Dziennik Macieja Morawskiego, 2 lutego 2018 r.

Utworzono 02 lutego 2018 przez Red. VP

Czytelnik pyta mnie: „Czemu Pan nie zabiera głosu w sprawie obecnego sporu polsko-izraelskiego, dotyczącego nowej ustawy o IPN? Wszak ma Pan 90 lat, wszyscy wiedzą, iż już z niczym się Pan nie liczy, i ma Pan duży autorytet jako wychowanek Józefa Czapskiego i jako bardzo bliski, przezeń ceniony współpracownik Jana Nowaka. Do tego, gdy chodzi o Żydów, ma Pan autorytet jako potomek rodu, który dzielnie w czasie okupacji Żydów ratował – mam tu na myśli Pańską siostrę Magdę, która znajomym Żydom wyrabiała w AK aryjskie kenkarty; Pana stryja Tadeusza, który ryzykując życie wszystkich mieszkańców domu, w swym pałacu małowiejskim przechowywał senator Dorotę Kłuszyńską, krewną Róży Luksemburg czy Pańską ciotkę Niunię z Mańkowskich Strzałecką itd.”

Moja odpowiedź prosta. Na początek stwierdzę, że 90 lat będę dopiero miał za kilkanaście miesięcy. A co do obecnego sporu i polemik żydowsko-polskich, to słabo znam przebieg całej tej sprawy. Poważny i w sądach wyważony polski parlamentarzysta mówi mi, że chodzi o nieporozumienie. Rzecz jasna nadal wolno piętnować tych Polaków (de facto rabusiów i przestępców), którzy w ograbianiu i mordowaniu Żydów hitlerowcom pomagali. W czasie wojny, zarówno w Warszawie jak w Małej Wsi, dochodziły do mnie echa tego, że bywają przestępcze grupy czy gangi polskich de facto kryminalistów, polujące na Żydów. Od znajomych ukrywających się na aryjskich papierach Żydów wiedzieliśmy, że jak ognia boją się szantażystów, ludzi (lecz niestety nie tylko) z lumpenproletariatu… Ale o tym rzecz jasna pisać wolno!

Ze swej strony dodam, że Izrael powinien wiedzieć, szczególnie teraz – gdy za rogiem czai się wojna z Hezbollahem – sojusz i z Polską, żydowskiemu państwu może się przydać. Anegdotycznie odnotuję, że kiedyś przypadkowo spotkałem w Paryżu młodego Polaka i katolika, który chciał walczyć z islamskimi terrorystami, i zastanawiał się, czy by go przyjęto do armii Izraela. Dodam tu, że gdy chodzi o Francję, dzięki szlachetnej postawie francuskiego społeczeństwa, zdołał się ukryć i uratować wysoki procent (75 % ? francuskich Żydów). Jednak należy też wiedzieć, że „reżym z Vichy” pomagał Niemcom Żydów deportować. W deportacjach brała udział jego policja; jego „la milice” ponoć sama też mordowała Żydów. Wedle amerykańskich historyków: Roberta Paxtona i Michaela Marrusa, zapewne dałoby się ocalić jeszcze więcej żyjących wówczas we Francji, gdyby z hitlerowcami nie kolaborował rząd z Vichy i niektórzy Francuzi…

Krajowi rozmówcy mówią mi też, że Żydom się ponoć nie podoba projekt ustawy reprywatyzacyjnej polskiego rządu! W moim pojęciu zdolny, lecz jednak – powiedziałbym – „nieco naiwnie lewicowy prezydent Kwaśniewski” bezsensownie zawetował przed laty mądry projekt ustawy reprywatyzacyjnej Ministra Krzysztofa Łaszkiewicza. To veto bardzo Polsce zaszkodziło. W jego wyniku jedynie Polska z krajów byłego bloku socjalistycznego do dziś sprawy reprywatyzacji nie załatwiła!! Co do obecnej ustawy, to rzecz jasna winna ona dać godziwe odszkodowania spadkobiercom byłych właścicieli, jednak nie może ona nadmiernie obciążyć finansów PAŃSTWA POLSKIEGO, ani też stworzyć problemów socjalnych, jakie w pewnych wypadkach ponoć (???) spowodował zwrot „kamienic w naturze” (przyznaję, że słabo znam ten problem)…

Kończąc, dodam, iż nie wolno dopuścić do poważnych napięć w stosunkach Polska-Izrael. Takie napięcia są dla Izraela i także dla nas szkodliwe. Podejrzewam, że ktoś z zewnątrz dolewa oliwy do tego ognia. Mym ukochanym rodakom przypomnę słowa PIŁSUDSKIEGO: PODCZAS KRYZYSÓW STRZEŻCIE SIĘ AGENTÓW!! (przemówienie do legionistów, Kalisz 7 sierpnia 1927).

Narzuca się pytanie, o co może „komuś” (??) w tej grze chodzić? Być może (???) komuś zależy na sianiu zamętu w Unii Europejskiej, OCZERNIANIU POLAKÓW I ICH RZĄDU, może wreszcie chodzi o zwiększanie izolacji Izraela??? Kończąc ten jednym tchem napisany dziennik, dodam tylko, że niezwykle cenię Izrael; jestem zdania, że Unia Europejska winna na 102 wspierać ten kraj, no i że winna ona starać się zrobić realistyczny porządek na Bliskim Wschodzie, i – jak już od dawna powtarzam – posiadać Ochotniczy Legion Szybkiej Interwencji (coś na wzór francuskiej Legii Cudzoziemskiej). Na Bliskim Wschodzie i w Afryce w każdej chwili może „wyskoczyć potrzeba interwencji militarnej”, a trudno liczyć na wojska poszczególnych państw Unii – takie wspólne interwencje są zbyt skomplikowane…

Z ostatniej chwili: pewien inny od autora przytoczonego listu czytelnik, „na marginesie polemik żydowsko-polskich”, przytacza zdanie, z którego wynika, że w jednostkach SS służyli Belgowie, Francuzi, Holendrzy, Łotysze, Ukraińcy, natomiast nie było w nich Polaków…

Komentuj...

*



czwartek, 21 luty, 2019

  • Pogoda w Paryżu


    5°C
    Bezchmurne niebo

    Dzisiaj:
    17°C / 4°C
     
    sobnieponwtośroczw
    15°14°15°17°17°16°
  • Kurs walut

  • Newsletter Vector Polonii

  • Partner: ASSOCIATION YOT-ART