Dziennik Macieja Morawskiego, 20 lutego 2017 r.

Utworzono 20 lutego 2017 przez Red. VP

Czytelnik pyta, w związku z mymi niedawnymi dziennikami, o opinie mego ojca dotyczące pewnej naiwności społeczeństw i mężów stanu. Na wstępie stwierdza, że jest dlań rzeczą mało zrozumiałą, ze swego czasu Polacy mogli brać na serio slogany „Silni, Zwarci, Gotowi”, i „Nikt nam nie zrobi nic, bo z nami nasz dzielny wódz marszałek Śmigły Rydz”… Otóż ojciec mój podkreślał, że Śmgły Rydz najwyraźniej po prostu przeceniał możliwości naszej armii… Rydz i jego ludzie uważali wszelki defetyzm wręcz za zdradę. Oskarżeniem o defetyzm zamykali wielu gębę. A np. mininister Józef Beck brał zapewnienia Rydza na serio, podobnie jak premier Sławoj-Składkowski. Prezydent Mościcki miał pewne wątpliwości. Jednak bał się im dawać wyraz…

Co do problemu naiwności społeczeństw, to ojca mego zastanawiała zawsze długotrwała fascynacja, jaką na kulturalny i mądry naród niemiecki wywierał Hitler… Ojciec mój studiował przed pierwszą wojną światową w Niemczeh; Niemcy i Nemców znał śwetnie, w ciągu 20-lecia niepodległości często bywał w Berlinie. W Paryżu w rozmowach ze mną nieraz zastanawiał się, jak to się stało, że tak w zasadzie rozsądny i rzeczowy naród niemiecki dał się zafascynować nieco histerycznemu malarzowi pokojowemu (!), Hitlerowi. Ojciec dziwił się temu, że elity niemieckie z miejsca nie dostrzegły, że Hitler to „pomyleniec”; obdarzony darem mocnego oddziaływania pół-wariat… Najbadziej ojca zastanawiał fakt, że masy niemieckie – jak wynika ze wspomnień z tej epoki i z opinii badaczy – niesamowicie długo wierzyły w zwycięstwo, brały na serio zapewnienia o mających na korzyść Niemiec odwrócić sytuację „cudownych broniach”…

Pamiętam w naszej ambasadzie Wolnej Polski na 174, rue de l’Université rozmowę na ten temat z pewnym arystokratą niemieckim, dyplomatą Republiki Federalnej… Tłumaczył on dopuszczenie Hitlera do władzy przez elity niemieckie zamętem panującym wtedy w tym kraju, np. zagrożeniem komunistycznym… No a co później? Hitlerowcy ujęli z miejsca kraj w okowy policyjne. Nie można było nić zrobić. Dziejową tragedią był fakt, że latem 1944 zamach na Hitlera się nie udał. Gdyby się udał, losy Europy być może potoczyłyby się innym torem… Zamachowcy szukaliby sposobu dogadania się z „Anglosami”???

Komentuj...

*



piątek, 22 luty, 2019

  • Pogoda w Paryżu


    5°C
    Bezchmurne niebo

    Dzisiaj:
    17°C / 4°C
     
    sobnieponwtośroczw
    15°14°15°17°17°16°
  • Kurs walut

  • Newsletter Vector Polonii

  • Partner: ASSOCIATION YOT-ART