Dziennik Macieja Morawskiego, 24 lipca 2016 r.

Utworzono 25 lipca 2016 przez Red. VP

Morawski foto 1 (1)Przed chwilą chciałem znaleźć numer telefonu jednej z mych kuzynek. Niestety w mych karnetach go nie było… Wpadłem więc na pomysł: zajrzeć do Almanachu Woreyd, którego egzemplarz z roku 2002 na szczęście zachowałem (od tego czasu, ten tak potrzebny polski Bottin Mondain, o ile wiem, niestety nie ukazuje się…?)

No i w owym Woreydzie 2002 poszukiwaną informację znalazłem! Jedno pewne: ten almanach winien nadal się ukazywać. No i może winien on nieco ewoluować, szerzej niż niegdyś objąć nowe polskie elity… Ważne też, by obejmował on pewne polskie elitarne środowiska rozrzucone po tylu krajach. (Jestem „otwarty na kontakt” ze wszystkimi rodakami(!), ale jak mawiał pewien francuski socjolog istnienie elit jest po prostu faktem socjologicznym i fakt ten powoduje np., iż jest zamówienie społeczne na les Bottins Mondains…)

A teraz przejdę do sprawy jednak o wiele poważniejszej (to stwierdzenie bynajmniej nie oznacza, bym zagadnienie braku tak potrzebnych nowych numerów Woreydu lekceważył!). Odnotuję więc teraz z kolei, że tutejsza telewizja i szereg innych tutejszych środków masowego przekazu już sporo uwagi poświęca Światowym Dniom Młodzieży w Krakowie i nadchodzącej wizycie papieża Franciszka. Według – jak by to ostrożnie powiedzieć, może użyję określenia „pogłosek z Rzymu” – owa wizyta tego tak mądrego papieża o jezuickiej formacji może jednak sporo wnieść w życie polskiego Kościoła, który być może nie do końca dostrzega pogłębiający się (patrz naukowe sondaże) proces oddalania się młodych od katolicyzmu. Proces wiążący się być może z pewnym (bardzo zresztą naturalnym) brakiem otwarcia intektualnego niektórych, dość już wiekowych i „ukształtowanych jeszcze w PRL-u” kapłanów – na ogrom wręcz rewolucyjnych przemian, jakie niosą współczesne postępy wiedzy, wynalazczośći, a także technologii…

Papież Franciszek, człowiek na wysokim poziomie, o jezuickiej formacji i mający najwyższej klasy intelekualnej doradców, niewątpliwie jest w stanie Kościół „przygotować na wszystko”, nawet na najbardziej zaskakujące postępy: nauk, medycyny, genetyki, no i np. takich lub innych odkryć we wszechświecie…. Nasza wiara, oparta na głoszącej miłość biiźniego Ewangelii, rzecz jasna potrafi stawić czoła wszelkim ewolucjom. TO TRZEBA DOBRZE WIEDZIEĆ. Swego czasu Jezuici już walnie przyczynili się do stawienia przez Kościół czoła problemom stwarzanym przez Oświecenie… Papież Franciszek i dziś potrafii stawić czoła wyzwaniom współczesności.

Kończąc dodam, że nasz Rycerski i Szpitalniczy Zakon Maltański, liczący w swych szeregach tylu ludzi o wysokim ilorazie inteligencji, prowadzący tak szlachetne działania, obecny też np. na Bliskim Wschodzie, w tym w Libanie – wiele pozytywnego wnosi w życie naszego ukochanego Kościoła, także w jego dialog z chcącą służyć bliźnim młodzieżą i w opiekę nad tak czy inaczej cierpiącymi… Kraków szczycić się może obecnością wielu „maltańczyków”, zapewne więc Zakon nasz odegra znaczną rolę w czasie Światowych Dni Młodzieży i wizyty papieża Franciszka.

Tyle na dziś…

Komentuj...

*



poniedziałek, 14 października, 2019

  • Pogoda w Paryżu



    Niestety aktualne dane pogodowe nie są dostępne!


     
  • Kurs walut

  • Newsletter Vector Polonii

  • Partner: ASSOCIATION YOT-ART