Dziennik Macieja Morawskiego, 26 czerwca 2017 r.

Utworzono 26 czerwca 2017 przez Red. VP

Zbliża się data OGROMNEJ wagi w mym życiu!! 6 lipca bieżącego roku minie lat 40-ści od dnia, w którym spotkał mnie radosny zaszczyt – przyjęto mnie w szeregi SUWERENNEGO RYCERSKIEGO ZAKONU SZPITALNIKÓW ŚWIETEGO JANA JEROZOLIMSKIEGO, ZWANEGO RODYJSKIM I MALTAŃSKIM, stałem się kawalerem honoru i dewocji tegoż tak szlachtenego i zasłużonego, unitarnego w swej rycersko-braterskiej postawie ZAKONU!!! Do kandydowwania doń skłonili mnie: ojca mego przyjaciel, Emeryk August Hutten-Czapski (1897-1979), genealog Szymon Konarski (1894-1981), no i Ks. Infułat Witold Kiedrowski (1912—2012) – Zakonu Maltańskiego paryski znakomity i NAPRAWDĘ „bardzo czynny”) kapelan; do tego honorowy generał brygady WP…

Z nawiększą radością stałem się w owym roku AD 1977 członkiem tej naszej zakonnej, szpitalniczej oraz – co mocno PODKREŚLAM – NAPRAWDĘ BRATERSKIEJ WSPÓLNOTY, otoczonej wówczas baczną opieką naszych dwóch tutaj tak życiowo mądrych, zawsze czujnych KAPELANÓW (WŁAŚNIE INFUŁATA WITOLDA KIEDROWSKIEGO I KS. LEONA BRZEZINY, OMI). Organizowali oni co roku całoniedzielne spotkania u sióstr NAZARETANEK w ich dużym Domu na 49, rue de Vaugirard, 75006 Paris (piękna kaplica i – pozwolę sobie dodać – znakomita (!!!) kuchnia……). Tak, CELOWO BARDZO MOCNO TO ZAZMACZAM, pod opieką naszych dwóch wybitnych KAPELANÓW stanowiliśmy jakby dogłębnie zwartą zakonną rodzinę.

Ja wraz z Władyslawem hr. TARNOWSKIM I JURKIEM BARANOWSKIM, pułkownikiem honorowym WP, byliśmy czynnymi działaczami POLSKIEGO FUNDUSZU HUMANITARNEGO WE FRANCJI, FUNDUSZU będącego właścicielem i gospodarzem słynnego POLSKIEGO DOMU SPOKOJNEJ STAROŚCI W LAILLY-EN-VAL koło Orleanu… (Przez szereg lat W. TARNOWSKI był znakomitym prezesem owego FUNDUSZU… Ja po jego wycofaniu się na emeryturę też pełniłem tę jednak trudną (problemy z personelem, nieuniknione konflikty, itd., itd.) funkcję przez kilka lat. Pełnym poświęcęnia i wysoce sprawnym skarbnikiem FUNDUSZU był konfrater pułkownik Jerzy BARANOWSKI!!!!

Tak więc w owych latach ów DOM (powołany do życia przez mego Ojca i jego AMBASADĘ WOLNEJ POLSKI oraz skupionych wokół niej wybitnych emigracyjnych działaczy, takich jak: Stanisław Paczyński, piłsudczyk, Stanisław Łucki ze Stronnictwa Narodowego, a także prezes polskich inwalidów wojennych, major Tomasz Jełowicki; dalej: Gustaw Tysowski, płk Marian Czarnecki, prezes SPK, radca Tadeusz Parczewski…). BYŁ KIEROWANY PRZEZ DZIAŁACZY ZWIĄZKU POLSKICH KAWALERÓW MALTAŃSKICH!!! (Obecnie prezesem owego mającego w swej pieczy ów ośrodek POLSKIEGO FUNDUSZU HUMANITARNEGO JEST były, NAPRAWDĘ ŚWIETNY, DŁUGOLETNI DYREKTOR DOMU, MAREK SZYPULSKI… Może on zechce z czasem, i by podrzymać pewną TRADYCJĘ, kandydować na Kawalera Łaski Magistralnej (???). Tak, winniśmy zadbać, by ZPKM zachował wpływ na DOM, może przejął jego własność, może w oparciu o Rzym ułatwił np. jego otwarcie na starych chrześcijan z Syrii, Libanu czy Iraku (??). Jedno pewne, idzie o polski Dom o wokacji międzynarodowej, do tego dzięki konfratrowi Marcinowi LIBICKIEMU OBJĘTY OD 11 12 2008 WYSOKIM PROTEKTORATEM PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO… Problem: od lat już kilku dom de facto stracił swój miedzynarodowy i polski chakter i stał się lokalnym francuskim, prowincjonalnym domem dla STARCÓW!!! Trwa pewna co prawda współpraca ze słynnym DOMEM HELCLÓW W KRAKOWIE, rokrocznie latem na staże do domu przyjeżdają studentki krakowskiej WYŻSZEJ SZKOLY PIELĘGNIARSTWA. Do niedawna miały tam miejsce grupowe wizyty artystyczne studentów Krakowskiej Akademii Sztuk Pieknych, staże imienia częstego gościa DOMU, Józia CZAPSKEGO. Może Ela SKOCZEK mogłaby te tradycje odnowić i podjąć odpowiednie starania w BRUKSELI???

Trzeba rzecz jasna rzecz omówić uprzednio z Prezesen Szypulskim… (???). Liczę skadinąd na pomoc Parlamentu i UNII EUROPEJSKIEJ w goszczeniu np. starych uchodźców (np. melchitów) z BLISKIEGO WSCHODU, mogących znaleźć schronienie (???) w LAILLY-EN-VAL…

JEDNO DLA MNIE JASNE: ZWIĄZEK POLSKICH KAWALERÓW MALTAŃSKICH W OPARCIU O RZYM I O BRUKSELĘ, ZAPEWNE MÓGŁBY SIĘ PRZYCZYNIĆ SIĘ DO PRZYWRÓCENIA LAILLY, TEMU DOMOWI UFUNDOWANEMU PRZEZ WYSOKI KOMISARIAT ONZ-etu DLA SPRAW UCHODŹCÓW JEGO CHARAKTERU POLSKO-MIĘDZYNARODOWEGO, PRZYJMUJĄC TAM NP. TAKŻE – CO PONOĆ W POLSCE CZASEM TRUDNE, NP. ZASŁUŻONYCH STARCÓW Z UKRAINY (???). Myślę, że do takich akcji warto by wciagnąć tak obytego w wielkim świecie KONFRATRA MARCINA LIBICKIEGO!!

Komentuj...

*



piątek, 13 grudnia, 2019

  • Pogoda w Paryżu



    Niestety aktualne dane pogodowe nie są dostępne!


     
  • Kurs walut

  • Newsletter Vector Polonii

  • Partner: ASSOCIATION YOT-ART