Dziennik Macieja Morawskiego, 28 sierpnia 2016 r.

Utworzono 29 sierpnia 2016 przez Red. VP

DSC02281Tak więc francuska Rada Stanu (najwyższy organ sądownictwa administracyjnego Francji) zawiesiła wydane przez kilkunastu merów tutejszych „kurortów” zakazy używania na plaży skrajnie islamskiego damskiego kostiumu kąpielowego o nazwie BURKINI! Francuska Rada Wyznania Muzułmańskiego  ponoć z miejsca wyraziła zadowolenie z takiej „bardzo rozsądnej decyzji”.

W mym pojęciu zakaz kąpania się w kostiumie BURKINI jest chyba dość aburdalny. Wszak nawet na centralnych ulicach Paryża można spotkać młodzież noszącą takie czy inne – czasem bardzo dziwaczne – stroje! A co do tak czy inaczej „prowokacyjnych” i najróżniejszych kostiumów kąpielowych, to niektóre dziewczyny nie od dziś robią co mogą, by zwrócić na siebie uwagę! Dodam, że to zjawisko stare jak świat i leżące „w naturze rzeczy”. Nie zdziwiłbym się nadmiernie, gdyby te lub inne, szukające reklamy, a niemające NIC wspólnego z islamem pannice nagle pojawiły się na plażach w BURKINI.

Jedno dla mnie jasne. Cała ta walka z BURKINI prowadzona z tak wielkim szumem przez pewną liczbę – zapewne nieco lekkomyślnych lokalnych lub nawet ogólnokrajowych, goniących za popularnością – polityków, to zjawisko jednak w skutkach niebezpieczne! Trzeba zdać sobie sprawę, gdzie kryje się dobrze zaplanowana przez te lub inne tajne organizacje skrajnego islamu pułapka! Rzecz w tym, iż we Francji żyje ładnych kilka milionów muzułmanów; dżihadyści prowadzą jednak – jak zdaje się okazywać, dość subtelną – grę, by próbować przeciągnąć ich na swą stronę. Wszak chodzi także o studentów szkół techniczych, o naukowców, o pracowników zapewne też np. lotnisk czy siłowni jądrowych itd., itd… Gra toczy się – jeśli wypada to tak powiedzieć – o „dusze” pewnej (na szczęście najwyraźniej niewielkiej, wahającej się w swych sympatiach) części tutejszych muzułmanów.

Jedno bez wątpienia bardzo pewne. Do całego problemu BURKINI należy podejść nie histerycznie i demagogicznie, lecz ostrożnie i spokojnie, dobrze dostrzegając perfidną grę dżiadystów… Przypuszczam, iż ten problem dobrze rozumie mądry i ostrożny Alain Juppé, dziś czołowy kandydat centroprawicy w nadchodzących wyborach prezydenckich (rok 2017 ). Ale – jak widać z różnych wypowiedzi, np. radiowych – ci lub inni tutejsi politycy idą na nieco tanią demagogię, a dżihadystowskiej zasadzki, związanej ze zręcznym rozgrywaniem problemu BURKINI, chyba nie zdołali dostrzec… (Ojciec mój czasem mawiał: Niezbyt mądrych zawsze jest moc – nie ma na to rady, ważne tylko, byś o tym dobrze pamiętał, ufał swemu rozumowi, odziedziczonemu po pokoleniach przodków, a nie jakimś demagogicznym, czasem nawet zręcznym argumentacjom tych czy innych kombinatorów czy też demagogów…).

Komentuj...

*



sobota, 20 lipiec, 2019

  • Pogoda w Paryżu



    Niestety aktualne dane pogodowe nie są dostępne!


     
  • Kurs walut

  • Newsletter Vector Polonii

  • Partner: ASSOCIATION YOT-ART