Dziennik Macieja Morawskiego, 18 czerwca 2016 r.

Utworzono 20 czerwca 2016 przez Red. VP

Morawski foto 1 (1)Daech ponosi porażki w Iraku i w Syrii… Setki dotąd walczących w jego szeregach ochotników przybyłych na Bliski Wschód via Turcja z tych czy innych krajów Europy, teraz ponoć nagle zaopatrzone przez odpowiednie komórki „kalifatu” w fałszywe paszporty, wracają do swych krajów pochodzenia (część z nich ukrywa się w tłumie uchodźców, wdzierających się np. do Włoch czy Grecji). Zadaniem tych tak czasem zwanych „repatriantów terroryzmu” jest niewątpliwie tworzenie ściśle zakonspirowanych komórek, werbowanie np. także muzułmańskich (czasem poważnie „sfrustrowanych” otaczającą tu i ówdzie wyznaców Islamu atmosferą nieufności) studentów, inżynierów czy speców w tych czy innych dziedzinach nauk ścisłych… Jasne, że ludziom „kalifatu” musi sie marzyć zamach na wielką skalę, „mocniejszy” od tego dokonanego w Nowym Jorku 11 września 2001 r. przez Al Kaidę… Sfanatynatyzowani stratedzy „wielkiego odwetu Islamu” propagują na interencie wiarę w swe zwycięstwo…Mając ukrytych w krajach Europy i Ameryki swych „żołnierzy”, będąc tajemnie wspierani przez te lub inne wpływowe osobistości bogatych krajów arabskich czy także Turcji oraz być może przez wrogów Zachodu, takich jak „jakże nienawistna” Korea Północna, islamscy, fanatyczni konspiratorzy zdają się naprawdę wierzyć, że uda im się „destabilizować świat zachodni.”

Jest rzeczą oczywistą, że poważni zachodni eksperci zdają sobie sprawę z zagrożenia mogącego dotyczyć np. siłowni jądrowych. Jasne też, że w obliczu owego „rozrastania się terroryzmu” należałoby pewne „kluczowe” ośrodki władz państwowych przenieść do specjalnych, będących w pewnej mierze schronami, nowych budynków… Tak, terroryzm zapowiada się jako nowa, mająca własną specyfikę forma „podziemnej wojny”… No i zdaniem poważnych rzeczoznawów, niesamowity zamęt i serie katastrof mógłby spowodować dokonany przez wysokiej klasy fachowców cyberatak…

Rządy krajów Zachodu chyba nie do końca dostrzegają ogrom zagrożenia, jakie może stanowić terroryzm… Zapewne niedostatecznie są brane pod uwagę ostrzeżenia wywiadów i także np. Pentagonu… Do tego pamiętajmy, że potęga Daechu czy Al Kaidy, że cały ten prowdzący dżihad fanatyczny Islam „rozkwitnął” na glebie głupoty Zachodu, jego błędnej oceny „arabskiej wiosny i jej skutków”, naiwnej wiary, że „kraje arabskie dojrzały do demokracji”.

Wywiady ponoć nieraz bardzo sensownie ostrzegają; widzą zapewne potencjalną moc islamskich konspiracji terrorystycnych… Lecz ośrodki kierownicze naszych krajów od lat z reguły takie ostrzeżenia – bo im tak „wygodniej” (!) – nieco lekceważą; nie wyciągają z nich do końca wniosków… Przed laty w Paryżu w swym studio na rue de Laos pułkownik Staniislaw Gano, ostatni szef naszej „dwójki” (mianowany w roku 1964 generałem przez wodza naczelnego Władyława Andersa) mawiał mi, że nasi eksperci działający w III Rzeszy Hitlera (np. nasz attaché miiltaire w Berlinie płk Antoni Szymański, czy też zapewne nasz konsul we Wrocławiu, a później w Monachium, Stefan Janusz Bratkowski) ostrzegali Rydza i jego sztab; podkreślali moc uderzeniową dywizji czołgowych Wehrmachtu… Ale Rydz i jego oficerowie operacyni owych ostrzeżeń nie brali na sero! „Sami wiedzieli lepiej”!

A w roku 1945 w Poznaniu matka moja widywała dawnego szefa mej siostry Magdy, wysoko zasłużonej pracownicy wywiadu AK… Ow oficer wywiadu AK, przyjaciel bohaterskiego pułkownika Radosława, zapewniał nas, że on i kilku jego kolegów starało się wytłumaczyć sztabowi Bora, że wybuch powstania w Warszawie, a w szczególności wybuch przedwczesny musi prowadzić ku tragicznej katastrofie…

(Magda poległa 6 sierpnia 1944 r. na Woli, będąc łaczniczką Radosława. Poprzednio, znając francuski i niemiecki, wysyłana była ponoć do Rzeszy jako łączniczka AK na papierach francuskiej volksdeutschki…

Tyle na dziś…

Komentuj...

*



wtorek, 21 maj, 2019

  • Pogoda w Paryżu



    Niestety aktualne dane pogodowe nie są dostępne!


     
  • Kurs walut

  • Newsletter Vector Polonii

  • Partner: ASSOCIATION YOT-ART