Dziennik Macieja Morawskiego, 23 kwietnia 2017 r.

Utworzono 23 kwietnia 2017 przez Red. VP

Niedziela wyborcza. Wracam z pierwszego śniadania. Tym razem byłem na czarnej kawie i „croissancie” w kawiarni na rogu avenue de Versailles i rue Boileau – kawiarni dobrze znanej mym polskim przyjaciołom: Mariuszowi Kubikowi czy też np. Renacie Głowackiej. Przed laty (gdy mieszkał jeszcze w Paryżu szesnastym), niekiedy chyba bywał tam także Wojciech Karpiński…

Rzecz jasna – rozmowy o wyborach. Rzuca się w oczy znaczny pesymizm. Jakiś niepokój… Wiele budzi obawy: terroryzm, mogący stawać się coraz groźniejszym; strach przed bezrobociem; dość wyczuwalne poczucie, że może dojść do jakiejś związanej z Koreą Północną wojny w Azji, dalej: przekonanie, że Zachód nie bardzo potrafi sobie poradzić z sytuacją na Bliskim Wschodzie i np. w Afganistanie; że kraje arabskie, Egipt czy nawet Algeria, są podminowane przez islamski integryzm, który ostatnio też rozkwita, i nawet zdobył pełnię władzy w Turcji (prezydent i jego rodzina rzekomo pod wpływem „braci muzułmańskich”).

Dwie me sąsiadki w gruncie rzeczy byłyby skłonne głosować – jak mówią – na Marine Le Pen, bo ich zdaniem tylko ona jest zdolna „przepędzić bezczelnych nielegalnych islamskich imigrantów, ale cóż, jej powrót do franka, to zbyt kosztowny pomysł – mógłby mocno ludzi trzasnąć po kieszeni…”.

Komentuj...

*



czwartek, 15 listopad, 2018

  • Pogoda w Paryżu


    9°C
    Pochmurno

    Dzisiaj:
    9°C / 5°C
     
    piąsobnieponwtośro
    12°10°
    -1°-1°
  • Kurs walut

  • Newsletter Vector Polonii

  • Partner: ASSOCIATION YOT-ART