Dziennik Macieja Morawskiego, 2 maja 2017 r.

Utworzono 02 maja 2017 przez Red. VP

Kandydat na prezydenta Francji, Emmanuel Macron pochodzi z pięknego miasta Amiens – w oczach przyjaciół śp. Józefa Czapskiego – miasta związanego wyraźnie z postacią tego wielkiego artysty, pisarza, luminarza tak zwanej drugiej wielkiej polskiej emigracji politycznej! Rzecz w tym, że – jak już nieraz pisałem – Czapski przez wiele lat był jakby opiekunem artystyczym świetnie zapowiadającego się, tak cenionego przez naprawdę (!) pierwszoplanowych przedstawicieli paryskiego świata intelektualnego młodego francuskiego malarza (1927-1959) Jeana Collin d’Amiens, zmarłego w wieku 32. lat na maladie de Charcot, (na 6 miesięcy przed swą śmiercią Jean ożenił się z Elżbietą Plater-Zyberg – siostrzenicą Czapskiego).

Józef Czapski był dzięki Jeanowi Collin d’Amiens związany z tym jego miastem, już w czasach starożytnych bardzo znacznym; dziś bogatym zabytkami z różnych epok, od wieków ponoć nacechowanym kultem życia artystycznego, poziomem intelektualnym swych elit…

Myślę, że wolno mi wyrazić przekonanie, że w pewnym wymiarze fakt, że Czapski był mentorem (określenie nieco książkowe, ale w mych oczach znakomicie pasujące do owej sytuacji) Jeana Collin d’Amiens stwarza jakiś szczególny związek Polski z owym miastem… Pamiętam jak przez mgłę wizytę Jeana Collin d’Amiens u mnie na 174, rue de l’Université w Paryżu 7-mym… Ten młody artysta wiele o Polsce wiedział i się jej ówczesną sytuacją interesował. O ile się nie mylę, nieco mu o naszej emgracyjnej walce, a także o roli naszej ambasady Wolnej Polski powiedziałem… Jaki był powód owej wizyty u mnie, niestety nie pamiętam do końca. Coś chodzi mi po głowie, że coś mi od Czapskiego przyniósł? Ale nie rozumiem, co to mogło być…

Jedno pewne. Dzięki Czapskiemu i Jeanowi Collin d’Amiens to miasto Pikardii stało mi się po jakiemuś drogie i bliskie.
Rozumiem, że w związku w tym, iż fabryka Whirlpool chce się przenieść z jego rodzinnego Amiens do miasta Łodzi, Emmanuel Macron się zirytował! Wolno mu! Ale winien on jednak chyba liczyć się z nastrojami setek tysięcy francuskich wyborców polskiego pochodzenia i w swych przemówieniach unikać używania (godzących jednak w wielu Polaków) niedopuszczalnych porównań i skrótow myślowych, które – podkreślę – największą szkodę robią jemu samemu i jego kampanii wyborczej. Może ma w tej dziedzinie niewłaściwych doradców???!!!

Jak wiele wskazuje na to, błyskotiwie zdolny, młody (40 lat), stawiający na 02 na nowoczesność Macron ma w obecnych wyborach „wiatr w żaglach”!! W obliczu takiego stanu rzeczy, całe to jego podejście do Polaków czy do pewnych polskich spraw, w tym pogaduszki o sankcjach, mnie – upartego bojownika o więcej Francji w Polsce i Polski we Francji, zgodnie z wytycznymi mego ojca walczącego też o EUROPĘ NA FRANCUSKIM SOSIE I o potęgowanie się wpływów i roli FRANKOFONII – NIECO ZASMUCAJĄ… Ale świadomie piszę tylko nieco, bo jestem przekonany, iż MACRON – syn miasta Amiens bardzo szybko dostrzeże jednak dość kluczową dla roli FRANCJI W EUROPIE wagę jej dialogu, jej starej przyjaźni z Polską. A co do Jarosława Kaczyńskiego, którego śp. bratową de domo Mackiewicz tak ceniłem, to jestem przekonany, że ten mąż stanu w pełni docenia tradycyjnie tak mocne związki Francja-Polska!
Na zakończenie dodam, iż – jak mnie ładnych kilka lat temu powiedział mój stryjeczny brat – nasi Morawscy to co prawda dalecy, ale jednak krewni braci Kaczyńskich… Ta informacja pochodzi (o ile starcza pamięć mnie nie myli??) od słynnego genealoga Kajetana Małachowskiego, syna Aleksandra Małachowskiego…

Komentuj...

*



czwartek, 5 grudnia, 2019

  • Pogoda w Paryżu



    Niestety aktualne dane pogodowe nie są dostępne!


     
  • Kurs walut

  • Newsletter Vector Polonii

  • Partner: ASSOCIATION YOT-ART