Dziennik Macieja Morawskiego, 22 czerwca 2017 r.

Utworzono 22 czerwca 2017 przez Red. VP

Śpieszę odpowiedzieć na kilka, nieraz bardzo ciekawych i „fachowych”, pytań.

Rzecz jasna nie przyrównuję się do Giedroycia!?? Jeśli partyjny BETON zamierzał starą bolszewicką metodą zatruć GIEROYCIA, to aby zniszczyć KULTURĘ… W wypadku moim szło o przecięcie dopływu z kraju do RWE wielkiej wagi informacji… A JEGLIŃSKIEGO zapewne chciano ZLIKWIDOWAĆ z dwóch przyczyn: jako infomatora RWE oraz WATYKANU, a także jako wpływowego katolickiego działacza (na uwagę tu zasługuje SB-ecka próba cichego zamordowania (pod koniec stycznia 1983) Janusza KRUPSKIEGO… Rzecz w tym, że w MSW działali dośc liczni partyjni BETONIARZE, ponoć powiązani z najtajemniejszymi służbami HONECKERA!!! Chcieli oni, by Jaruzelskiego zastąpił Tadeusz GRABSKI, wybitny i groźny konspitator…, cieszący się zaufaniem tych czy innych elemetów (???), także i radzieckiego sztabu… (W owych czasach uważałem, np. w momencie dramatu Popiełuszki, późną jesienią 1984 – zimą 1985, że zamach na Jaruzelskiego i Kiszczczaka, połączony z pałacową rewolucją na szczytach PZPR-u za możliwy!!! Zapewne nie dopuściły doń pewne (!!!) służby radzieckie…, wrogie „awanturnicwu” i w związku z chorobą Czernienki już „kontrolowane” przez GORBACZOWA.

Inne pytanie dotyczy moich informatorów. Jak mocno uwydatniłem, ogromnej wagi tajne informacje dostarczał mi Piotr JEGLIŃSKI!!! Inne pochodziły z różnych mych osobistych źródeł. Niekiedy pewne dane otrzymywałem od osób wysoko postawionych w PRL-u. Raz musiałem dać słowo honoru, że nigdy, NAWET PO ŚMIECI INFORNATORA, NIE UJAWNIĘ JEGO NAZWISKA!!! (Szło o osobę bojącą się oskarżenia o nielojalność i dwulicowość). Byli też tacy, co to pewne partyjne tajne materiały sprzedawali za pieniądze (agent double, dollars et roubles). Ale na szczęscie mam dobrego nosa, zaraz wyczuwałem informacje „sfingowane”. Co mogę dziś już ujawnić, to to, że moc bezcennych informacji dotarczali mi: Andrzej Micewski, Kostek Łubieński, Ryszard Reiff, no i w pewnym okresie Jerzy ZAWIEYSKI… MOJEMU STRYJECZEMU BRATU, KAZIMIERZOWI MORAWSKIEMU, zabroniono się ze mną widywać, ale np. właśnie via REIFF, a także raz via jego syn Piotr, no i via inni krewni, np. Krzysztof Morawski (który sam wiele wiedział np. o sytuacji wewnątrz Koła Poselskiego ZNAK) docierały i do mnie informacje i opinie owego Adzia Morawskiego.

CO DO SPISKU BETONU PARTYJNEGO – spisku wymierzonego w Jaruzelskiego, to docierały do mnie też ANONIMOWO, do dziś nie wiem od kogo (!!!), wyraźnie poważne dane…

Jedno z kolejnych pytań dotyczy tego, czy PRL starał się mnie SKAPTOWAĆ (???). Owszem, takie próby bywały!!! Pod koniec lat pięćdziesiątych np. Zawieyski w swym paryskim hoteliku HOTEL DU SENAT powiedział mi: 2 dni temu w Warszawie Witold Trąmpczyński polecił mi Tobie przekazać, że ma zgodę najwyższych czynników, by Ciebie zamianować – jeśli wrócisz do Polski i staniesz po stronie władzy – SWYM SZEFEM GABINETU (TRĄMPCZYŃSKI BYŁ WÓWCZAS MINISTREM HANDLU ZAGRANICZNEGO PRL). TRĄMPCZYNSKLI DODAŁ, ŻE JEST MOIM KREWNYM (???)). Rzecz jasna, poleciłem ZAWIEYSKIEMU podziękować TRĄMPCZYŃSKIEMU za troskę o mój los, ale MOCNO PODREŚLIŁEM, ŻE WYBRAŁEM CZYNNĄ WALKĘ O WOLNOŚĆ POLSKI!!!

TYLE NA RAZIE. NA DALSZE PYTANIA Z TEJ SERII ODPOWIEM NIECO PÓŹNIEJ…

Komentuj...

*



piątek, 28 lutego, 2020

  • Pogoda w Paryżu



    Niestety aktualne dane pogodowe nie są dostępne!


     
  • Kurs walut

  • Newsletter Vector Polonii

  • Partner: ASSOCIATION YOT-ART