Dziennik Macieja Morawskiego, 17 lipca 2017 r.

Utworzono 17 lipca 2017 przez Red. VP

Na łamach dzisiejszego Le Figaro wybitny naukowiec, bardzo nowoczesny myśliciel-humanista i niewątpliwie wielce godny uwagi politolog Nicolas Baverez już w tytule sporej wypowiedzi stwierdza: L’Etat islamique n’est pas mort, il mute (państwo islamskie nie zmarło, przeżywa ono mutację). Podobne stwierdzenie czy – jak kto woli – ostrzeżenie formułuje też kilku innych cenionych zachodnich rzeczoznawców… Z miejsca odnotuję, że i ja w podobny sposób cały ten problem widzę… Jest faktem, że państwo islamskie – do niedawna mocno zaistalowane na wielkich obszarach – teraz straciło prawie wszystkie miasta i tereny jak dotąd w jego władaniu… Ale „dżihadysci”, mający – jak wiele na to wskazuje – w elitach, także i finansowych, tych lub innych krajów arabskich ukrytych sojuszników, i nadal wiodą swą nienawistną wobec całego Zachodu akcję propagandy interenowej lub innej… Masom arabskim wpajają zapewe przekonanie, że z czasem Europa wpadnie w ręce islamu, że się ona im NALEŻY… Chyba jasne, że w szeregach tak zwanych „uchodźców” z Bliskiego Wschodu i z Afryki jest jednak pewna liczba dobrze zamaskowanych i dobrze przeszkolonych „dżihadystów”… Rzecz w tym, że od kilku czy kilkunastu lat masy islamskie nabrały przekonania, że Zachód jest w gruncie rzeczy słaby, że nie wytrzyma naporu ogromnych mas islamskich z Bliskiego Wchodu i Afryki. To samo zdaje się uważać spora cześć elit krajów islamu… „Dżihadyści” marzą też zapewne, by w pewnej chwili zawładnąć jednym z państw islamskich, być może np. Algierią czy nawet Egiptem…

Wiele się mówi o naprawdę ostrym, nieustannym konflikcie między sunnitami a szyitami. Niektórzy rzeczoznawcy jednak ponoć mówią: Tak, rzeczywiście spór ten ma duże znaczenie, ale jedno jednoczy cały islam – nienawiść do Zachodu, i chęć rewanżu… Od niedawna te uczucia, połączone ze zgoła nowym przekonaniem, że Zachód jest słaby i np. bezbronny wobec terroryzmu, bardzo wyraźnie przybrały na sile. Zachód i jego przyjaciele chyba szczytowo naiwnie zachowali się w okresie tak zwanej „arabskiej wiosny”. Na szczęście, ale na jak długo (?) udało się wyrwać Egipt z rąk Braci Muzułmańskich…?

Jedno w mym pojęciu oczywiste. Unia Europejska musi się nadal liczyć z zagrożeniem terrorystycznym. I to z zagrożeniem być może coraz to groźniejszym… Musi dysponować unijną strażą granicznią i siłami szybkiej interwencji. Koniecznością dziejową (!!!) jest coś w rodzaju Planu Marshalla dla Afryki i Bliskiego Wschodu.

No i jasne, że Unia Europejska winna „stanąć na poziomie zagrożeń”, działać energicznie i sprawnie, przyhamować islamską imigrację, zmodernizować się, nie pozostawać w tyle pod wzglęm modernizacji za Japonią, Chinami, itd. Jedno pewne: trzeba póki czas zadziałać szybko i sprawnie… Oby to nastąpiło! Zapewne prezydent Macron i pani Merkel dostrzegają dziejową konieczność silnej i sprawnej Europy?

Komentuj...

*



piątek, 22 luty, 2019

  • Pogoda w Paryżu


    5°C
    Bezchmurne niebo

    Dzisiaj:
    17°C / 4°C
     
    sobnieponwtośroczw
    15°14°15°17°17°16°
  • Kurs walut

  • Newsletter Vector Polonii

  • Partner: ASSOCIATION YOT-ART