Dziennik Macieja Morawskiego, 21 stycznia 2018 r.

Utworzono 21 stycznia 2018 przez Red. VP

Czytelnik pyta, skąd bierze się me najwidoczniej niezwykle mocne przywiązanie do miasta Kościana? Odpowiem, iż mój pradziad, Kajetan Morawski z Jurkowa (1817-1880) – poseł na Sejm Pruski z ziemi kościańskiej – na zebraniu wyborczym w Kościanie wysunął swe sławne Punkty Kościańskie – zaproponował, by kandydaci na posłów składali deklarację, iż w sejmie berlińskim będą występować w obronie praw Kościoła i Papieża!

Tak, cała ma rodzina, w tym rzecz jasna ojciec mój (także Kajetan), ceniła to wyjątkowe miasto Kościan. Dlaczego wyjątkowe? Bo niewątpliwie to niegdyś królewskie miasto stało na szczególnie wysokim poziomie intelektualnym, i cechowało je przywiązanie do tradycji, w tym do np. tradycji rycerskiego Zakonu Maltańskiego, który – jeśli to tak można określić – owym miastem niegdyś w pewnej mierze „władał”…

Skądinąd z tego miasta wywodzi się szereg wybitnych ludzi pióra, np. Adam TOMASZEWSKI (1918-20O2 ), autor kilku świetnych „wspomnieniowych” książek o Kościanie, później przez długie lata ceniony polski pisarz i działacz emigracyjny w Kanadzie, w Toronto, laureat wielu nagród literackich, obywatel honorowy KOŚCIANA…

A ja, gdy wczesną wiosną 1945 przebyłem, by tam odbyć me studia licealne (zdałem tam maturę w styczniu 1946 r. i udałem się do Poznania), byłem zaskoczony atmosferą tego miasta, owej – jak to określa tak wybitny pisarz regionalista, redaktor Jerzy ZIELONKA „AK-owskiej Wyspy na Morzu Czerwonym”. Tak, w wyniku okoliczności, które szczegółowo opisuje Teresa Masłowska w swej znakomitej książce o mnie pt. ŁĄCZNIK Z PARYŻA – Rzecz o weteranie „Zimnej Wojny”, Kościanem i powiatem (dodam: do połowy 1948 roku) rządzili byli AK-owcy. Starostą powiatu był narodowiec Karol Fischbach, pierwszym sekretarzem Komitetu Powiatowego PPR był Stefan Bech, szefem miejscowego PPS – Edward Boryczko. Ci byli AK-owcy byli zdania, iż dosyć strat i powstań; że trzeba „opanowywać” od wewnątrz partie rządzące krajem, wszędzie wpychać porządnych ludzi. Zjazd PPR-u w Poznaniu wybrał Becha… (bardzo popularnego) do jakichś (?) wyższych władz PPR-u. Ale kierownictwo PPR-u w Warszawie wybór anulowało.

Boryczko miał nawet swego człowieka w powiatowym UB. Ten jednak jeszcze pod koniec roku 1945 zniknął. SB go szukało. Podobno uciekł do zachodnich Niemiec. A całą ową kościańską grupę „AK-owców realistów” rozpędzono. Stefana Becha wyrzucono z partii i pozbawiono możliwości znalezienia stałej pracy, znalazł on wsparcie u miejscowego księdza, u którego odnawiał dzieła sztuki i wykonywał różne prace w kościele farnym… Ogółem represje w powiecie objęły 150 osób. Stosując stalinowski terror, można powiedzieć, że reżym sam pod sobą dołki kopał!

Kończąc dodam, że gdy w roku 1990 znowu po latach przyjechałem do Kościana, z miejsca znalazłem się w gronie przyjaciół. Witano mnie naprawdę bardzo serdecznie!! Ale tych kościańskich przyjaciół jest tylu, że nie będę ich wymieniał. I tak zarzuca mi się, iż mam skłonność do pisania książki telefonicznej! Powiem jedno: KOŚCIAN TO NAPRAWDĘ MIASTO NA UNIKLANIE WYSOKIM POZIOMIE. ŚWADCZY O TYM TEŻ NAPRAWDĘ ŚWIETNA GAZETA KOŚCIAŃSKA I INNE ORGANY MIEJSCOWEJ PRASY!!! JESTEM DUMNY Z TEGO, IŻ NADANO MI OBYWATELSTWO HONOROWE KOŚCIANA. SPOTKAŁ MNIE WÓWCZAS WIELKI ZASZCZYT!!!

Komentuj...

*



wtorek, 16 lipiec, 2019

  • Pogoda w Paryżu



    Niestety aktualne dane pogodowe nie są dostępne!


     
  • Kurs walut

  • Newsletter Vector Polonii

  • Partner: ASSOCIATION YOT-ART