Dziennik Macieja Morawskiego, 2 marca 2018 r.

Utworzono 04 marca 2018 przez Red. VP

Pytanie czytelnika: „Czy nie przesadza Pan z tym kultem Kościana? Wszak to miasteczko jak wiele innych…”. Moja odpowiedź prosta. Okres KOŚCIAN – AK-OWSKA WYSPA NA MORZU CZERWONYM (1945 – jesień 1948), to stan rzeczy z historycznego punktu widzenia UNIKALNY!!! Do tego Kościan to stare, królewskie miasto, niegdyś w Wielkopolsce drugie po Poznaniu, przez długi okres ściśle związane z suwerennym, rycerskim Zakonem Szpitalników, zwanym Maltańskim, zakonem, którego jestem od A.D. 1977 kawalerem honoru i dewocji.

Wiele o Kościanie pisał znakomity prozaik i reportażysta Adam TOMASZEWSKI (1918-2002 ), po drugiej wojnie światowej bardzo ceniony emigracyjny działacz kulturalny w Kanadzie, laureat kilku nagród, autor 11. książek, niezwykle zasłużony budowniczy „pomostu intelektualnego między Polską, oraz w szczególności Wielkopolską, a Kanadą”!!! Tak więc ów mistrz pióra – i TO BARDZO WAŻNE – DAŁ NAM NIE TYLKO WSPOMMIENIOWY OBRAZ PRZEDWOJENNEGO KOŚCIANA, PRZEDWOJENNEJ POLSKI, LECZ TEŻ POZWOLIŁ NAM POZNAĆ I POKOCHAĆ KANADĘ (MAM NADZIEJĘ, ŻE DZIAŁ KULTURALNY AMBASADY KANADYJSKIEJ W WARSZAWIE O TYM WIE!!!).

Już od roku 1945 jestem pod wrażeniem naprawdę wysokiego poziomu intelektualnego mieszkańców Kościana – miasta tak teraz związanego z Uniwersytetem im. Adama Mickiewicza… Uderza też mnie – mnie i nie tylko mnie!!! – poziom tamtejszej lokalnej prasy, np. WIADOMOŚCI KOŚCIAŃSKICH, redagowanych przez Jerzego ZIELONKĘ, JEDNEGO Z NAJWYBITNIEJSZYCH W WIELKPOLSCE PISARZY REGIONALSTÓW, laureata – za całokształt swej działalności pisarskiej – nagrody imienia ambasadora Kajetana Morawskiego – oraz przez świetną publicystkę i literatkę Teresę MASŁOWSKĄ… Cenię też GAZETĘ KOŚCIAŃSKĄ!!! Nie od dziś jestem pod wrażeniem „wysokiej klasy” tamtejszych władz miasta i powiatu Kościan. Cenię burmistrza Jurgę i jego radę, także starostę oraz sejmik powiatu i jej przewodniczącego…

A teraz co innego: czytelnik pyta, jaki był stosunek w latach 1945 – jesień 1948 ówczesnych władz Kościana do tak niegdyś tam licznych NARODOWCÓW. O ile wiem, szukano z nimi dialogu, wiedząc, że uczniowie Romana Dmowskiego rozumieją konieczność ROZSĄDNEGO DIALOGU Z ROSJĄ. Stanowisko takie ponoć popierał Feliks Widy-Wirski, w 1945 roku wojewoda (a nie, jak błędnie piszą, wicewojewoda) poznański, w czasie wojny szef prokomunistycznego ZRYWU NARODOWWEGO. Ale już w roku (?) 1946-tym Ubecja podjęła w Poznaniu ostrą walkę z endekami. Tolerowali tylko PAX Bolesława Piaseckiego, bo to nakazał odpowiedzialny za Pojsk sowiecki czekista, Iwan Sierow…

Komentuj...

*



sobota, 24 sierpnia, 2019

  • Pogoda w Paryżu



    Niestety aktualne dane pogodowe nie są dostępne!


     
  • Kurs walut

  • Newsletter Vector Polonii

  • Partner: ASSOCIATION YOT-ART