Dziennik Macieja Morawskiego, 20 lipca 2016 r.

Utworzono 20 lipca 2016 przez Red. VP

Morawski foto 1 (2)Tej nocy francuskie Zgromadzenie Narodowe zaaprobowało przedłużenie stanu wyjątkowego o 6 miesięcy. Premier Manuel Valls stwierdził, że Francja musi sie liczyć z kolejnymi atakami! Podkreślił: „winniśmy nauczyć się żyć z tym zagrożeniem”. Stan wyjątkowy daje policji dodatkowe uprawnienia w zakresie kontroli osób i np. przeprowadzania rewizji…

Gdy chodzi o nastroje tutejszego społeczeństwa, to odnoszę wrażenie, że są one dość pesymistyczne. Potęguje się obawa! Dość chyba powszechna jest opinia, że władze niewiele mogą zrobić, gdy chodzi o zagrożenie terrorystyczne. Obawę potęgują informacje o powrotach (zapewne dobrze tam przeszkolonych) z Syrii do Francji „francuskich” dżihadystów… Dość powszechne jest też przekonanie, że władze nie są w stanie położyć kresu stałemu, trwającemu od lat, „wdzieraniu się” nielegalnych imigrantów do Francji… Jak słychać, pewne podparyskie miasteczka żyją w stałym strachu przed np. wieczornymi „wyczynami” tamtejszej, bezrobotnej muzułmańskiej młodzieży. Stoimy tu w obliczu pewnego – powiedziałbym – „błędnego koła”. Sporo pracodawców wyraźnie nie ma ochoty zatrudniać wyznawców islamu, z miejsca odrzuca ich kandydatury. Taka dyskrymincja, rzecz jasna, może wpychać pewne jednostki w krąg „dżihadystów”…

Uderza mnie potęgujące się tu przeświadczenie, że na przestrzeni ostatnich lat Zachód prowadził politykę naiwną, wręcz absurdalną; spowodował niesamowity zamęt na Bliskim Wschodzie i ogólnie w wielu krajach islamu… Coraz częściej np. wskazuje się tu na fatalne skutki: obalenia Saddama Husseina czy Kadafiego, dalej: tego, co zachodzi w Syrii… Zaczyna panować przekonanie, że obecne kierownictwa polityczne Zachodu nie są w stanie sytuacji opanować; doprowadzić w owych krajach do jakiegoś ładu i tym samym zahamować wielką falę „uchodżców”, chcącą – jak niegdyś „barbarzyńcy” do Cesarstwa Rzymskiego – teraz wedrzeć się do Europy… We Francji Marine Le Pen i jej „Front Narodowy” zdają się być zdolnymi i zdecydowanymi odtworzyć dobrze pilnowane granice, położyć kres wdzieraniu się islamskich imigrantów… Ale szanse wygrania w roku 2017 wyborów prezydenckich przez Marine całkowicie torpeduje fakt – szczególnie teraz, gdy zaczynają sie rzucać w oczy fatalne dla Wielkiej Brytanii skutki „Brexitu” – że chce wyprowadzić Francję ze strefy euro (co przeraża masy francuskich „ciułaczy”)!

Ogólnie biorąc, tutejsze społeczeństwo mym zdaniem dobrze zdaje sobie sprawę z tego, że w obliczu współczesnych zagrożeń, Unia Europejska jest koniecznością… Ale obecne brukselskie kierownictwo Unii jest surowo oceniane i wysoce niepopularne, nie budzi zaufania… Wielu Francuzów chce Unii, ale innej. Unii energicznej, sprawnej, zdolnej metodą wielkich inwestycji (modernizacja infrastruktur, superszybkie kolejnictwo…) nakręcić koniukturę, skończyć z plagą bezrobocia, a także naprawdę i szczelnie zamknąć granice Europy!

Nie można chyba wykluczać zrodzenia sie jakiegoś potężnego, ogólnooeurpejskiego „sojuszu” sił, ładu i tej nowej polityki gospodarczej? Zapewne po takiej linii pójść mogą nowe „postawy wyborcze” w wielu krajach Europy. Jedno jest pewne: społeczeństwa chcą energicznej przemiany… Coraz to wyraźniej chyba wieją nowe wiatry. Niektórzy politoldzy są zdania, że ewolucja nastrojów przypomina nieco tę z lat trzydziestych ubiegłego stulecia…

Komentuj...

*



wtorek, 18 czerwiec, 2019

  • Pogoda w Paryżu



    Niestety aktualne dane pogodowe nie są dostępne!


     
  • Kurs walut

  • Newsletter Vector Polonii

  • Partner: ASSOCIATION YOT-ART