Dziennik Macieja Morawskiego, 18 czerwca 2018 r.

Utworzono 02 lipca 2018 przez Red. VP

Czytelnik mego dziennika, człowiek od lat świetnie wprowadzony w paryskie sfery prasowe i międzynarodowe, na wstępie prosząc o nieujawnianie jego nazwiska (jako były korespondent informacyjny, na wskroś znam ten problem) stwierdza, iż chociaż nie chce wdawać się w dotyczące oceny naszych dyplomatów polemiki, to jednak wydaje mu się być rzeczą dość ewidentną, że polska dyplomacja emigracyjna liczyła w swych szeregach o wiele więcej jednostek pierwszoplanowych i na wysokim poziomie niż dyplomacja PRL-u. Niewątpliwie światowej klasy postacią był Edward Bernard hr. Raczyński, który np. kierując w Londynie polskim MSZ-em w rządzie Generała Sikorskiego w dniu 10 12 1942 poinformował w specjalnym raporcie – opartym na obszernej dokumentacji przywiezionej z Polski przez Jana Karskiego – alianckie rządy i światową opinię publiczną o OGROMIE niesamowitej w swym rozmiarze hitlerowskiej zbrodni holocaustu. Wielu historyków żydowskich i innych narodowości podkreśla wagę RAPORTU RACZYŃSKIEGO – dokładnie odsłaniającego całą prawdę o tej zbrodni i jej kolosalnym wymiarze. Edward Raczyński odgrywał później też znaczną rolę w Międzynarodówce Liberalnej; w pewnym okresie był (w latach powojennych w Londynie) jej prezesem. W latach 1979-1986 był prezydentem RP na wychodźstwie. Założył on też Rogalińską Fundację Raczyńskich – jedną z największych polskich fundacji rodzinnych, bogatą przepięknym zamkiem w Rogalinie i ogromną kolekcją dzieł sztuki, związaną z Muzeum Narodowym w Poznaniu… Jednym słowem, był postacią wielkiej, polskiej i także międzynarodowej, miary… Był autorem szeregu książek…

Trudno wyliczać wszystkich czołowych dyplomatów drugiej wielkiej emigracji. Wypada jednak wspomnieć np. o mającym ogromne stosunki Józefie hr. Potockim – ambasadorze Wolnej RP w Madrycie, człowieku cenionym przez generała Franco, oraz związanym więzami autentycznej przyjaźni z Prezydentem USA Kennedym. Nie można też pominąć ambasadora Kazimierza Papee, który przez długie lata reprezentował Wolną Polskę w Watykanie… Postacią dużej klasy – stwierdza ów czytelnik – był też Kajetan Dzierżykraj-Morawski, w MSZ-cie zwany Kademorem, kierownik MSZ-u w obalonym zamachem majowym rządzie Witosa, a w październiku 1943 pierwszy ze wszystkich ambasadorów przy rządzie Wolnej Francji rezydującym jeszcze w Algierze… (Rząd RP na wychodźstwie w Londynie pierwszy ze wszystkich uznał ów francuski rząd, wtedy jeszcze kierowany przez generałów de Gaulle’a i Giraud). Kajetan Morawski był do końca 1944 dziekanem korpusu dyplomatycznego akredytowanego przy francuskim rządzie, z tego wynikały pewne „trudności” z ambasadą ZSRR.

Po cofnięciu przez Francję w lipcu 1945 uznania rządowi RP w Londynie, Kademor – któremu Francuzi zachowali status dyplomatyczny ad personam – był do końca lat sześćdziesiątych (do swego przeniesienia się do Domu Spokojnej Starości w Lailly-en-Val) nieuznawanym, lecz tolerowanym ambasadorem Wolnej Polski we Francji… Sporo pisał, np. swe rewelacyjne tajne raporty dla władz emigracyjnych w Londynie, jest także autorem kilku książek. Zasiadał w Pen Clubie… Jak w liście kondolencyjnym po zgonie Kademora w Lailly pisała Generałowa de Gaulle, ten generał miał „pour l’Ambassadeur Morawski une grande estime et une affection sincère’’. Czołowym emigracyjnym dyplomatą był też minister Tadeusz Romer, były osobisty sekretarz Romana Dmowskiego (rok 1919), były ambasador w Tokio i później w Moskwie, minister spraw zagranicznych w rządzie Mikołajczyka (lipiec 1943 – 24 11 1944), po wojnie wybitny współpracownik Mc Gill University oraz prezes Polskiego Instytutu Naukowego w Kanadzie (1963-1978).

Ów mój czytelnik podkreśla, że mógłby wymienić jeszcze kilku zgoła wybitnych dyplomatów emigracyjnych!!!! Co do MSZ-u PRL, to choć można było zgadzać się lub nie z jego koncepcjami (po części dyktowanymi przez ZSRR), pewną klasę niewątpliwie miał Adam Rapacki. W Paryżu niektórzy Francuzi, i ponoć nawet wysoko postawieni gaulliści cenili Stanisława Gajewskiego, „reżymowego” ambasadora w Paryżu w latach 1954 -1961. A co do warszawskiej centrali MSZ-u PRL, to niektórzy ambasadorowie Francji uważali, że pewną klasę i obycie ma wiceminister Józef Winiewicz, ale był to – jak to się wówczas podkreślało – człowiek formacji przedwojennej…

Komentuj...

*



czwartek, 15 listopad, 2018

  • Pogoda w Paryżu


    9°C
    Pochmurno

    Dzisiaj:
    9°C / 5°C
     
    piąsobnieponwtośro
    12°10°
    -1°-1°
  • Kurs walut

  • Newsletter Vector Polonii

  • Partner: ASSOCIATION YOT-ART