Dziennik Macieja Morawskiego, 28 lutego 2017 r.

Utworzono 28 lutego 2017 przez Red. VP

Już druga reakcja na mój wczorajszy dziennik. Jan Rościszewski, ojciec Kajetana – jednego z czołowych organizatorów owego tak pożytecznego Polish Bizness Forum (Sciences Po – Paryż w dniu 25. lutego) precyzuje mi, że formuła tej imprezy przewidziała tak wielką rolę języka angielskiego z uwagi na uczestnictwo (w tym Forum) licznej grupy studentów polskich z Wielkiej Brytanii. Jan Rościszewski pisze następnie, że nie jest już – jak ja napisałem – szefem ubezpieczeń w Cardif BNP-Paribas, lecz wiceprezesem PKO Banku Polskiego…

Inny czytelnik stawia mi – powiedziałbym – raczej trudne pytanie… Chce wiedzieć, jakie mym zdaniem siły mogłyby po cichu dopomóc terrorystom islamskim, np. wyposażyć ich w tak zwane „brudne bomby”. Odpowiedź moja taka: chyba jasne, że ci lub inni od dawna finansowo wspierają tych czy innych „dżihadystów”, a za pieniądze można zapewne „wiele zakupić” (???)… Co do owych tajemnie wspomagających terrorystów islamskich „sił”, to rozszyfrować je niełatwo… A co do wyraźnie wrogich „Zachodowi” państw, to poza Koreą Północną, której nie mam żadnego powodu podejrzewać o chęć wspierania fanatycznych terrorystów, to nie bardzo widzę, kto ma dostęp np. do broni szczególnie groźnych… Jednak – jak już kilkakrotnie pisałem – obawiam się powtórki o wzmożonym wymiarze ponurego wyczynu, jakiego terroryści dokonali 11. września 2001 r. w USA! Rzecz również w tym, iż owi islamscy terroryści najwyraźniej mają w swych szeregach nie tylko ludzi zdolnych do realizowania jedynie dość „prymitywnych” (choć krwawych) zbrodniczych akcji, lecz również studentów i zapewne innych niebezpiecznych potencjalnie „fachowców” (???).

Zmieniając nieco temat, teraz dorzucę, że gdy chodzi o siłę promieniowania islamu, uderza mnie fakt, że w kręgach europejskiej Polonii zdarzają się wypadki przechodzenia młodych ludzi na tę religię. Wszak owa religia wywołuje teraz swoistą fascynację… Gdy chodzi o Polskę, to – jak się zdaje – obok 25 000 tradycyjnych muzułmanów (głównie pochodzenia tatarskiego, bardzo jednak poruszonych obecną sytuacją na Krymie), żyje tam teraz około (?) 2000 niedawnych konwertytów na islam… Muszą niewątpliwie wśród całej tej sporej grupy być ludzie pod wpływem „dżihadu”…

A teraz z całkowicie innej beczki. Jeden z mych czytelników nawiązuje do faktu, że w mym dzienniku z 25. lutego wspominałem, iż w Lens, mieście niegdyś określanym mianem stolicy Polonii francuskiej, działa teraz ponoć znakomita polska restauracja COMME CHEZ BABCIA, i pyta o dwie rzeczy: 1. o numer telefonu tej restauracji, który z miejsca mu go podałem (03 21 76 65 81), dodając, że wiele o Comme Chez Babcia znajdzie w internecie; 2. czy w Paryżu jest jakaś dobra polska restauracja! Na to drugie pytanie nie umiałem odpowiedzieć. Ze względu na wiek (87 lat!), ograniczam się do francusko-włoskiej restauracji koło mego domu… Ale może Pani Alicja Połap zechce w przypisie do mego tekstu podać, jeśli taką zna nazwę i adres dobrej polskiej restauracji w Paryżu???

COMME CHEZ BABCIA

__________
Polecam AUX REGALS (17, rue du Docteur Goujon – 75012 Paris), gdzie można zjeść pyszne polskie dania, zakupić polskie produkty i dania na wynos bądź online (tel. 01.43.47.06.17, email: contact@auxregals.com, http://www.auxregals.com/fr/).
AP

Komentuj...

*



poniedziałek, 23 września, 2019

  • Pogoda w Paryżu



    Niestety aktualne dane pogodowe nie są dostępne!


     
  • Kurs walut

  • Newsletter Vector Polonii

  • Partner: ASSOCIATION YOT-ART