dzierżykraj-Morawskim, przez ćwierć wieku ambasadorze we Francji WOLNEJ POLSKI, człowieku cenionym i wspieranym przez de GAULLE’A, oraz pamięć o całej tutejszej naszej DYPLOMACJI EMIGRACYJNEJ, w której skład oficjalnie wchodziłem np. za delagatów Rządu RP w Paryżu: Xawerego Reya i Jerzego Ursyna-Niemcewicza…

Sprawa w mym odczuciu jednak dużej wagi POLITYZNEJ!!! Mam wrażnie, że dobrze jej znaczenie rozumie szlachetny Prezydent DUDA!!!

Wiem też, że me zabiegi, by uczcić pamięć KADEMORA i zespołu jego współpracowników, z radcą Totusiem PARCZEWSKIM na czele, a także pamięć o trzech mego ojca kolejnych następcach (Władysław hr. Poniński, Xawery hr. Rey, Jerzy Ursyn-Niemczewicz) – bardzo pewnym koniunturalnie, rzecz jasna od ćwierć wieku przemakowanym, lecz de facto nadal CZERWONYM KRĘGOM – „DAJĄ MOCNO NA NERWY”. Coś ponoć mruczą oni (w Paryżu wele się wie) o ZAPLUTYCH KARŁACH REAKCJI, O DYPOLOMATOŁKACH PRZEDWOJENNEJ SANACYJNEJ CZY PIŁSUDCZYKOWSKIEJ POLSKI, ITD., ITD. Ale do tego tematu wrócę uzyskawszy więcej informacji…

Komentuj...

*



piątek, 22 listopada, 2019

  • Pogoda w Paryżu



    Niestety aktualne dane pogodowe nie są dostępne!


     
  • Kurs walut

  • Newsletter Vector Polonii

  • Partner: ASSOCIATION YOT-ART