Dziennik Macieja Morawskiego, 17 grudnia 2016 r.

Utworzono 17 grudnia 2016 przez Red. VP

Z pytań, jakie dochodzą do mnie odnoszę wrażenie, iż brak w Internecie stale aktualizowanej kroniki przynoszącej informację o „Paryżu dla Polaków”, zawierającej np. adresy i ceny polskich hoteli oraz sklepów – ktoś pyta, gdzie kupić barszcz i polską kiełbasę, gdy ich nie wystarczy… ? Brak także danych, co można teraz zwiedzić (np. problem obecnych strajków personelu wieży Eiffla). Wreszcie, trudno się dowiedzieć, do jakiej nie za drogiej polskiej restauracji można np. w ramach rewanżu zaprosić swych francuskich przyjaciół i wykazać im, że i polska kuchnia bywa wielce smaczna. Inne zagadnienia to muzea (!!!): kiedy i jak można się tam tanio dostać, i czy są respektowane karty studenckie i jakie to mają być karty??? Wreszcie, czy owe muzea uznają naszą kartę prasową Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich?? Gwoli dokładności odnotuję, że jedno z pytań było moim zdaniem nieco zaskakujące: dotyczyło ono tego, co warto tu z Polski przywieźć, by z zarobkiem „na Saint Paulu” (???) sprzedać??? Z miejsca odpowiedziałem: to już chyba nie te czasy, ale po namyśle dodaję: kto wie? Może się mylę, może „kombinatorzy” w tej dziedzinie i teraz coś „wykombinowali”. Ale ja naprawdę nic na ten temat mnie wiem!!! A „szczyt szczytów”, pewna piękna (30 lat) pani z Polski spytała mego znajomego, czy działa w Paryżu polskie biuro matrymonialne, bo marzy o miłym i bogatym małżonku Francuzie w wieku około 45. lat!? Mój znajomy – jak mi później opowiadał – ową 30-letnią polską damę „może nieco niegrzecznie spławił”: powiedział jej, że ma nadzieję, iż ona żartuje, no i że on, stary polski inteligent, na pewno „nie będzie rajfurem”!!! Kończąc i podsumowując ten dzisiejszy odcinek mego dziennika, wyrażę przekonanie, że Polacy chyba jednak nie mają nadmiernych talentów w dziedzinie jednak mimo wszystko pożytecznej i na co dzień potrzebnej!!!

PS: OSOBNY I NIECO INNY PROBLEM TO KONIECZNOŚĆ SPRAWNEGO REKLAMOWANIA NASZEJ SZTUKI (TU SPRAWNIE DZIAŁA GALERIA ROI DORÉ), A TAKŻE NASZEJ LITERATURY, NP. W MYM POJĘCIU FAKT, ŻE REWELACYJNA, PEŁNA SENSACYJNYCH REWELACJI KSIĄŻKA PIOTRA WITTA O CHOPINIE („Przedpiekle sławy. Rzecz o Chopinie” – przyp. Red.) NIE JEST JESZCZE (A CHYBA NIM Z CZASEM BĘDZIE) BESTSELEREM ŚWIATOWYM!!!

A teraz coś innego. Przed chwilą pocztowy (tak niegdyś w mej Wielkopolsce mawiano) przyniósł mi jeszcze kilka gratulacji od krewnych i przyjaciół z Polski z powodu podniesienia mnie przez panią Audrey AZOULAY, francuską Minister Kultury, do rangi Komandora de l’Odre des Arts et Lettres… OCZYWIŚCIE ZA WSZYSTKIE, JEDNAK LICZNE, GRATULACJE SERDECZNIE TĄ INTERNETOWĄ DROGĄ DZIEKUJĘ!!! ALE PRAGNĘ TEŻ PODKREŚLIĆ, ŻE SZCZEGÓLNIE WIELKĄ PRZYJEMNOŚĆ ZROBIŁ MI PIĘKNY LIST GŁÓWNEGO KAPELANA ZPKM – tego tak ważnego w mym życiu od chwili mego przyjęcia doń w dniu 6 7 1977 – ZAKONU ZWANEGO MALTAŃSKIM, LIST J.E. BISKUPA ANDRZEJA DZIUBY, ordynariusza łowickiego, którego tak dobrze pamiętam, gdy towarzysząc Prymasowi Glempowi Paryż odwiedzał (ja wówczas z ramienia RWE prowadziłem obsługę prasową tej ważnej wizyty)… Z tego okresu zachowałem o Ks. Dziubie, jego życzliwości i wysokiej inteligencji jak najlepsze wspomnienia!!! Tak, co w mym życiu wysoce istotne, na 102 i dogłębnie czuję się kawalerem maltańskim i ja – człowiek pióra, dziennikarz i pisarz – jestem pod permanentnym wrażeniem słów Jana Pawła II, słów, które w swym tak pięknym liście do mnie przypomina jakże wybitny Biskup DZIUBA: „Człowiek jest równocześnie i dzieckiem, i ojcem kultury, w której żyje” (FIDES ET RATIO nr 71 )… Biskup ten swój tak istotny dla mnie list zakańcza, stwierdzając: ŻYCZĘ DALSZEJ OWOCNEJ POSŁUGI NA RZECZ SZTUKI I LITERATURY, A TAKŻE IDEAŁÓW MALTAŃSKICH – Tuitio fidei et obsequium pauperum

Komentuj...

*



sobota, 24 sierpnia, 2019

  • Pogoda w Paryżu



    Niestety aktualne dane pogodowe nie są dostępne!


     
  • Kurs walut

  • Newsletter Vector Polonii

  • Partner: ASSOCIATION YOT-ART