Dziennik Macieja Morawskiego, 26 kwietnia 2017 r.

Utworzono 26 kwietnia 2017 przez Red. VP

Coraz to wyraźniej z dnia na dzień staje się oczywiste, iż szybkie potęgowanie się napięć między Koreą Północną a USA (i także Japonią?) stanowi wielkiej wagi zagrożenie, jak to się już czasem określa „pachnie wojną”; może mieć z góry trudne do dokładnego przewidzenia, lecz być może groźne, skutki… A to tym bardziej, że obaj przeciwnicy: Donald Trump i Kim Dzong Un, ostrożnie mówiąc, nie zdają się być ludźmi skłonnymi do kompromisu. Mym zdaniem jedyna nadzieja w tym, że Chiny nie chcą konfliktu w swym regionie, i zapewne mają najróżniejsze (!!!) możliwości oddziaływania na Północną Koreę – wielce od nich ekonomicznie zależną, i której sfery kierownicze muszą być pod wielkim wrażeniem tego jednak sprawnego gospodarczo (w przeciwieństwie do Korei Pólnocnej) kolosalnego sąsiada… Jak wynika z informacji od uciekinierów, i jak przypuszcza się, w sferze kierowniczej Korei Północnej Kim Dzong Un ma sporo rzecz jasna dobrze „zamaskowanych” przeciwników…

Trudno w chwili gdy piszę te słowa przewidzieć, co to wszystko da. Ale – jak już niedawno temu wspominałem – chyba oczywiste, że wrogowie USA i ogólnie Zachodu; że np. te lub inne grupy skrajnych islamistów i dżihadystów mogą starać się od Kim Dzong Una uzyskać czy to bronie nuklearne, czy to chemiczne…

Komentuj...

*



wtorek, 16 lipiec, 2019

  • Pogoda w Paryżu



    Niestety aktualne dane pogodowe nie są dostępne!


     
  • Kurs walut

  • Newsletter Vector Polonii

  • Partner: ASSOCIATION YOT-ART