Dziennik Macieja Morawskiego, 16 stycznia 2017 r.

Utworzono 16 stycznia 2017 przez Red. VP

„Stały czytelnik” (ktoś z Warszawy) po namyśle nieco „rektyfikuje tonację swej wczorajszej wypowiedzi” (patrz dziennik MM z 15. stycznia)…….Teraz podkreśla, że PRL-owskie ambasady np. tu we Francji liczyły w swych szeregach jednak sporo ludzi dobrej woli, jak np. tutejszy radca kulturalny w latach 1961-65, Tadeusz Breza, czy też Mirosław Żuławski (ojciec Andrzeja Żuławskiego), reprezentant PRL przy UNESCO, obaj tak zasłużeni gdy szło o propagowanie polskiej kultury… Jednak jest rzeczą oczywistą, że dyplomacja PRL była przez Moskwę trzymana na mocnej smyczy, służyła tylko interesom bloku zwanego socjalistycznym… To w Paryżu wszyscy dobrze wiedzieli… Pewien wybitny paryżanin mawiał o lennikach ambasady sowieckiej (?)… Jedno pewne, PRL nie mógł prowadzić niezależnej polityki zagranicznej, jego MSZ był instrumentem w rękach obcego mocarstwa… Nawet słynny Plan Rapackiego był tylko manewrem, wykoncypowanym w Moskwie… Bardzo ważne, by to mocno podkreślać, nie udawać, że szło o naprawdę polską dyplomację… Prawdziwie polską była dyplomacja emigracyjna! Temat wielce śliski! Wiadome kręgi nie życzą sobie stawiania kropek nad „i”!!!
Tyle ów czytelnik-rozmówca!

Komentuj...

*



piątek, 22 marzec, 2019

  • Pogoda w Paryżu



    Niestety aktualne dane pogodowe nie są dostępne!


     
  • Kurs walut

  • Newsletter Vector Polonii

  • Partner: ASSOCIATION YOT-ART