Dziennik Macieja Morawskiego, 2 sierpnia 2017 r.

Utworzono 02 sierpnia 2017 przez Red. VP

Dziś odnotuję, iż pewien czytelnik, który – jak się bardzo poufnie (!!!) dowiaduję – opowiada krewnym (wiele ludzie z mej „sfery”, z mego środowiska, mi mówią…), że trochę zaczynam już tracić piątą klepkę, i popadać w małą sklerozę. Tak mi pisze: „Od czasu do czasu zaglądam do Twych dzienników. Masz na sprawy polskie, i inne, bardzo niezależne spojrzenie. Nie od dziś wiadomo, że masz – jak stwierdzał Jan Nowak – dobrego nosa, wiesz co w trawie piszczy! A z tym u nas słabawo! Ale czasem mocno przesalasz, szajba Ci jednak już chwilami nieco odbija! Kilka tygodni temu ośmieszyłeś się, proponując, by Wielki Mistrz Zakonu Maltańskiego nadawał tytuły hrabiowskie czy książęce!!! To chyba żart. To nie te czasy. Tytuły były nadawne przed pierwszą wojną światową. To minęło bezpowrotnie!”. (Koniec cytatu).

Odpowiem na to, że Królowa Anglii nie tak dawno nadała – o ile wiem – tytuły BARONETÓW Paulowi McCartney (eks-Beatles), Seanowi Connery (pierwszy James Bond) i np. eks-piłkarzowi Dawidowi Beckhamowi. Żeński odpowiednik tego tytułu (DAME) – jak mi powiedział przed laty pewien miły lord – otrzymała np. aktorka Elizabeth Taylor (słynna Kleopatra – film Mankiewicza z 1963 roku)… A 25 lat temu znajomy mój, pewien Belg mający dwór na wsi, w Centralnej Francji, został przez swego króla „mianowany” baronem!

Watykan nie tak dawno temu nadawał tytuły… Jak dobrze pamiętam, w latach sześćdziesiątych pewna ma znajoma, włosko-francuska hrabina, widywała książąt PACELLI z rodu Piusa XII-tego, przez niego – o ile wiem – takim tytułem „odznaczonych”…

Do kiedy Watykan nadawał tytuły np. hojnym donatorom na zbożne i dobroczynne cele, dokładnie nie wiem! Jak mi się zdaje, nadawanie tytułów przez Państwo Watykańskie zawiesił Jan XXIII – wielki papież, który zmienił oblicze Kościoła; jak się niekiedy mawia: Kościół unowocześnił! Rozumiem jego punkt widzenia dotyczący Watykanu. Ale jestem zdania, że Wielki Mistrz Malty – zakonu rycersko-szpitalniczego, zakonu przed którym stoją tak wielkie i kosztowne zadania (między innymi, tradycyjnie na Bliskim Wschodzie) – winien móc zdobywać dodatkowe fundusze na swe dobroczynne, szpitalnicze cele, nadając hojnym donatorom tytuły hrabiowskie czy nawet książęce)! Taki tytuł mógłby np. być związany z budową konkretnego, chronionego przez nasz suwerenny Zakon ośrodka opiekuńczego czy SZPITALA np. w Syrii, Iraku czy nawet w Libanie… Jak słyszę, szpitali wszędze tam BRAK, a miejscowi chrześcijanie, melchici, maronici i innych obrządków, są wystawieni na niebezpieczeństwa, napadani, obrabowywani; kościoły i klasztory bywają palone, były też jakże SYMBOLICZNE WYPADKI UKRZYŻOWAŃ TAMTEJSZYCH WYZNAWCÓW CHRYSTUSA…

TAK WIĘC BYĆ MOŻE ÓW CZYTELNIK MA RACJĘ TWIERDZĄC, ŻE ZACZYNAM WCHODZIĆ W SKLEROZĘ, ALE NAPRAWDĘ MYŚLĘ, ŻE W SŁUŻBIE DOBROCZYNNOŚCI TRZEBA WYKAZYWAĆ WIELKĄ POMYSŁOWOŚĆ; UMIEĆ TRAFIAĆ DO SERC I DO PORTFELI MILIONERÓW!!!

Może się mylę, ale podejrzewam, że mogą tu czy tam bywać MILIONERZY O BARWNYM SPOJRZENU NA ŚWIAT, GOTOWI ZWIĄZAĆ NAZWISKO SWEGO RODU ZE SZLACHETNĄ AKCJĄ SZPITALNICZĄ, I TĄ DROGĄ STAĆ SIĘ NP. HRABIAMI CZY KSIĄŻĘTAMI (???). CHYBA TEGO NIE MOŻNA CAŁKOWICIE WYKLUCZAĆ!!! BYĆ MOŻE SZLACHETNE AKCJE, MILIONOWE INWESTYCJE SZPITALINICZO-DOBROCZYNNE – DAJĄCE MOŻNOŚĆ UZYSKANIA DZIEDZICZNEGO TYTUŁU – TEGO CZY INNEGO BOGACZA (A PRZECIEŻ SĄ TACY), BY POCIĄGAŁY???

Komentuj...

*



wtorek, 20 sierpnia, 2019

  • Pogoda w Paryżu



    Niestety aktualne dane pogodowe nie są dostępne!


     
  • Kurs walut

  • Newsletter Vector Polonii

  • Partner: ASSOCIATION YOT-ART