Dziennik Macieja Morawskiego, 21 marca 2017 r.

Utworzono 21 marca 2017 przez Red. VP

Kilku czytelników zareagowało na mój wczorajszy dziennik uwydatniający potęgowanie się zagrożenia terrorystycznego oraz to, że terroryzm zapewne jest w trakcie stawania się współczesną formą wojny… Czytelnik z Krakowa pyta, jak długo będzie się gotować w europejskim tyglu i czy nie wytworzy się sytuacja wręcz rewolucyjna, a czytelnik z Warszawy jest zdania, że sfery kierownicze świata zachodniego przez swą nieco naiwną wiarę w „arabską wiosnę” przyczyniły się do pogrążenia szeregu krajów w otchłaniach zamętu, do zrodzenia się antyzachodnich ruchów „dżihadystowskich”, posługujących się terrorem…
Odpowiem stwierdzając, że rzeczywiście w krajach Europy można wyczuć nie tyle prądy rewolucyjne, ile wyraźne potęgowanie się znaczenia ruchów domagających się „całkowitej odmiany”, stawiających na „rządy silnej ręki”, wrogich dotychczasowemu kierownictwu Unii Europejskiej czy też nawet samej Unii ruchów często nacjonalistycznych, stawiających na wyjście ze strefy euro (we Francji tego przykładem jest znaczny wzrost wpływów Frontu Narodowego: zapewne jednak (?) Marine Le Pen nie zostanie prezydentem – jej program ekonomiczny, właśnie owa koncepcja wyjścia ze strefy euro niepokoi tak licznych tu „posiadaczy oszczędności”, tak zwanych ciułaczy…

Trudno odpowiedzieć na pytanie, do jakiego stopnia rządy biorą na serio zagrożenie, jakie stanowić mógłby np. terroryzm nuklearny. Jasne, iż z jednej strony należy być gotowym na najgorsze, z drugiej trzeba uniknąć siania paniki… Jedno pewne, cały szereg państw dysponuje znacznych wymiarów „instalacjami podziemnymi”… Już przed laty na polecenie Mao zbudowano ogromne podziemne „miasto-schron” pod Pekinem, które obecnie można zwiedzać. A słynna meksykańska firma architektoniczna „Bunker Arquitectura” opracowała plan 65-piętrowego mieszkalnego budynku podziemnego, oświetlanego przez potężny szklany i ochronny dach… W USA ci lub inni eksperci są zdania, że waszyngtoński „Biały Dom” winien stać się liczącą dziesiątki podziemnych pięter twierdzą… Obecny podziemny bunkier pod Wschodnim Skrzydłem „Białego Domu” to o wiele za mało…

Tak więc oczywiste, że zagrożenie, jakie stanowi terroryzm coraz to wyraźniej wpływa, i wpływać będzie, na te czy inne aspekty naszego życia… Czy i w jakim stopniu terroryzm – wedle poważnych futurologów przyszła forma wojny – wpędzi z czasem nasze miasta „pod ziemie”, na razie trudno przewidzieć!!

Komentuj...

*



wtorek, 18 czerwiec, 2019

  • Pogoda w Paryżu



    Niestety aktualne dane pogodowe nie są dostępne!


     
  • Kurs walut

  • Newsletter Vector Polonii

  • Partner: ASSOCIATION YOT-ART