Dziennik Macieja Morawskiego, 15 sierpnia 2016 r.

Utworzono 17 sierpnia 2016 przez Red. VP

Morawski foto 02.06.2016Wczoraj, w niedzielę, przybyły z kraju w celach turystycznych do Paryża młody polski intelektualista udał się w godzinach popołudniowych do paryskiej katedry Notre-Dame. Wielkie wrażene zrobiła na nim ilość strzegących tego gmachu policjantów i wojskowych. Cały plac przed katedrą był ogrodzony barierkami. Tłumy ludzi czekały na zewnątrz. Do katedry wpuszczono – po dokładnym sprawdzeniu np. damskich torebek – tylko pewną liczbę osób. W czasie Mszy Św. już nikogo nie wpuszczano. Następnie ów rodak udał się pod wieżę Eiffla. Tam też ogromne wrażenie zrobiła na nim ilość wojskowych i policjantów. Jedno rzuca się w oczy! Świadomość potencjalnego zagrożenia terrorystycznego jest tu wielka i „Francja czuwa”.

Gdy chodzi o mnie, to bynajmniej nie wykluczam jakichś nowych i zaskakujących działań terrorystów… Liczę się z możliwością groźniejszych niż dotychczasowe zamachów.

Narasta też inny, wysoce na dłuższą metę poważny, problem. Np. na Korsyce doszło ostatnio do konfliktów między miejscową korsykańską ludnością a jednak tam licznymi społecznościami wyznania islamskiego. Chodzi o zjawisko wielce niepokojące. Wszak we Francji żyje kilka milionów muzułmanów, działa bodajże 2500 meczetów… Propaganda Daechu robi co może, by w tym środowisku werbować zwolenników; próbować przemieniać tych tutejszych muzułmanów w żołnierzy dżihadu. Jak wiadomo, już kilkuset młodych tutejszych wyznawców islamu walczy i przechodzi specjalne przeszkolenie militarne i terrorystyczne w Syrii czy w Iraku. Dobrze tu we Francji czy też np. w Belgii czy w Niemczech zasymilowani muzułmanie, mogą z czasem stawać się szczególnie groźnymi terrorystami. Wszak świetnie znają teren, dzięki temu mogą być szczególnie niebezpieczni…

image

image

Bastia – miasto w północnej Korsyce, położone niedaleko miejscowości Sisco, w której doszło do zamieszek, fot. AP

Jednym słowem, weszliśmy w nowy okres. W okres stanowiący nowum wojny z terroryzmem, która może przybierać coraz to nowe kształty i nas całkowicie zaskakiwać, siać grozę i zamęt, i – jak można się domyślać – w ciągu nadchodząego okresu, niebezpiecznie się nasilać. Wszak nie można do końca wykluczać tego, że pewnego dnia staniemy w obliczu jakiegoś spotęgowanego ataku, wykorzystującego szeroką gamę współczesnych możliwości masowego rażenia, także różnorakich nowych broni, być może chemicznych czy nawet atomowych, a następnie np. „cyberataku”, itd., itd.

Jasne chyba, że wobec takich „perspektywicznych zagrożeń” władze naszych państw są „jak tabaka w rogu”, no i że do sztabów naszych armii jeszcze nie doszło, że powoli wchodzimy w zupełnie inną niż dotychczas falę „wojennego zagrożenia”. Wedle niesprawdzalnych pogłosek, myśliciele i nowocześnie myślący stratedzy – owi ludzie, którzy widzą ku czemu iść może, dostrzegają (drogą analizy myślowej czy być może w oparciu o mózgi elektronowe) ogrom czających się za rogiem nadchodzących, być może nieuniknionych, zagrożeń; są źle widziani przez polityków niepatrzących dalej niż czubek ich nosa, ze względów wyborczych, minimalizujących niebezpieczeństwa!

Komentuj...

*



piątek, 19 kwiecień, 2019

  • Pogoda w Paryżu



    Niestety aktualne dane pogodowe nie są dostępne!


     
  • Kurs walut

  • Newsletter Vector Polonii

  • Partner: ASSOCIATION YOT-ART