Dziennik Macieja Morawskiego, 26 września 2016 r.

Utworzono 27 września 2016 przez Red. VP

Morawski foto 02.06.2016Jestem w trakcie czytania rewelacyjnej książki! Lektura ta dogłębnie mnie porusza! Potęguje moją wiarę. Powoduje, iż też wzrasta ma miłość do Kościoła. Poczucie pełnej doń przynależności oraz jakby – pokornej oczywiście – współodpowiedzialności zań… Jaśniej niż uprzednio widzę fakt, że żyjemy w epoce szczególnej, w epoce wręcz zaskakujących postępów wiedzy, coraz to trudniejszych nowych problemów, związanych właśnie między innymi z owymi tak błyskawicznymi postępami nauki, w tym medycyny (np. perspektywa manipulacji genetycznych…), oraz z dość wyraźnie zapowiadającym się nowym otwarciem na wszechświat (pisze się o dość już ponoć poważnych perspektywach długich pobytów na Księżycu czy na Marsie)… W dniu 25 września dziennik Le Parisien już w sporym tytule donosił „Le pari fou d’un village sur la Lune! L’agence spatiale européenne plaide pour la construction à l’horizon 2030 d’une base permanente sur la Lune”!

Książka ta to „Bóg albo nic” – rozmowa o wierze z kardynałem Robertem SARAH, którą przeprowadził w Rzymie Nicolas Diat.

Polskie wydanie wstępem opatrzył arcybiskup Henryk HOSER SAC, od lat dwudziestu przyjaciel tego kapłana, obecnie kardynała i prefekta Kongregacji do Spraw Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów. Robert Sarah „jest kimś, kto doznał w życiu ogromnych paradoksów i zdumiewających kontrastów. Biedne afrykańskie dziecko z gwinejskiej wioski Ourous jest dziś kardynałem Kościoła katolickiego. Już jako arcybiskup Konakry, stolicy Gwinei, Robert Sarah cieszył się wielkim szacunkiem i uznaniem. I oto ten, który był kiedyś najmłodszym biskupem na świecie (mianowany w wieku 33 lat) został dostrzeżony przez Ojca Świętego Jana Pawła II. Wezwany do Kurii Rzymskiej, został w roku 2001 Sekretarzem Kongregacji do spraw Ewangelizacji Narodów. Ojciec Święty Benedykt XVI mianował go Przewodniczącym Papieskiej Rady Cor Unum, powierzając mu troskę Kościoła o ubogich i potrzebujących…” (koniec cytatu ze wstępu arcybiskupa Hosera do polskiego wydania).

Od siebie dodam, że w książce tej kardynał Sarah przedstawia swe dogłębne przemyślenia na temat Kościoła, wiele uwagi poświęca zagadnieniom i pytaniom stawianym przez świat postmodernistyczny… Skądinąd wyraziście stwierdza, mocno podkreślając „radości Ewangelii!” Wszak papież Franciszek, czerpiąc inspirację z Pawła VI, pisze: „Ewangelizator nie powinien mieć nieustannie grobowej miny. Odzyskajmy i pogłębmy zapał. Oby świat współczesny przyjmował Ewangelię nie od jej głosicieli smutnych i zniechęconych, nie od niecierpliwych lub bojaźliwych, ale od sług Ewangelii, których życie jaśnieje zapałem, od tych, co pierwsi zaczerpnęli swą radość od Chrystusa”. Tak, dodam od siebie: mocno czuję teraz, że wiara nasza i autentyczna wierność Ewangelii, to klucze do szczęścia i ufnej radości życia…

Ale nie będę tu analizował treści tej tak – mym zdaniem – KLUCZOWEJ i tak napawającej otuchą książki o tym, jakimi winny być nasze postawy! Zalecam jej lekturę. Ta lektura z miejsca wiele wniosła w me życie! I to, gdy się nawet skończyło lat 87 i jest się ewidentnym weteranem wojny i zimnej wojny.

Z kolei wyrażę mocne przekonanie, iż w mym mocnym odczuciu – w odczuciu długoletniego dziennikarza i niegdyś cenionego przez mego Dyrektora Jana Nowaka obserwatora współczesnej rzeczywistości (który był zdania, że mam „dobrego nosa”) – zarówno kardynał Sarah jak i arcybiskup Hoser to ludzie Kościoła – powiedziałbym – naprawdę wielkiej klasy i o bacznej, dociekliwej inteligencji. Jak mi mówią rzymscy rodacy, tak ich obu oceniał Jan Paweł II. Co do arcybiskupa Hosera, to mym zdaniem istotne, że wstępując do Zgromadzenia Pallotynów był on już od lat kilku lekarzem… W obliczu obecnej ewolucji wiedzy medycznej i – powiedziałbym także – „ogólnie biorąc”, fakt ten ma duże znaczenie! (Ponoć Jan Paweł II nieraz nazywał Henryka Hosera „doktorem”).

Ośmielam się posyłać arcybiskupowi Hoserowi kopie mych dzienników. Przed laty, jak mi mój ojciec kiedyś już w Lailly-en-Val powiedział, nasz wuj Włodzimierz Ledóchowski – „generał jezuitów” czasem zaznaczał, iż Kościół winien znać bardzo różne punkty widzenia. Dysponować szeroką gamą informacji, „wszystko wiedzieć”… To zagadnienie wielkiej wagi! Zarówno gdy chodzi o możliwość (rzecz jasna ostrożnego i pozytywnego) oddziaływania w dobrym, opartym na miłości bliźniego i na woli pomagania najbiedniejszym, kierunku, jak i w tak istotnej domenie przychodzenia zawsze (!) z braterską pomocą tym czy innym ulegającym – co tak ludzkie – pewnym pokusom…

Korekta: AP

Komentuj...

*



poniedziałek, 17 grudzień, 2018

  • Pogoda w Paryżu


    5°C
    Bezchmurne niebo

    Dzisiaj:
    9°C / 4°C
     
    wtośroczwpiąsobnie
    10°12°12°13°
    10°
  • Kurs walut

  • Newsletter Vector Polonii

  • Partner: ASSOCIATION YOT-ART